Tom Lee: Bitcoin i Ethereum oberwały mocno, ale dno jest blisko
Ethereum i Bitcoin są blisko dna. Rynek kryptowalut przeżywa głębszą korektę niż oczekiwano, jednak jeden z najbardziej znanych optymistów Wall Street, Tom Lee z Fundstrat Global Advisors, uważa, że najgorsze już za nami. W wywiadzie dla CNBC Squawk Box 3 lutego 2026 r. Lee stwierdził, że obecne poziony Bitcoina (77–78 tys. USD) i Ethereum (2,4 tys. USD) tworzą rzadką kombinację ceny i czasu, która historycznie sygnalizuje lokalne dno rynku. Pomimo spadków, fundamenty pozostają nienaruszone – a nawet poprawiają się – co może wkrótce przełożyć się na odbicie.
Głębsza korekta niż zakładano – winne złoto i brak katalizatorów
Tom Lee przyznał, że sell-off w kryptowalutach okazał się silniejszy, niż przewidywał Fundstrat. Bitcoin i Ethereum straciły znaczną część zysków z października 2025 r., a altcoiny notują jeszcze głębsze spadki. Główną przyczyną rotacji kapitału jest według niego FOMO na rynku metali szlachetnych – złoto i srebro mocno rosły na początku 2026 r., przyciągając kapitał z aktywów ryzykownych. Dodatkowo, kryptowaluty nie mają obecnie silnych katalizatorów krótkoterminowych ani dodatkowej dźwigni finansowej, co potęguje presję sprzedaży w warunkach niskiej płynności.
Techniczne i on-chain sygnały wskazują na zbliżające się dno
Kluczowy argument Lee opiera się na analizie technicznej prowadzonej przez doradcę Fundstrat. Bitcoin blisko 77 tys. USD i Ethereum w rejonie 2,4 tys. USD to poziomy, na których cena i timing historycznie zbiegały się w punktach zwrotnych – często oznaczających lokalne minima. Dodatkowo, dane on-chain pokazują poprawę: liczba aktywnych adresów Ethereum rośnie parabolicznie, co świadczy o rosnącej adopcji użytkowników. Jednocześnie Wall Street kontynuuje budowę infrastruktury wokół krypto (ETF-y, custody, nowe produkty), co tworzy solidną bazę pod przyszły wzrost.
Makro niepewność testuje Ethereum i BTC
Lee zwraca uwagę, że szersza gospodarka pozostaje w dobrej kondycji, jednak niepewność polityczna w Waszyngtonie – decyzje administracyjne, nominacja nowego szefa Fed – powoduje podwyższoną zmienność. „To właśnie takie momenty rynek lubi testować” – powiedział, ostrzegając, że niepewność może utrzymać się co najmniej do połowy roku. Z drugiej strony, jeśli hossa na złocie i srebrze wyhamuje, kapitał powinien wrócić do kryptowalut. Lee przywołał też historyczny sygnał: gdy S&P 500 rośnie w pierwszym tygodniu i pierwszym miesiącu roku, średni zwrot w pozostałej części roku wynosi około 18%.
Cierpliwość może się opłacić
Tom Lee pozostaje konstruktywny: mimo głębszej korekty niż zakładano, fundamenty krypto są nienaruszone, a techniczne ustawienie sugeruje, że dno jest blisko. Jeśli aktywność on-chain będzie nadal rosła, a makro da choć minimalną ulgę, ceny Bitcoina i Ethereum powinny zacząć doganiać poprawiające się fundamenty. Dla inwestorów oznacza to okres wysokiej niepewności, ale też potencjalnie jedną z lepszych okazji akumulacyjnych w obecnym cyklu.

