Na Ethereum dzieją się dziwne rzeczy. O co chodzi?
Firma analityczna Santiment poinformowała, że aż 50,18% podaży Ethereum znajduje się w kontrakcie stakingowym. To wywołało falę optymizmu. Problem w tym, że część analityków kwestionuje tę interpretację, wskazując, że realny, aktywny staking to raczej ok. 30–31% podaży.
Niezależnie od sporu jedno jest pewne – staking pozostaje kluczowym czynnikiem wpływającym na potencjalne ruchy cenowe.
Ethereum – presja podaży może działać na korzyść ceny
Jeśli nawet przyjąć ostrożniejsze szacunki (ok. 37 mln ETH aktywnie zabezpieczających sieć), oznacza to, że znaczna część podaży pozostaje wyłączona z bieżącego obrotu. W praktyce staking ogranicza płynność rynkową – a to w sprzyjających warunkach makro może wzmacniać ruchy wzrostowe. Spór między Santiment a analitykami CoinShares dotyczy metodologii (depozyty vs. faktycznie aktywne walidatory), ale rynek patrzy przede wszystkim na trend, gdzie Ethereum ma stabilną bazę długoterminowych uczestników sieci. Jeżeli sentyment na szerokim rynku się poprawi, ETH może reagować dynamiczniej niż w poprzednich miesiącach właśnie z powodu ograniczonej podaży w obiegu.
Projekty powiązane ze stakingiem i LSD
Drugą grupą potencjalnych beneficjentów są projekty związane z liquid stakingiem oraz infrastrukturą walidatorów. W środowisku, w którym 30%+ podaży ETH jest zablokowane, rośnie znaczenie tokenów reprezentujących stakowane aktywa i protokołów umożliwiających ich wykorzystanie w DeFi. Jeżeli staking pozostanie atrakcyjny dochodowo, kapitał może napływać nie tylko do ETH, ale również do całego ekosystemu wokół niego. W przeszłości takie narracje potrafiły wywołać gwałtowne, kilkudziesięcioprocentowe ruchy w krótkim czasie.
Altcoiny w cieniu ETH
Historycznie silne ruchy na Ethereum przekładają się na zwiększoną aktywność wśród altcoinów. Gdy inwestorzy widzą stabilizację i wzrost fundamentów drugiej największej kryptowaluty, rośnie apetyt na bardziej ryzykowne projekty. Kluczowy wniosek? Niezależnie od tego, czy realny staking wynosi 50% czy 30,8%, trend jest jasny – znaczna część podaży ETH pozostaje poza rynkiem spot. W warunkach poprawiającej się płynności globalnej może to stać się paliwem dla dynamicznego ruchu wzrostowego – najpierw na Ethereum, a później szerzej na rynku.