Legendarny trader leje kubeł zimnej wody. „Bitcoin ma problem i wyżej nie podskoczy”

W momencie, kiedy Bitcoin przekroczył magiczną barierę 100 000 dolarów, automatycznie otwarła się giełda przewidywań kolejnych kamieni milowych. Eksperci, analitycy, traderzy, inwestorzy. Od tamtej pory wszyscy przebijają się w coraz to bardziej abstrakcyjnych i raczej dalekich od realizmu prognozach. W ostatnim czasie, z uwagi na stagnację kursu BTC, trend ten nieco przycichł. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nie optymizm, a hurraoptymizm w kontekście największej z kryptowalut ma się całkiem nieźle. Pewien znany, legendarny wręcz inwestor — Peter Brandt — postanowił jednak w sposób dość brutalny włożyć kij w szprychy.

Bitcoin za 200 000 dolarów? Legendarny trader wątpi, ale Wall Street ma inne zdanie

Jaki byłby kolejny milestone na Bitcoinie? Z pewnością 200 000 dolarów. Liczba, która działa na wyobraźnię. Może nie tak bardzo, jak 100 000 jeszcze kilkanaście miesięcy temu, ale osiągnięcie takiego pułapu z pewnością byłoby „czymś”. Co na to Brandt?

Jego zdaniem przebicie tej bariery w tej dekadzie, do 2030 roku, jest szalenie mało prawdopodobnym scenariuszem. Brandt podzielił się swoją analizą na platformie X, wskazując, że obecne wzorce techniczne sugerują, iż Bitcoin może mieć z tym duży problem. Wskazuje on na istnienie tzw. górnej linii parabolicznej, która historycznie ograniczała spektakularne rajdy BTC.

„Jeśli Bitcoin nie osiągnie prędkości ucieczki przez górną linię oporu, to bardzo mało prawdopodobne, aby przekroczył 200 000 dolarów do końca tej dekady” – napisał Brandt, zasmucając społeczność krypto.

Wziął króla kryptowalut na warsztat. Według jego analizy Bitcoin przeszedł już przez kilka kluczowych etapów – formacje prostokątów, głowy z ramionami oraz trójkątów symetrycznych. Każdy z tych etapów zapowiadał poprzednie hossy, ale również wskazywał na silne opory, których nie można było łatwo pokonać.

Nie wszyscy zgadzają się z Brandtem

Jest akcja, jest i reakcja. Brandt w swoich ostrożnych szacunkach nie jest rzecz jasna odosobniony, ale wśród tuz finansjery nie brakuje również znacznie większych optymistów. Nieco inny pogląd na sytuację ma analityk Gert Van Lagen. Według niego Bitcoin jest gotowy na ostateczny, paraboliczny rajd, który może wywindować cenę nawet w okolice 270 000 – 300 000 dolarów. Wskazuje on, że BTC niedawno wybił się z czteroletniego byczego megafonu i teraz testuje ten poziom jako nowe wsparcie.

Optymistyczne prognozy przedstawia także nie byle kto, bo Standard Chartered. Bank przewiduje, że Bitcoin może osiągnąć 200 000 dolarów już w 2025 roku, a kluczowym czynnikiem wzrostu będą instytucjonalne napływy kapitału. Podobne prognozy przedstawili analitycy Bernstein. Oni również stawiają na 200 000 jako jak najbardziej realistyczny cel.

Na ten moment inwestorzy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Bitcoin kręci się w kółko, raz przeskakując poziom 100 000 dolarów, tylko po to, żeby za moment wrócić do szeregu.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.