Salwador zbankrutuje przez Bitcoina? „Pożyczka z IMF zagrożona”. Co zrobi Bukele?
Nayib Bukele dla świata krypto był bohaterem, pionierem i rewolucjonistą. Dziś jego bitcoinowa rewolucja zaczyna boleśnie zderzać się z rzeczywistością. Gwałtowny spadek ceny BTC nie tylko wyczyścił setki milionów dolarów z rządowego portfela. Postawił też pod znakiem zapytania kluczową dla kraju pożyczkę z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Bitcoin tanieje, rynek nerwowo patrzy na Salwador
Od końca stycznia Bitcoin spadł o ponad 22%, a od październikowego szczytu nawet o 46%. Dla Salwadoru to nie jest tylko statystyka z wykresu. Według szacunków Bloomberga wartość państwowych rezerw BTC skurczyła się z około 800 milionów dolarów do mniej więcej 500 milionów.
Problem w tym, że kraj jednocześnie negocjuje 1,4 miliarda dolarów wsparcia z IMF. A Fundusz coraz uważniej przygląda się zakupom kryptowaluty i wciąż domaga się większej transparentności.
„Jedno BTC dziennie” kontra warunki IMF
Bukele nie przestał kupować. Strategia „one Bitcoin a day” trwa, mimo że kraj stoi przed poważnymi wyzwaniami. W tym roku Salwador musi spłacić 450 milionów dolarów obligacji, w przyszłym około 700 milionów. Do tego dochodzą zobowiązania emerytalne, które mogą sięgnąć 6% PKB.
Analitycy mówią wprost: jeśli IMF uzna, że środki z programu są pośrednio wykorzystywane do finansowania zakupów Bitcoina, może to skomplikować kolejne przeglądy programu. A utrata wsparcia Funduszu byłaby potężnym ciosem. „Rynek zareagowałby bardzo negatywnie, gdyby wsparcie IMF zniknęło” – ostrzegają zarządzający funduszami emerging markets.
Bukele gra va banque
Jednocześnie Salwador w ostatnich latach był… sukcesem rynków wschodzących. Rentowności obligacji przekroczyły 130% w ciągu trzech lat, a część papierów handlowana jest powyżej wartości nominalnej. Inwestorzy wierzą w polityczną stabilność i jego relacje z administracją USA, kluczowym udziałowcem IMF.
Pojawiają się nawet spekulacje, że w razie spięcia z Funduszem kraj mógłby szukać alternatywnego wsparcia w Waszyngtonie. To jednak scenariusz wysokiego napięcia i potencjalnego zerwania z jednym z filarów zaufania do salwadorskiego długu.
Rewolucja czy hazard?
Dla świata kryptowalut Bukele wciąż jest symbolem odwagi i suwerenności finansowej. Dla konserwatywnych ekonomistów przykładem niebezpiecznego eksperymentu na żywym organizmie. Pytanie brzmi dziś nie tylko, czy Bitcoin odbije, ale czy Salwador wytrzyma zmienność rynku bez utraty zaufania inwestorów i wsparcia IMF.
Bo jeśli kolejna fala spadków przyjdzie szybciej niż dolarowe spłaty, rachunek za bitcoinową rewolucję może okazać się znacznie wyższy, niż ktokolwiek zakładał.


Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.