Prokuratura wchodzi do Rezerwy Federalnej, Jerome Powell grozi prezydentowi – rynki reagują!
Wojna na szczycie amerykańskiej władzy wchodzi w nową, bezprecedensową fazę, a rynki finansowe reagują na nią w sposób, który zaskoczył wielu analityków.
Dziś rano kurs Bitcoin zanotował wzrost o 1 procent, docierając do poziomu 92 000 USD, podczas gdy tradycyjne rynki akcji pogrążyły się w czerwieni. Kontrakty terminowe na Nasdaq spadły o blisko 0,8 procent, S&P 500 stracił 0,5 procent, a indeks dolara osunął się do poziomu 99,00 pkt.
Bezpośrednią przyczyną tego zamieszania jest eskalacja konfliktu między prezydentem Donaldem Trumpem a przewodniczącym Rezerwy Federalnej Jerome Powellem. Sytuacja stała się krytyczna, gdy Powell ogłosił, że Departament Sprawiedliwości doręczył bankowi centralnemu wezwania przed wielką ławę przysięgłych. Groźba aktu oskarżenia dotyczy zeznań szefa Fed przed Kongresem w sprawie wartych miliardy dolarów renowacji siedziby głównej instytucji w Waszyngtonie. Donald Trump od dawna krytykował te wydatki, nazywając projekt wartym 2,5 miliarda USD przejawem rażącej niekompetencji i porównując jego koszty do budowy najnowocześniejszych stadionów sportowych.
Rezerwa Federalna zagrożona – daje się odczuć polityczną presję
Jerome Powell nie szczędził mocnych słów w swoim oświadczeniu wideo, wprost nazywając działania administracji Trumpa politycznie motywowanymi. – W piątek Departament Sprawiedliwości doręczył Rezerwie Federalnej wezwania do stawienia się przed wielką ławą przysięgłych, grożąc postawieniem zarzutów karnych w związku z moim zeznaniem przed Senacką Komisją Bankową w czerwcu ubiegłego roku. Zeznanie to dotyczyło między innymi wieloletniego projektu renowacji zabytkowych budynków biurowych Rezerwy Federalnej. Głęboko szanuję rządy prawa i odpowiedzialność w naszej demokracji. Nikt – a już na pewno nie prezes Rezerwy Federalnej – nie stoi ponad prawem. Jednak to bezprecedensowe działanie należy postrzegać w szerszym kontekście gróźb i ciągłej presji ze strony administracji. To nowe zagrożenie nie dotyczy mojego zeznania z czerwca ubiegłego roku ani renowacji budynków Rezerwy Federalnej. Nie dotyczy ono również nadzorczej roli Kongresu; Fed poprzez zeznania i inne publiczne ujawnienia dołożył wszelkich starań, aby informować Kongres o projekcie renowacji. To są tylko preteksty. Groźba postawienia zarzutów karnych jest konsekwencją ustalenia przez Rezerwę Federalną stóp procentowych w oparciu o naszą najlepszą ocenę tego, co będzie służyć społeczeństwu, a nie zgodnie z preferencjami prezydenta. Chodzi o to, czy Fed będzie w stanie nadal ustalać stopy procentowe w oparciu o dowody i warunki gospodarcze, czy też polityka pieniężna będzie kierowana presją polityczną lub zastraszaniem. Służyłem w Rezerwie Federalnej pod rządami czterech administracji, zarówno republikańskich, jak i demokratycznych. W każdym przypadku wykonywałem swoje obowiązki bez obaw politycznych i faworyzowania, koncentrując się wyłącznie na naszym mandacie stabilności cen i maksymalnego zatrudnienia. Służba publiczna wymaga czasem stanowczości w obliczu zagrożeń. Będę nadal wykonywał pracę, do której powołał mnie Senat, z uczciwością i zaangażowaniem w służbie dla narodu amerykańskiego – powiedział Powell.
Według szefa Fed groźba postawienia zarzutów karnych to jedynie pretekst, który ma zmusić bank centralny do agresywnego cięcia stóp procentowych. Donald Trump wielokrotnie wywierał naciski na obniżenie kosztu pieniądza do poziomu 1 procent lub nawet niżej, aby stymulować wzrost gospodarczy, podczas gdy Fed pod wodzą Powella utrzymuje bardziej ostrożne podejście przy stopie na poziomie 3,5 procent. \
Eksperci rynkowi zauważają, że choć rynki predykcyjne wciąż nie dają wysokich szans na przedterminowe odwołanie Powella przed majowym końcem jego kadencji, to sama groźba kryminalizacji decyzji urzędników banku centralnego podważa zaufanie do amerykańskiej waluty. Na platformie X analitycy podkreślają, że osłabienie dolara i jednoczesny wzrost kryptowalut oraz złota, które osiągnęło rekordowy poziom 4 600 USD za uncję, świadczą o poszukiwaniu przez inwestorów bezpiecznych przystani poza tradycyjnym systemem finansowym.
Bitcoin jako cyfrowe schronienie w dobie kryzysu
Zjawisko dywergencji kursu Bitcoin względem Nasdaq jest szczególnie istotne, ponieważ zazwyczaj te dwa aktywa poruszały się w silnej korelacji. Tym razem jednak Bitcoin zachował się jak aktywo typu safe haven, przyciągając kapitał uciekający przed niepewnością prawną i fiskalną w USA. Zwolennicy kryptowalut od lat przekonują, że Bitcoin jest idealnym zabezpieczeniem przed monetarną nieroztropnością polityków, a obecny spór o remonty budynków Fed i niezależność stóp procentowych zdaje się potwierdzać tę tezę w oczach inwestorów. Ethereum również śledziło ten trend, umacniając swoją pozycję jako kluczowy element ekosystemu finansowego odpornego na naciski państwowe. Choć historia lirki tureckiej pokazuje, jak tragiczne w skutkach może być podporządkowanie banku centralnego politykom, status dolara jako globalnej waluty rezerwowej pozostaje na razie niezagrożony, mimo że inwestorzy coraz częściej spoglądają w stronę zdecentralizowanych rozwiązań.

