Liczby mówią jasno: memecoiny mają potężny problem. Czy to koniec tej krypto mody?
Jeszcze niedawno memecoiny były królami – szybkie wzrosty, hype na X i milionowe fortuny powstające w jedną noc. Wzbudzały ogromne zainteresowanie. Ale czasy się zmieniają, a rynek nie wybacza. Dane pokazują jasno: kapitał ucieka z memów szybciej, niż zdążył do nich napłynąć. Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy? I czy to chwilowe wahanie formy, czy jednak odstawienie na ławkę rezerwowych na dobre?
Memecoiny lecą w przepaść. Czy to koniec krypto-zabawy?
Po miesiącach hype’u sektor memecoinów zalicza największy odpływ otwartych pozycji w całej kryptowalutowej branży. Według dostępnych danych ponad 52% otwartego zainteresowania tym segmentem zniknęło z rynku. Traderzy rezygnują zarówno z topowych memów, jak i świeżych, modnych projektów. Wystarczy spojrzeć na liczby – PEPE, WIF czy BONK notują masowe odpływy kapitału. Nawet SHIB i FLOKI, niegdyś niekwestionowane gwiazdy sceny, mają poważne problemy z podtrzymaniem zainteresowania.
Bitcoin i Ethereum co prawda wciąż jakoś się trzymają, ale widać, że sentyment na rynku osłabł. Traderzy, którzy jeszcze niedawno agresywnie grali na lewarze, teraz zdaje się wolą czekać z gotówką na lepszą okazję. Otwarta wartość pozycji na BTC spadła do 31,4 miliarda dolarów, na ETH jest niemal płaska na poziomie 12,51 miliarda dolarów. Solana? Ledwie 2,92 miliarda dolarów i zauważalny trend spadkowy.

Co dalej?
Co się wydarzyło? Rynek przeszedł na tryb „ostrożność”. Po fali masowych likwidacji wszyscy zaczęli kalkulować straty i trzymać się z dala od nadmiernego ryzyka. Memecoiny, które bazują głównie na FOMO i spekulacji, oberwały najmocniej. W efekcie ich narracja praktycznie zniknęła – jeszcze w styczniu były na ustach wszystkich, teraz ich wartość w krypto-ekosystemie spadła niemal do zera.
Nie oznacza to, że memecoiny zupełnie znikną. Nadal są wieloryby, które uważnie wybierają pojedyncze projekty. Problem w tym, że wydaje się, że teraz selekcja będzie dużo bardziej rygorystyczna. Zmiana trendów jest ewidentna. Sztuczna inteligencja i airdropy przejmują pałeczkę, a kapitał powoli wraca do starszych, sprawdzonych projektów. A memecoiny? Cóż, wygląda na to, że złota era krypto-żartów mocno przygasła.
Nie po raz pierwszy. Przynajmniej na jakiś czas.