Gigant inwestycyjny VanEck wie gdzie jest dołek Bitcoina! „Cykl się zmienił”. Kurs BTC nie spadnie niżej?

Gigant inwestycyjny VanEck wie gdzie jest dołek Bitcoina! „Cykl się zmienił”. Kurs BTC nie spadnie niżej?

VanEck, amerykański gigant zarządzający aktywami z wieloletnią historią na rynkach finansowych, wkracza w 2026 rok z tezą, która może brzmieć rozczarowująco dla części inwestorów liczących na „kolejny rajd kryptowalut”, ale zarazem uspokajająco dla tych, którzy pamiętają brutalne obsunięcia z poprzednich lat podczas kryptozimy: ryzyko głębokiego tąpnięcia Bitcoina (BTC) w tym cyklu ma być ograniczone, a najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższe miesiące to konsolidacja, czyli ruch boczny zamiast gwałtownego wzrostu albo krachu.

VanEck uważa, że cykl się zmienił. Bitcoin pójdzie bokiem

Matthew Sigel, szef badań nad aktywami cyfrowymi w VanEck, zwraca uwagę, że w poprzednim cyklu Bitcoin potrafił spaść nawet o około 80%, ale tzw. zrealizowana zmienność (realized volatility, czyli miara tego, jak mocno wahały się notowania w praktyce) od tamtej pory zmniejszyła się mniej więcej o połowę. W uproszczeniu: jeśli rynek jest mniej „rozchwiany”, to typowe obsunięcia również powinny być mniejsze. Z powyższego VanEck wyprowadza więc wniosek, że ewentualna korekta w obecnym cyklu mogłaby być bliżej 40% niż 80%, a część tego ruchu – około 35% – rynek miał już właśnie „przepracować” w aktualnych cenach.

Drugi element to znany z krypto motyw czteroletniego cyklu BTC. W wersji najbardziej popularnej wygląda on tak: po okresie silnych wzrostów i medialnej euforii przychodzi czas schłodzenia, w którym rynek „trawi” wcześniejsze emocje. Sigel podkreśla, że ten wzorzec – często kojarzony ze szczytami pojawiającymi się w oknie po wyborach w Stanach Zjednoczonych – jego zdaniem nadal działa, a po szczycie z początku października 2025 roku bardziej pasuje scenariusz stabilizacji niż kolejnej fazy skrajności.

Wylewarowanie rynku już miało miejsce. To dobry news w średnim okresie

VanEck nie ogranicza się jednak do samej psychologii cykli. W raporcie pojawia się też wątek płynności globalnej, czyli tego, jak łatwo na świecie o pieniądz i kredyt. Z jednej strony, rynek może dostać wsparcie, jeśli pojawią się oczekiwane obniżki stóp procentowych. Z drugiej, firma wskazuje na napięcie między ogromnymi wydatkami kapitałowymi (capex, nakłady inwestycyjne) związanymi ze sztuczną inteligencją w USA a bardziej kruchymi warunkami finansowania. W praktyce może to oznaczać rosnące spready kredytowe (credit spreads, czyli „dopłatę” w oprocentowaniu, jakiej żądają inwestorzy za pożyczenie pieniędzy bardziej ryzykownym podmiotom) i nieco ciaśniejsze warunki płynności. Dla bitcoina i rynku kryptowalut ma to znaczenie, bo w okresach „droższego pieniądza” zwykle trudniej utrzymać szeroki przez dłuższy czas tzw. apetyt na ryzyko związane także z inwestowaniem w kryptowaluty.

Analiza krachu płynnościowego 10 października 2025, fot. The Kobeissi Letter

Kolejna obserwacja dotyczy dźwigni. Po serii rynkowych wstrząsów – niezależnie od tego, czy wynikały z likwidacji pozycji, upadków projektów, czy ostrego spadku cen – poziom zadłużenia i spekulacyjnej dźwigni w ekosystemie miał się zresetować. To zazwyczaj ogranicza ryzyko gwałtownej spirali spadkowej, bo mniej uczestników jest „wypychanych” z rynku automatycznymi likwidacjami. Jednocześnie VanEck zauważa, że aktywność „on-chain” (czyli widoczna bezpośrednio w danych z łańcucha bloków, np. liczba i wartość transakcji) pozostaje słaba, ale zaczyna się poprawiać – a to bywa interpretowane jako pierwsza, powolna oznaka powrotu realnego popytu, a nie tylko gry pod sentyment.

Podsumowanie

Wniosek z raportu VanEck jest następujący: rynek Bitcoina i kryptowalut jako takich właśnie dojrzewa. Nie w tym sensie, że stał się „bezpieczny” – bo gigant sam podkreśla nadal wysoką zmienność aktywów cyfrowych – lecz w tym, że skrajne amplitudy są już mniejsze niż kiedyś, a ścieżka cenowa mniej przypomina sinusoidę napędzaną wyłącznie emocjami. Dla inwestora indywidualnego oznacza to jedno: 2026 może premiować cierpliwość, zarządzanie ryzykiem i plan, a nie impulsy. Gdy dominuje konsolidacja, łatwo pomylić krótkotrwałe wybicie z początkiem nowej hossy, tak samo jak łatwo uznać kolejną korektę podczas trendu wzrostowego za „koniec Bitcoina i krypto”.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom