Fundusz kojarzony z październikowym krachem kryptowalut wraca do Bitcoina? Oto dane

Fundusz kojarzony z październikowym krachem kryptowalut wraca do Bitcoina? Oto dane

Na rynku kryptowalut znów zawrzało. Jedna z największych globalnych firm tradingowych i dostawców płynności – Jane Street – została oskarżona przez część komentatorów o celowe zbijanie ceny BTC w celu akumulacji aktywów po niższych poziomach. W centrum uwagi znalazły się jej zakupy funduszu ETF powiązanego z Bitcoin.

Prawie 276 mln dolarów w jednym kwartale

Z ujawnionych dokumentów 13F wynika, że w IV kwartale 2025 r. Jane Street kupiła 7 105 206 akcji funduszu iShares Bitcoin Trust (IBIT) o łącznej wartości około 276 mln dolarów. Łącznie spółka posiada obecnie 20 315 780 akcji IBIT wartych około 790 mln dolarów.

To plasuje firmę na drugim miejscu wśród największych nabywców IBIT w tym okresie w gronie instytucjonalnych zarządzających funduszami.

Bitcoin manipulowany

W mediach społecznościowych krążą spekulacje, że Jane Street może stać za powtarzającymi się spadkami ceny Bitcoina około godziny 10:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EST). Część traderów zauważa bowiem regularne „zrzuty” kursu o tej porze, które mają umożliwiać większym graczom skupowanie aktywów po niższych cenach. Choć brak twardych dowodów na skoordynowaną manipulację, skala zakupów IBIT przez Jane Street podsyca podejrzenia. Krytycy wskazują, że duże podmioty, dysponujące znaczną płynnością i dostępem do zaawansowanych instrumentów pochodnych, mogą krótkoterminowo wpływać na dynamikę rynku.

Gra instytucji kontra detal

Dla inwestorów detalicznych takie wahania są szczególnie dotkliwe. Gwałtowne, krótkoterminowe spadki często prowadzą do likwidacji pozycji z dźwignią lub panicznej sprzedaży. Tymczasem podmioty instytucjonalne mogą wykorzystywać zwiększoną zmienność do budowania pozycji w bardziej kontrolowany sposób. Z drugiej strony, obecność dużych graczy w funduszach ETF takich jak IBIT świadczy o rosnącej instytucjonalizacji rynku Bitcoina. Długoterminowo może to stabilizować wyceny, choć krótkoterminowo sprzyjać agresywnym strategiom tradingowym.

Manipulacja czy standardowa strategia rynkowa?

Warto podkreślić, że duże zakupy ETF nie są same w sobie dowodem manipulacji. Firmy tradingowe często prowadzą złożone strategie arbitrażowe, hedgingowe i market-makingowe, które obejmują zarówno rynek spot, jak i instrumenty pochodne. Dla „starych wyjadaczy” rynku kryptowalut takie epizody to element codziennej gry o płynność i przewagę informacyjną. Dla nowych inwestorów – bolesna lekcja o tym, jak brutalny potrafi być rynek zdominowany przez kapitał instytucjonalny. Ostatecznie pytanie o manipulację pozostaje otwarte. Niemniej jednak skala zaangażowania Jane Street w IBIT pokazuje, że największe podmioty finansowe coraz śmielej umacniają swoją pozycję w ekosystemie Bitcoina.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz