Starożytne wieloryby masowo sprzedają Bitcoina. „Duzi coś wiedzą”. Koniec kryptowalut?
Na rynku krypto trwa nerwówka. Bitcoin zsunął się poniżej 70 tys. dolarów, a dane on-chain pokazują coś, co zawsze daje do myślenia. Najwięksi, najstarsi gracze zaczęli sprzedawać. I to w dużej skali. Pojawia się więc pytanie, które wraca jak bumerang przy każdej większej korekcie: czy wieloryby wiedzą coś, czego rynek jeszcze nie dostrzega?
Wieloryby redukują pozycje, drobnica kupuje
Z danych firmy analitycznej Santiment wynika, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni portfele posiadające od 10 do 10 000 BTC sprzedały łącznie ponad 50 tys. bitcoinów. To właśnie te adresy kontrolują ponad dwie trzecie całej podaży BTC. Ich ruchy nigdy nie są ignorowane przez rynek.
Co ciekawe, w tym samym czasie najmniejsi inwestorzy – portfele z saldem poniżej 0,01 BTC – aktywnie kupują spadki. Klasyczny konflikt narracji: doświadczeni gracze realizują zyski lub redukują ryzyko, a detaliczni inwestorzy wierzą, że to idealny moment na akumulację. Historia pokazuje, że takie rozjazdy często poprzedzają duże ruchy cenowe. Tylko w którą stronę tym razem?
Bitcoin traci, złoto błyszczy
Korekta na Bitcoinie trwa już od kilku miesięcy. Od szczytu w okolicach 126 tys. dolarów w październiku 2025 roku kurs spadł do tegorocznego minimum w rejonie 61 000. W ciągu około 120 dni z rynku wyparowało ponad 1,1 biliona dolarów kapitalizacji.
W tym samym czasie złoto zalicza jeden z najlepszych okresów od lat, rosnąc o ponad 40% w pół roku. Nawet pomimo ostatniej brutalnej korekty. Dla wielu inwestorów to czytelny sygnał: w świecie napięć geopolitycznych i niepewności makro bezpieczne przystanie znów są w modzie, a kryptowaluty – przynajmniej chwilowo – trafiają na dalszy plan. To szczególnie boli narrację Bitcoina jako „cyfrowego złota”. Na razie to to tradycyjne złoto wygrywa walkę o kapitał.
Jest też jaśniejsza strona tej historii. Zakończenie kryzysu budżetowego w USA może poprawić płynność i sentyment inwestycyjny, co historycznie sprzyjało rynkom ryzykownym, w tym kryptowalutom.
Były kongresmen Patrick McHenry sygnalizuje dodatkowo, że ustawa regulująca rynek kryptowalut może trafić do Izby Reprezentantów jeszcze przed Memorial Day w maju 2026 roku. Co istotne, branża krypto ma być gotowa na kompromisy, podczas gdy sektor bankowy stawia większy opór.
Koniec kryptowalut? Raczej kolejny test
Czy starożytne wieloryby wiedzą coś, czego nie wiedzą inni? Być może po prostu zarządzają ryzykiem po gigantycznym rajdzie z lat 2023–2025. Dla drobnych inwestorów to wygląda jak zdrada, dla profesjonalistów – jak rutyna.
Bitcoin znów stoi przed momentem prawdy. A rynek, jak zawsze, uwielbia wtedy siać panikę i rozdawać skrajne scenariusze. Koniec kryptowalut? Już to słyszeliśmy – nie raz, nie dwa, nie dziesięć. Ale to właśnie w takich momentach piszą się kolejne rozdziały tej historii.

