Tak Bitcoin może zakończyć miesiąc, jeśli historia się powtórzy
Aktualnie rynek kryptowalut znalazł się w nietypowym położeniu. Nie wszystko pasuje do dotychczasowego czteroletniego cyklu, który dotychczas wyznaczał ramy hossy. Przede wszystkim Bitcoin, pomimo tego, że spadł od ATH dość wyraźnie, to nie jest to krach, jaki obserwowaliśmy w poprzednich końcach cykli wzrostów. Analitycy są zdezorientowani i nie mają jednej wersji scenariusza na przyszłość. Zawsze można się posiłkować AI, ale to należy traktować jako zabawę ewentualnie, jako jedną ze wskazówek. A może warto zajrzeć w dane historyczne? Oto co podpowiadają statystyki w kwestii najbliższej przyszłości Bitcoina.
Tak Bitcoin zwykle zachowywał się w styczniu. Będzie powtórka?
Eksperci są podzieleni, a opieranie się wyłącznie na prognozach AI to wyjątkowo ryzykowna strategia. To może w takim razie warto spojrzeć na dane historyczne i statystyki? To oczywiście też niczego nie gwarantuje, ale jak mawia słynne powiedzenie „historia się nie powtarza, ale często się rymuje”. Dlatego chcąc odpowiedzieć sobie na pytanie o to, jak zachowa się Bitcoin w najbliższej przyszłości, warto przyjrzeć się również historycznym danym.
Spójrzmy najpierw na styczeń. Historia pokazuje, że nigdy nie był to ani specjalnie udany, ani słaby miesiąc dla BTC. Dotychczas, licząc od 2013 roku, kryptowaluta kończyła ten miesiąc na minusie sześć razy. Siedem razy pierwszy miesiąc roku przynosił zyski. Co ciekawe od 2020 roku tylko raz BTC zanotował stratę w styczniu – w 2022 roku. Zatem w ostatnich latach był to raczej udany okres dla tokena. Najlepszy był styczeń 2023 roku, gdy BTC zyskał na wartości prawie 40%.
W chwili pisania tekstu Bitcoin kosztuje nieco ponad 95 tys. dolarów. W ujęciu tygodniowym i miesięcznym kryptowaluta zyskuje na wartości odpowiednio 5,42% oraz 11,50%. Od początku roku BTC zyskał na wartości 8,91%. Zatem token jest na dobrej drodze, by zakończyć ten miesiąc na plusie.
Korekta wisi w powietrzu?
Po wyraźnie słabszym czwartym kwartale 2025 roku dla całego rynku początek 2026 roku rozpoczął się całkiem obiecująco. Przed nowym rokiem BTC był poniżej 90 tys. dolarów. Jednak w ostatnich dniach sporo odrobił i przebił kilka poziomów oporu, ale ostatecznie odbił się od 97 tys. USD. Token wciąż jest na relatywnie wysokim poziomie, ale kilku poważnych analityków wskazuje, że Bitcoin wciąż czeka głębsza korekta.
Pisał o tym między innymi Keith Alan, współzałożyciel firmy zajmującej się handlem zasobami Material Indicators. Ekspert prognozuje, że token ponownie przetestuje poziomu z otwarcia 2026 roku, czyli 87-88 tys. dolarów. Zdanie Alana, ponowne przetestowanie tego poziomu to tylko kwestia czasu.
Dużo bardziej ponura jest prognoza, którą przedstawił TradingView. Ekspert ocenia, że cykle Fibonacciego wskazują, że możliwe ostateczne dno tego cyklu to 45-50 tys. dolarów. Według jego oceny dotychczasowe zachowania wskazują, że odrzucenia na poziomach oporu, które obserwuje w ostatnim czasie, zazwyczaj prowadzą do długotrwałej presji spadkowej. W weekend TradingView zaktualizował swoje obliczenia. Według najnowszych ustaleń Bitcoin może jeszcze spaść do 60 tys. dolarów.

