Rynek przeżywa kryzys, a ten token rośnie o ponad 200%. Pociąg jeszcze nie odjechał?
Od października kryptowaluty przeżywają głęboki kryzys, który w ostatnich tygodniach się nasilił. Bitcoin od swojego szczytu stracił blisko 50%, a wielu ekspertów wskazuje, że ostateczny dołek wciąż jest przed nami. Większość tokenów idzie podobną drogą. Jednak rynek kryptowalut jest ogromny i nawet w tak niesprzyjających warunkach można znaleźć projekty, który opierają się dominującym trendom. Hitem ostatnich dni jest pippin (PIPPIN), który rośnie o ponad 200%. Czy jest w stanie utrzymać to tempo?
Pippin najgorętszą kryptowalutą tego tygodnia. Wzrost o ponad 200%
Większość topowych kryptowalut z Bitcoinem na czele przeżywa duży kryzys. Kapitał masowo odpływa z tych projektów, co prowadzi do spadków kursów. Jednak w przypadku taki specyficznych i dużych rynków zawsze trafią się jakiś wyjątek, który idzie pod prąd i nie ulega dominującym trendom.

Bez wątpienia hitem ostatnich dni jest pippin. Ten memecoin robi ostatnio furorę. W chwili pisania tekstu token kosztuje 0,52 USD, a w ujęciu 24-godzinnym zyskał 1,62%. Z kolei w ujęciu tygodniowym i miesięcznym token wzrósł odpowiednio o 220,07% oraz 56,69%. Pippin jest mocny od początku roku, co potwierdza odczyt YTD (Year To Date). Od początku stycznia 2026 roku memecoin zyskał na wartości 32,66%.
Pippin to dość nowy projekt, który zadebiutował 9 listopada 2024 roku, czyli na samym początku startującej wówczas hossy po zwycięstwie wyborczym Donalda Trumpa. Moneta powstała na blockchainie Solany. Przez wiele miesięcy token pozostawał na uboczu. Punktem zwrotnym było notowanie na giełdzie WEEX 17 grudnia 2025 roku. Następnie memecoin pojawił się na KuCoin na początku stycznia 2026 roku.
Po pojawieniu się na giełdzie wystrzeliła również kapitalizacja pippin z 29 do około 516 mln dolarów. Dzięki dynamicznym wzrostom token szybko wskoczył do TOP 100 największych kryptowalut pod względem całkowitej kapitalizacji rynkowej. Aktualnie znajduje się na 76 miejscu.
Jakie wyglądają perspektywy na przyszłość? „Byki mają kontrolę”
Wiele osób, szczególnie tych, którzy nie posiadają tego memecoina, zapewne zadaje sobie teraz pytanie – czy warto w tym momencie dołączyć do tego pociągu, czy jest już za późno? Na takie pytania nigdy nie ma prostej i jednoznacznej odpowiedzi.
Defi Priest ocenia, że obecnie rynek wyraźnie zmienił strukturę, a popyt przewyższa teraz podaż, co wskazuje na wyraźną byczą zmianę i daje szanse na zbliżenie się do ATH. Analityk ocenia, że prawdopodobnie Pippin ruszy w okolice ATH, ale należy liczyć się z możliwą korektą przed tym ruchem. Z kolei użytkownik Brain ocenił, że memecoin tworzy na wykresach formację złotego krzyża, co zwykle zwiastuje trwały trend wzrostowy.
Szansą na podtrzymanie dobre passy Pippin jest m.in. pojawienie się sezonu na altcoin, którego do tej pory właściwie nie było. Jednak przy obecnych odpływach kapitalizacji z całego rynku, a nie tylko BTC, jest niepewne. Ponadto na rynku dominują obawy i niepewność. co pokazują ostatnie odczyty Indeksu Strachu i Chciwości, które pokazywały nawet wyniki 5 punktów na 100.
Z kolei crypto.news ocenia, że memecoin tworzy na wykresach formację filiżanki z uchem, co zwykle oznacza kontynuację trendu wzrostowego. Portal dostrzega również, że linie MACD są skierowane w górę, co sugeruje, że „byki nadal mają znaczącą kontrolę nad cenami na rynku„.



Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.