Mit „Bitcoin first” pęka? Firmy wyprzedają BTC, jeden gracz idzie pod prąd
To już raczej nie są pojedyncze decyzje oderwane od rzeczywistości. Coraz więcej firm, które jeszcze niedawno chwaliły się strategią „Bitcoin first”, zaczyna rakiem wycofywać się z cyfrowych rezerw. I robi to nie po cichu, tylko z bardzo konkretnych powodów, najczęściej finansowych. Najnowszy przykład to Genius Group. Spółka sprzedała wszystkie posiadane Bitcoiny, żeby spłacić 8,5 milionów dolarów długu. Jeszcze kilka miesięcy temu deklarowała, że nawet 90% jej rezerw będzie trzymane w BTC. Dziś na koncie ma okrągłe zero. Co poszło nie tak?
Coraz więcej firm wychodzi z Bitcoina
Genius to jednak tylko część większego obrazu. W ostatnich miesiącach podobne ruchy wykonało kilka znanych podmiotów.
MARA Holdings sprzedała ponad 15 tysięcy BTC, inkasując około 1,1 miliarda dolarów. Środki poszły głównie na wykup obligacji i poprawę bilansu. Bitdeer z kolei pozbył się całego swojego zapasu wynoszącego dokładnie 943 BTC. Podobnie zrobiły Cango czy GD Culture Group, redukując swoje ekspozycje na króla krypto.
Bitcoin miał być dla tych firm czymś więcej niż tylko aktywem spekulacyjnym. Miał pełnić rolę cyfrowego złota, zabezpieczenia przed inflacją i elementu długoterminowej strategii. W praktyce okazuje się jednak, że gdy pojawia się presja finansowa, BTC staje się aktywem, które w kolejce do sprzedaży zajmuje pierwsze miejsce.
Przeczytaj najnowszą analizę Bitcoina w dziale Bithub Plus:
Bitcoin kolejny raz odbił się od 75 tys. USD. Powinniśmy się niepokoić? Oto raport Glassnode
Zobacz, co sztuczna inteligencja mówi o przyszłej cenie Ethereum:
Sztuczna inteligencja już wie. Tyle wyniesie cena Ethereum (ETH) w kwietniu 2026 r.
Jeden gracz idzie pod prąd
Na tym tle jeszcze mocniej wybija się jedna postać. Michael Saylor. Jego Strategy robi dokładnie odwrotnie niż większość rynku. Podczas gdy inne firmy przeważnie uciekają ze swoich pozycji, on systematycznie dokupuje Bitcoina. Tylko w tym roku spółka dorzuciła do portfela dziesiątki tysięcy BTC, inwestując grube miliardy dolarów. Cały czas dokupuje, niezależnie od tego, jaka jest cena.
Efekt? Bez Strategy tempo zakupów Bitcoina przez firmy praktycznie by się załamało. Tak przynajmniej wynika z danych firm analitycznych śledzących rynek.
Rotacja czy pierwszy sygnał ostrzegawczy?
Pytanie, które zaczyna się pojawiać coraz częściej, brzmi: czy to tylko chwilowa rotacja, czy początek większego trendu?
Z jednej strony firmy mogą po prostu realizować zyski i porządkować finanse w trudniejszym otoczeniu makro. Z drugiej, jeśli Bitcoin faktycznie miał być „rezerwą przyszłości”, to jego szybka wyprzedaż w momentach napięcia rzuca na tę narrację nowe światło. A w zasadzie je gasi.
Na razie rynek nie panikuje. Ale fakt, że coraz więcej spółek pozbywa się BTC, podczas gdy jeden gracz skupuje go na potęgę, tworzy napięcie, którego wcześniej nie było.