Solana pod ścianą? Najsłabszy projekt z czołówki, ale fundamenty mówią coś innego

Solana pod ścianą? Najsłabszy projekt z czołówki, ale fundamenty mówią coś innego

Rok 2026 wita inwestorów nerwowo. Coś się dzieje, kapitał krąży, ale o euforii nie ma mowy. Rynek raczej bada grunt, niż szykuje się do wybicia. Każdy gwałtowniejszy ruch wygląda dziś bardziej jak korekta niż początek nowego trendu. W takim otoczeniu pieniądz nie rzuca się w ryzykowne aktywa. Płynie wolno, ostrożnie, fragmentami. I właśnie w takim momencie wraca temat Solany.

Najgorszy projekt z rynkowej czołówki w 2025 roku

Jeśli spojrzeć wyłącznie na wykres, trudno ją dziś bronić. Wśród największych kryptowalut to właśnie Solana wypada najsłabiej. Rok 2025 kończy 35% pod kreską, bez wyraźnego wsparcia i bez przekonującej struktury ceny. Od września rynek próbuje zbudować dno — i za każdym razem kończy się to niepowodzeniem.

Na wykresie widać serię czterech kolejnych niższych dołków, z ostatnim w okolicach 120 dolarów. To nie jest układ, który buduje zaufanie. Każde odbicie szybko traci impet, a popyt wygląda na kruchy i niepewny. Dla HODLerów to moment próby. Taki, w którym sprzedaż zaczyna wydawać się rozsądną alternatywą.Problem w tym, że wykres opowiada tylko część historii.

SOL/USD na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy / TradingVIew

Fundamenty idą w inną stronę

Pod powierzchnią wykresu dzieje się coś, czego świeczki nie pokazują. Rok 2025 okazał się dla Solany momentem przełomowym, jeśli chodzi o realne użycie sieci, a nie samą narrację. Szczególnie wyraźnie widać to w obszarze tokenizacji aktywów rzeczywistych, czyli RWA. To właśnie tu Solana zaczęła zbierać punkty, gdy cena robiła wszystko, by je oddać.

Wartość aktywów RWA działających na tej sieci urosła do rekordowych 800 mln dolarów. Od początku 2025 roku to wzrost o 325%, czyli około 600 mln dolarów nowego kapitału, który faktycznie trafił on-chain. I to jest kluczowe rozróżnienie. Nie mówimy o pieniądzach krążących między giełdami w poszukiwaniu krótkoterminowego zysku, ale o środkach wykorzystywanych w konkretnych zastosowaniach.

Fundamenty w tym układzie robią wszystko, by zatrzymać HODLerów na pokładzie. Nawet jeśli wykres konsekwentnie podkopuje im wiarę.

Roadmapa 2026 i zapowiedź nowej narracji

To nie dzieje się przypadkiem. Kierunek, w którym Solana może zmierzać w 2026 roku, jasno pokazuje, że szykuje się na dalszy napływ kapitału z firm. Aktualizacje sieci, rozwój infrastruktury pod zastosowania finansowe i dalsze wzmacnianie sektora RWA układają się w jedną całość. Chodzi o coś więcej niż szybkość i tanie transakcje. Solana coraz wyraźniej próbuje wyjść z łatki „szybkiego blockchaina” i zbudować narrację opartą na użyteczności.

Czy prognozy mówiące o 400 dolarach za SOL do końca roku są dziś odważne? Bez wątpienia. Ale gdy rynek ponownie przełączy się w tryb ryzykowania, obecna słabość techniczna może bardzo szybko zejść na drugi plan, ustępując miejsca fundamentom.

Solana wciąż pozostaje najsłabszym projektem z rynkowej czołówki, a cierpliwość HODLerów jest wystawiana na ciężką próbę. Jednocześnie jednak fundamenty, adopcja i plany rozwoju zaczynają się zazębiać. Jeśli apetyt na ryzyko wróci, 2026 może okazać się momentem, w którym dzisiejsza słabość stanie się punktem zwrotnym.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom