Koniec ery spekulacji i upadek hype na IPO – raport ze szczytu w St. Moritz obnaża brutalną prawdę
Najwięksi gracze na rynku aktywów cyfrowych z wyraźną rezerwą patrzą na nadchodzące miesiące, co potwierdzają dane z najnowszego raportu CfC St. Moritz.
Mimo rekordowego ubiegłego roku, w którym 11 spółek z sektora krypto pozyskało z giełdy 14,6 mld USD, obecny optymizm inwestorów wyraźnie osłabł. Eksperci zgromadzeni w szwajcarskich Alpach wskazują, że rynek stał się zbyt mały dla gigantów tradycyjnych finansów, którzy coraz śmielej przejmują kontrolę nad branżą.
Ponad połowa ankietowanych liderów uważa, że sektor bankowy i instytucjonalny dominuje obecnie w świecie cyfrowych monet, co zmienia dynamikę całego ekosystemu. Zjawisko to potwierdziła Jenny Johnson, dyrektor generalna Franklin Templeton, zauważając podczas konferencji, że kapitał instytucjonalny szuka teraz fundamentów i infrastruktury, a nie tylko spekulacyjnego szumu.
Z raportu wynika również, że największym zagrożeniem dla stabilności rynku w 2026 roku nie są już regulacje, lecz narastające braki w płynności. Analitycy z firmy Wintermute podkreślają, że kapitał przestał rozlewać się szeroko po rynku i obecnie koncentruje się niemal wyłącznie w Bitcoin oraz Ethereum. Taka sytuacja sprawia, że debiuty giełdowe mniejszych podmiotów stają się znacznie trudniejsze do zrealizowania niż jeszcze dwanaście miesięcy temu.

Dominacja tradycyjnych finansów i zmiana nastrojów
Inwestorzy z grupy najbogatszych posiadaczy kapitału zauważają, że era gwałtownych wzrostów napędzanych przez klientów detalicznych dobiega końca. Obecnie to tradycyjne instytucje finansowe dyktują warunki, co widać po rosnącym znaczeniu funduszy ETF oraz cyfrowych skarbców. Przemysław Kral, stojący na czele giełdy zondacrypto, wskazał w swoich analizach, że branża musi teraz walczyć o wiarygodność poprzez realne partnerstwa i budowanie zaufania. W podobnym tonie wypowiedział się David Ripley z giełdy Kraken, który stwierdził, że rynek przechodzi proces profesjonalizacji, w którym przetrwają tylko firmy o solidnych modelach biznesowych.
Raport CfC St. Moritz ujawnia, że liczba osób wierzących w masowe sukcesy ofert publicznych spadła o kilkanaście punktów procentowych w skali roku. Zamiast tego uwaga decydentów przesuwa się w stronę technologii zaplecza i stabilności regulacyjnej, co ma być fundamentem pod kolejną falę wzrostów. Amerykański rynek, który jeszcze niedawno był oceniany najgorzej pod względem przepisów, awansował na drugie miejsce w rankingu przyjazności dla inwestorów. Jest to efekt wprowadzenia nowych ram prawnych, które zdaniem analityków JPMorgan mogą wypchnąć cenę Bitcoin w okolice 170 000 USD, jeśli aktywo to zacznie być traktowane przez fundusze na równi ze złotem.
Nowe centrum wpływów i regulacyjny przełom
Podczas gdy emocje związane z IPO opadają, na mapie świata pojawiają się nowe ośrodki siły, które przyciągają kapitał swoimi jasnymi zasadami gry. Zjednoczone Emiraty Arabskie utrzymały pozycję lidera jako najbardziej atrakcyjna jurysdykcja dla biznesu opartego na technologii blockchain. Nicolo Stöhr, zarządzający konferencją w St. Moritz, podkreślił, że informowany kapitał kieruje się tam, gdzie strategia i innowacja spotykają się z przewidywalnością polityczną. W kuluarach konferencji głośno dyskutowano o tym, że rynek 2026 roku będzie należał do rozwiązań poprawiających wydajność sieci oraz do stablecoinów, które stają się głównym produktem dla masowego odbiorcy.
Jednocześnie eksperci ostrzegają przed nadmierną pewnością siebie, wskazując na prognozy Saxo Banku dotyczące możliwych zagrożeń ze strony komputerów kwantowych dla bezpieczeństwa kryptografii. Choć scenariusz ten wydaje się odległy, wpływa on na ostrożne podejście funduszy venture capital do długoterminowych inwestycji w nowe tokeny. Większość decydentów planuje jednak zwiększenie zatrudnienia w swoich firmach, co sugeruje, że mimo braku wiary w szybkie zyski z giełdy, fundamenty branży pozostają silne. Branża przygotowuje się na lata organicznego wzrostu, w którym technologia będzie musiała udowodnić swoją użyteczność w realnej gospodarce, a nie tylko w arkuszach kalkulacyjnych maklerów.

