Tom Lee utopi miliardy w Ethereum? Gigantyczna pozycja BitMine głęboko pod wodą

Tom Lee utopi miliardy w Ethereum? Gigantyczna pozycja BitMine głęboko pod wodą

Ethereum wciąż tkwi po pachy w korekcie. Jej skutki najmocniej odczuwają ci, którzy postawili na ETH naprawdę grubo. Jednym z nich jest BitMine – gigant inwestycyjny skoncentrowany właśnie na Ethereum, powiązany z Tomem Lee. Skala strat robi wrażenie nawet jak na standardy rynku krypto. Według dostępnych danych BitMine siedzi dziś na niemal 6 miliardach dolarów niezrealizowanej straty, przy kursie ETH oscylującym w okolicach 2400 dolarów.

4 miliony Ethereum i średnia cena daleka od rynku

BitMine zgromadził ponad 4 miliony ETH, co czyni go jednym z największych znanych, posiadaczy drugiej światowej kryptowaluty na rynku. Problem w tym, że średnia cena zakupu szacowana jest na około 3800 dolarów, czyli blisko 40% powyżej obecnych notowań. Przy takim kursie wartość portfela spadła do ok. 9,7 miliarda dolarów, podczas gdy łączny kapitał zainwestowany w Ethereum przekracza 15,6 mld USD. Na papierze daje to około 5,98 miliarda dolarw straty, bez żadnych zrealizowanych sprzedaży.

Co istotne, BitMine nie zmienia strategii. Firma dalej akumuluje Ethereum i wykorzystuje je w stakingu, traktując krótkoterminową cenę jako sprawę drugorzędną. Cała teza opiera się na długim horyzoncie: roli ETH jako infrastruktury finansowej, generowaniu yieldu i przyszłej adopcji sieci.

To podejście typowe dla inwestorów o wysokim poziomie przekonania. Cena nie jest tu wyznacznikiem decyzji. Liczy się przetrwanie pozycji aż do momentu, w którym narracja znów zacznie działać na ich korzyść.

Dlaczego BitMine nie musi się bać likwidacji

Kluczowa różnica między BitMine a wieloma graczami detalicznymi? Brak presji likwidacyjnej. Nie ma sygnałów, by pozycja była budowana na wysoko lewarowanych instrumentach pochodnych. Ethereum znajduje się na bilansie, a nie na marginie. Nawet dalsze spadki nie wywołają automatycznego „margin calla”, co w obecnym, nerwowym otoczeniu rynkowym jest ogromnym atutem.

Słabość ETH wpisuje się w szerszy obraz rynku: odpływ płynności, podwyższona zmienność i dominacja nastroju risk-off. Choć to Bitcoin przyciąga ostatnio największe wolumeny likwidacji, Ethereum – jako aktywo o wyższej becie – spada głębiej i szybciej. Momentum techniczne pozostaje negatywne, ale jednocześnie widać, że duzi, długoterminowi gracze są gotowi przeczekać burzę, licząc na yield i przyszłą odbudowę zaufania do ekosystemu.

Dla BitMine kluczowe nie jest pytanie „kiedy ETH odbije”, lecz czy struktura finansowania pozwoli dotrwać do momentu, gdy narracja znów się odwróci. Dopóki staking generuje przychody, a pozycja nie jest zagrożona likwidacją, strategia może trwać. Nawet miesiącami lub latami głęboko pod powierzchnią.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom