Kryptowaluty mają ciekawy moment. BlackRock ponownie miesza w branży
BlackRock rozbujał stablecoiny i dzięki temu zakończył tydzień z dodatnim bilansem napływu kapitału. Według danych DefiLlama łączna wartość dolarowych tokenów wzrosła o około 703 mln dolarów, choć w ujęciu miesięcznym sektor pozostaje 0,61% pod kreską – to spadek rzędu 1,9 mld dolarów.
Na koniec lutego kapitalizacja całego segmentu wynosi 307,87 mld dolarów. Z czego to wynika?
Giganci wciąż dominują
Nie zmienia się układ sił na szczycie. Tether (USDT) pozostaje największym stablecoinem z kapitalizacją 183,65 mld dolarów, mimo że w ostatnim tygodniu jego wartość spadła o 0,10%. Drugą pozycję utrzymuje Circle ze swoim tokenem USD Coin (USDC), który urósł o 0,74% do 73,79 mld dolarów. Łącznie te dwa projekty kontrolują 83,62% całego rynku. Udział USDT w całkowitej kapitalizacji wynosi 59,65%, a USDC – 23,97%. To pokazuje, że mimo rosnącej konkurencji segment pozostaje silnie skoncentrowany.
BUIDL od BlackRock kradnie show
Największym zwycięzcą tygodnia okazał się jednak BlackRock ze swoim funduszowym stablecoinem BUIDL. Coin powiązany z amerykańskimi obligacjami skarbowymi zwiększył kapitalizację aż o 36,03%, osiągając około 2,46 mld dolarów. Również inne projekty oparte na tokenizowanych obligacjach zyskują na znaczeniu. Przykładowo USYC od Circle wzrósł o 9,43%, osiągając 1,69 mld dolarów kapitalizacji. To sygnał, że inwestorzy coraz chętniej wybierają stablecoiny oferujące ekspozycję na rentowność amerykańskich papierów skarbowych.
7,5 bln dolarów wolumenu w miesiąc
Aktywność w sektorze pozostaje imponująca. W ciągu ostatnich 30 dni skorygowany wolumen transakcji wyniósł około 7,5 bln dolarów, obejmując 1,8 mld operacji. To pokazuje, że stablecoiny są dziś kluczową infrastrukturą płatniczą i rozliczeniową w świecie kryptowalut – zarówno dla inwestorów instytucjonalnych, jak i detalicznych. Warto zauważyć, że stablecoiny przynoszące dochód stanowią obecnie około 6,66% całego rynku, czyli 20,44 mld dolarów. To relatywnie niewielki segment, ale jego dynamika wzrostu sugeruje zmianę preferencji inwestorów.
Nowy etap wyścigu
Dotychczas rywalizacja wśród stablecoinów koncentrowała się na stabilności kursu i zaufaniu do emitenta. Obecnie coraz większe znaczenie ma możliwość generowania dochodu przy zachowaniu stabilności względem dolara. Choć „Wielka Dwójka” – USDT i USDC – nadal rządzi skalą, dynamiczne wzrosty projektów opartych na obligacjach skarbowych wskazują, że kolejny etap rozwoju rynku może należeć do coinów łączących stabilność z oprocentowaniem. Stablecoin przestaje być wyłącznie cyfrowym dolarem – staje się także narzędziem inwestycyjnym.