Kryptowaluty wracają? Kluczowy wskaźnik odbija. „Historycznie to dobry moment na zakupy”

Kryptowaluty wracają? Kluczowy wskaźnik odbija. „Historycznie to dobry moment na zakupy”

Od ostatniego krachu na rynku cyfrowych walut mija już blisko pół roku. Przez większość tego czasu kryptowaluty sukcesywnie traciły na wartości, co wystraszyło wielu inwestorów i spowodowało odpływ kapitału. Od kilku tygodni sytuacja nieco się ustabilizowała, a wskaźnik strachu i chciwości, który osiągał ekstremalnie negatywne wartości, wyraźnie odbił. Czy to sygnał, że rynek powoli buduje fundamenty pod kolejną hossę?

Kryptowaluty wracają? Wyraźne odbicie wskaźnika nastrojów rynkowych

Początek roku zapowiadał się obiecująco dla posiadaczy cyfrowych tokenów. Rynek wszedł w nowym rok pewnym krokiem, ale radość nie trwała długo. Jakiekolwiek nadzieje na rychłą poprawę odebrał kolejny krach na przełomie stycznia i lutego. Wówczas na rynku dominował ogromny strach. Wskaźnik strachu i chciwości (Fear and Greed Index), który informuje o aktualnych nastrojach rynkowych, osiągnął skrajnie niskie wartości. Na początku lutego indeks osiągnął poziom 5 pkt na 100, co oznacza ekstremalny strach. To rekordowa wartość, a ostatni raz podobne odczyty obserwowaliśmy po upadku ekosystemu Terra/LUNA.

Tak sytuacja utrzymywała się przez kilka kolejnych dni. Jednak w ostatnim czasie nastroje na rynku uległy poprawie. Pod konie bieżącego tygodnia wartość wskaźnika strachu i chciwości na rynku kryptowalut podskoczyła do 33 pkt. To oznacza, że rynek przeszedł ze strefy ekstremalnego strachu do obszaru strachu i jest blisko osiągnięcia neutralnego nastroju.

Mister Crypto ocenił, że historia pokazuje, że moment, gdy index strachu i chciwości osiąga tak niskie wartości, to dobry moment na zakupy. Jednak nie wszystkie wskaźniki sugerują tak duży optymizm.

Dlaczego nastroje na rynku uległy poprawie?

Na ten moment wokół cyfrowych tokenów nie utworzono żadnej nowej narracji, która uzasadnia poprawę nastrojów. Jednak kilka innych czynników powoduje, że nastawienie do kryptowalut się zmienia. W ostatnim czasie pojawia się sporo sygnałów, które sugerują, że ostateczny dołek w tej bessie jest już za nami. Rezerwy najpopularniejszych tokenów na giełdach stopniały do dawno niewidzianych poziomów. To sugeruje, że rynek rozpoczął fazę akumulacji tokenów przed kolejną hossą.

Ponadto kryptowaluty okazały się całkiem odporne na konflikt na Bliskim Wschodzie. Do tej pory Bitcoin i reszta branży zwykle reagowała załamaniem na tego typu wydarzenia. Tym razem było podobnie. W pierwszych godzinach po informacji o eskalacji konfliktu kryptowaluty mocno straciły, ale szybko się odbudowały.

Ostateczny dołek wciąż przed nami?

Nastroje na rynku się poprawiły, ale Darkfost ostrzega, żeby zachować ostrożność. Analityk CryptoQuant zauważa, że wielu uczestników rynku przyjmuje niedźwiedzią postawę, nawet gdy BTC ponownie przekroczył poziom 70 000 USD. Dalej Darkfost wskazuje, że od początku marca każde odbicie cen jest wykorzystywane jako okazja do otwierania krótkich pozycji na BTC. Doprowadziło to do kolejnych ujemnych stóp finansowania na giełdzie Binance przez około tydzień.

Dalej analityk zauważa, że stopy finansowania na giełdzie Binance momentami spadają poniżej -0,006, co oznaczało wyraźnie ujemny poziom. W praktyce oznacza to, że większość otwartych pozycji na rynku jest obecnie przesunięta w stronę krótkich pozycji, ponieważ inwestorzy pozostają w dużej mierze sceptyczni co do możliwości rzeczywistego odbicia Bitcoina. Zatem ten wskaźnik sugeruje, że traderzy nie wciąż pozostają ostrożni co do haseł o końcu bessy.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom