Robert Kiyosaki wrócił do inwestowania w Bitcoina! Wie coś czego nie wiedzą inni?
Robert Kiyosaki, inwestor, coach biznesowy i autor bestsellera finansowego „Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec” poinformował obserwujących na swoim profilu X (dawniej Twitter) że wrócił do inwestowania kryptowalutę Bitcoin. Na razie zakupił dokładnie jedną sztukę BTC po kursie 67 tysięcy dolarów, podał też dwa powody swojej decyzji. Czy to pierwsza jaskółka odwilży i nadziei że BTC może już być blisko historycznego dołka po którym nastąpi odbicie?
Robert Kiyosaki kupił 1 BTC. Podaje powody
Kiyosaki po zakupie Bitcoina pospieszył na media społecznościowe żeby podzielić się z obserwującymi swoją autorską tezą inwestycyjną. Po pierwsze skłonił go do niej (cytat) „marksistowski Fed” który będzie „drukował falszywe pieniądze”. Jego zdaniem w momencie, gdy amerykański dług publiczny zacznie destabilizować dolara, bank centralny nie będzie miał innego wyjścia niż uruchomienie kolejnych programów luzowania ilościowego i „wydrukowanie bilionów fałszywych dolarów”. W takim scenariuszu bitcoin ma pełnić rolę zabezpieczenia przed inflacją i utratą siły nabywczej pieniądza, podobnie jak złoto, ale – według Kiyosakiego – z potencjałem przewyższającym kruszec.
Wątpliwości budzi natomiast drugi argument Kiyosakiego. Jak twierdzi autor „Bogatego Ojca”, Bitcoin zbliża się do poziomu pełnego wydobycia, czyli momentu w którym całkowita podaż kryptowaluty znajdzie się na wolnym rynku. Choć maksymalna podaż BTC jest ograniczona do 21 milionów sztuk, obecnie wydobyto ok. 19,99 mln, czyli niespełna 95,2 proc. całkowitej podaży. Ostatni bitcoin zgodnie z protokołem ma zostać wydobyty dopiero około 2140 roku, co oznacza, że „zbliżanie się” do 21. miliona będzie procesem rozłożonym na ponad sto lat.
I choć malejąca nowa podaż faktycznie jest jednym z fundamentów narracji o tezauryzacji i cyfrowym złocie, to trudno w tej chwili mówić, że „zbliżamy się” do jakiegoś przełomowego momentu. Bitcoin pozostaje aktywem o wysokiej zmienności, a jego cena w krótkim i średnim terminie zależy głównie od polityki monetarnej USA, globalnego sentymentu inwestycyjnego, regulacji oraz adopcji technologii blockchain (przede wszystkim przez instytucje prywatne i publiczne).
Bitcoin znalazł wsparcie w okolicy maksimów z ostatniej hossy
Na moment powstawania tego tekstu kryptowaluta Bitcoin (BTC) wymieniana była na wolnym rynku po cenie 68220 dolarów amerykańskich za sztukę. Zanotowaliśmy nieśmiałe podbicie po ostatnim wyroku Sądu Najwyższego USA w sprawie polityki celnej Donalda Trumpa (a konkretnie ich nielegalnego charakteru), ale wykres nie zdaje się zapowiadać (jeszcze) trwałej odwilży. Być może rynki dyskontują jeszcze scenariusz zapowiedziany przez samego prezydenta USA o tym, że „ma plan B” dla swoich ceł, co de facto oznacza kontynuację niestabilności i konfliktu w międzynarodowej polityce gospodarczej.

O powrocie do wzrostowego trendu będzie można mówić dopiero po zdecydowanym wybiciu powyżej oporu w rejonie 72000 USD za Bitcoina