Trump rozkręcił kryptowaluty, lecz efekt był pozorny. Oto wyjaśnienie obecnego krachu
Kryptowaluty i ich złoty wiek pod administracją Donalda Trumpa okazał się krótkotrwały. Bitcoin, który w październiku 2025 r. osiągnął rekordowe 126 tys. USD, stracił niemal 50% wartości. Cały rynek wymazał zyski z okresu po wyborach Trumpa, a nastroje wśród inwestorów są najgorsze od czasów krachu 2022 r. Mimo pro-kryptowalutowej retoryki prezydenta i obietnic deregulacji, branża przeżywa jeden z najgłębszych spadków w historii – i to właśnie w momencie, gdy wydawało się, że Waszyngton wreszcie stoi po jej stronie.
Głęboka korekta mimo „prezydenta Bitcoina”
Trump wrócił do Białego Domu z hasłem uczynienia Ameryki „supermocarstwem bitcoinowym” i „światową stolicą kryptowalut”. Mianowanie przyjaznych regulatorów, ograniczenie egzekucji i nowe ramy prawne napędzały hossę w 2025 r. – BTC urósł wtedy o 35%. Jednak od października rynek wszedł w bessę szybszą i głębszą niż w 2022 r. Spadek o prawie 50% od szczytu zniwelował wszystkie zyski wyborcze.
Firmy publiczne, które masowo skupowały krypto (np. Strategy Michaela Saylora), notują gwałtowne spadki akcji. Gemini Winklevossów zapowiedziała zwolnienia do 200 osób i wycofanie się z rynków UE, UK i Australii. Galaxy Digital Michaela Novogratza ogłosiła stratę netto blisko 500 mln USD w IV kw. 2025 r. Co tak na prawdę jest powodem kryzysu?
Dlaczego mamy krach na kryptowaluty?
Krach w branży krypto nie jest odizolowany – Nasdaq 100 spadł w ostatnim tygodniu o prawie 4%, S&P 500 o 2%. Inwestorzy uciekają z aktywów ryzykownych w stronę złota i srebra, które rosną. Sekretarz Skarbu Scott Bessent przyznał Kongresowi, że rząd nie ma narzędzi, by zmusić banki do kupowania Bitcoina. Biały Dom pozostaje jednak nieugięty – rzecznik Kush Desai podkreślił, że zmienność na wolnym rynku nie zmieni zaangażowania administracji w „amerykańską dominację w kryptowalutach”.
Politycznie spadek stał się już amunicją dla przeciwników.
Biuro prasowe Gavina Newsoma (potencjalnego kandydata w 2028 r.) ironicznie przypomniało na X, że Bitcoin jest tańszy niż w momencie, gdy Trump obiecywał koniec represji Bidena.
Możliwe odbicie
Nie wszyscy tracą wiarę. Michael Saylor podczas konferencji Strategy stwierdził: „Mamy prezydenta Bitcoina – on uczyni Amerykę liderem aktywów cyfrowych”. Rob Hadick z Dragonfly VC podkreśla, że fundamenty nigdy nie były silniejsze: rekordowe wykorzystanie stablecoinów, rosnąca adopcja instytucjonalna i infrastruktura Wall Street. Kongres nadal pracuje nad ustawą regulacyjną (z podziałem nadzoru między agencjami), a nawet niektórzy Demokraci sygnalizują gotowość do kompromisu.
Jednak dla wielu obserwatorów obecna sytuacja jest gorzką ironią. Bitcoin miał być „cyfrowym złotem” a zachowuje się gorzej, niż FIATy w krajach trzeciego świata. Luty 2026 r. może przynieść albo dalszą kapitulację, albo odbicie – ale psychologia rynku jest obecnie na dnie. Trump obiecywał nową erę, jednak w tej chwil obserwujemy finansowy mezozoik.

