Hossa kryptowalut wraca w nowym roku? 'Fundusze ETF ruszyły na zakupy’. Co kupują?
Pierwsza sesja nowego roku przyniosła na rynku krypto sygnał, którego trudno nie zauważyć. Instytucje finansowe wyraźnie postawiły na ekspozycję na Bitcoina i Ethereum poprzez fundusze ETF. 2 stycznia spotowe ETF-y na Bitcoina odnotowały napływy netto rzędu 471,3 mln USD, a ETF-y oparte na Ethereum przyciągnęły 174,5 mln USD świeżego kapitału. Był to najmocniejszy jednodniowy napływ do funduszy bitcoinowych od 11 listopada oraz największy napływ do ETF-ów na Ethereum od 9 grudnia. Jak na pierwszą sesję roku. Wall Street zaczyna rok od akumulacji kryptowalut.
Bitcoin: instytucje wracają do akumulacji
Szczególnie wymowne są dane dotyczące Bitcoina. Jeszcze pod koniec 2025 roku rynek ETF-ów przeżywał wyraźną fazę odpływów. Łącznie to ponad 4,5 mld USD zostało wycofane z produktów opartych na BTC. W tym kontekście niemal pół miliarda dolarów wpompowane w jeden dzień wygląda jak zmiana nastawienia, a nie krótkoterminowa spekulacja.
Dla wielu zarządzających Bitcoin ponownie zaczyna pełnić rolę aktywa makro: zabezpieczenia przed ryzykiem polityki pieniężnej, elementu dywersyfikacji portfela oraz długoterminowego nośnika wartości w świecie rosnącej niepewności fiskalnej.
Ethereum: od spekulacji do infrastruktury
Równie istotny jest ruch na ETF-ach ethereumowych. Napływ 174,5 mln USD sugeruje, że instytucje coraz lepiej rozumieją rolę ETH. Tym razem już nie tylko jako „drugiego co do wielkości kryptoaktywa”… Ale jako infrastruktury z mechanizmem stakingu, niezależnym od stóp procentowych Fed yieldem i coraz przyjaźniejszym zapleczem regulacyjnym.
Ethereum przestaje być postrzegane jako bardziej ryzykowny dodatek do Bitcoina. Coraz częściej traktowane jest jako aktywo komplementarne, oferujące inną ekspozycję: na rozwój aplikacji, smart kontrakty i przepływy wartości w ekosystemie Web3.
Kapitał płynie mimo szumu na giełdach
Co istotne, te przepływy nie zbiegły się z jednoznacznym „risk-on” na rynku akcji. Indeksy w USA zakończyły dzień w sposób mieszany, bez wyraźnego impulsu wzrostowego. To sugeruje, że alokacja do ETF-ów krypto nie była pochodną nastrojów giełdowych, lecz świadomą decyzją portfelową.
W praktyce oznacza to, że coraz więcej instytucji traktuje kryptowaluty jako oddzielną klasę aktywów, a nie lewarowaną wersję rynku technologicznego. To subtelna, ale bardzo ważna zmiana.
Doświadczenie z rynków kapitałowych pokazuje, że duże napływy do ETF-ów rzadko są efektem impulsywnego handlu. To raczej narzędzie do budowania pozycji w okresach konsolidacji i niepewności, zanim pojawi się euforia. Z tego punktu widzenia skala napływów na początku roku wygląda jak strategiczne pozycjonowanie, a nie reakcja na krótkoterminowy ruch cenowy.
Pierwsza sesja 2026 roku wzmacnia tezę, że Bitcoin i Ethereum coraz bardziej odrywają się od prostych korelacji z rynkami tradycyjnymi. Alokacje instytucjonalne zaczynają opierać się na własnych fundamentach krypto: podaży, mechanice monetarnej, stakingu, absorpcji podaży przez ETF-y.

