Imponujące! Trader oszukał boty i zarobił fortunę na XRP dzięki jednej sprytnej sztuczce
W miniony weekend anonimowy inwestor XRP posługujący się pseudonimem a4385 zdołał zarobić około 233 000 USD, wykorzystując niską płynność oraz luki w algorytmach botów obsługujących platformę predykcyjną Polymarket.
Cała operacja była precyzyjnie zaplanowana i opierała się na jednoczesnym działaniu na rynku kontraktów oraz rynku spot kryptowaluty XRP. Trader zaczął od agresywnego skupowania udziałów typu up w zakładzie dotyczącym tego, czy cena XRP wzrośnie w określonym oknie czasowym w dniu 17 styczniamiędzy godziną 18:45 a 19:00 czasu warszawskiego. Mimo że w tym samym czasie kurs XRP na giełdach zanotował lekki spadek o 0,3 procent, determinacja kupującego wywindowała cenę udziałów na Polymarket do poziomu 70 centów. Sytuacja ta zdezorientowała boty arbitrażowe, które zaprogramowano do wyrównywania nieefektywności cenowych między platformami. Algorytmy te automatycznie sprzedawały coraz więcej udziałów po rosnących cenach, nie biorąc pod uwagę szerszego kontekstu rynkowego ani potencjalnego ataku spekulacyjnego. Dzięki temu inwestor zdołał przejąć aż 77 000 udziałów przy średnim koszcie zakupu wynoszącym 48 centów.
Sprytny manewr na rynku XRP
Kluczowy moment całej operacji nastąpił zaledwie dwie minuty przed rozliczeniem kontraktu, gdy portfel na giełdzie Binance powiązany z traderem dokonał błyskawicznego zakupu XRP o wartości 1 mln USD. Tak duży zastrzyk kapitału na mało płynnym, weekendowym rynku spowodował nagły skok ceny aktywa o około 0,5 procent. Ten krótki impuls wystarczył, aby zakład na Polymarket zakończył się sukcesem, co pozwoliło na wykupienie udziałów po pełnej wartości 1 USD za sztukę.
Zaraz po rozliczeniu kontraktu inwestor natychmiast upłynnił swoje zasoby XRP, co spowodowało powrót kursu do poprzednich poziomów. Szacuje się, że koszty operacyjne całego przedsięwzięcia wyniosły zaledwie 6200 USD, podczas gdy zautomatyzowane boty straciły w jedną noc zyski wypracowane przez cały rok.
Użytkownik PredictTrader zauważył w serwisie X, że trader powtórzył ten schemat wielokrotnie, systematycznie drenując płynność z kolejnych rynków. Niektóre systemy transakcyjne zdołały się w porę wyłączyć, jednak wiele z nich nie posiadało odpowiednich zabezpieczeń przed tak agresywną taktyką.
Eksperci wskazują, że obecne boty na Polymarket traktują każdy ruch ceny w ten sam sposób, ignorując zmienne takie jak wolumen czy bliskość terminu wygaśnięcia zakładu.
Konieczność zmian w bezpieczeństwie rynku
Cała ta akcja wywołała burzliwą dyskusję na temat etyki i regulacji w sektorze zdecentralizowanych rynków predykcyjnych. Chris Tremulis, pełniący funkcję globalnego szefa ds. zgodności towarowej w Goldman Sachs, podkreślił w mediach społecznościowych, że ochrona integralności rynku jest niezbędna do przyciągnięcia kapitału instytucjonalnego.
Według Tremulisa platformy takie jak Polymarket muszą wdrożyć bardziej rygorystyczne egzekwowanie zasad oraz szybsze mechanizmy dochodzeniowe, a nawet publikować wyniki postępowań dyscyplinarnych. Brak reakcji na tego typu manipulacje może sprawić, że poważni inwestorzy będą omijać te rynki z daleka, obawiając się nieuczciwej konkurencji ze strony spekulantów.
W opinii branżowych specjalistów niezbędne jest stworzenie inteligentniejszych botów, które potrafią analizować profil przeciwnika oraz dostosowywać swoją aktywność do aktualnej pory dnia i płynności. Przypadek ten pokazuje również, jak potężnym narzędziem może być manipulacja ceną bazową aktywów takich jak Bitcoin czy Ethereum w celu wygrania zakładów na platformach zewnętrznych. Choć dla jednych był to pokaz geniuszu finansowego, dla innych stanowi to jasny sygnał, że rynki krypto wciąż przypominają dziki zachód. Ostatecznie incydent ten może przyspieszyć prace nad nowymi standardami nadzoru, które będą w stanie wykrywać próby sztucznego sterowania kursem w kluczowych momentach sesji.

