Fatalna passa Ethereum. 'Trend się odwraca’. Nie pomoże BlackRock ani tokenizacja?
Ethereum, będące drugą pod względem kapitalizacji cyfrową walutą, odnotowało dramatyczny spadek o 10% w ciągu zaledwie jednego dnia, osiągając w czwartek poziom 1911 USD.
Jest to najniższa wartość odnotowana w ciągu dnia od maja ubiegłego roku, co potwierdza pogłębiający się od miesięcy trend spadkowy. Luty przyniósł już stratę rzędu 20%, a Ethereum zmierza ku szóstej z rzędu miesięcznej stracie, co stanowi najdłuższą negatywną serię od czasu rozpoczęcia śledzenia tego aktywa przez Bloomberga w 2018 roku.
Od szczytu odnotowanego w zeszłym roku kurs spadł już o około 60%, co oznacza wyparowanie z rynku blisko 345 miliardów USD wartości rynkowej. Bitcoin również nie uniknął presji, spadając poniżej psychologicznej barier 70 000 USD, co zbiegło się w czasie z wyprzedażą na rynku srebra. Eksperci wskazują, że fundamenty, które dotychczas napędzały wzrosty, zaczynają się kruszyć pod ciężarem masowych likwidacji pozycji lewarowanych oraz odpływów z funduszy ETF.
Narracja o bezpiecznej przystani legła w gruzach
Wydarzenia z początku lutego 2026 roku pokazują, że korelacja aktywów cyfrowych z sektorem technologicznym pozostaje silna, a ucieczka od ryzyka na Wall Street bezpośrednio uderza w kryptowaluty. Znany analityk Raoul Pal zauważył na platformie X, że obecne spadki wynikają przede wszystkim z niskiej płynności w Stanach Zjednoczonych, a nie z problemów specyficznych dla samej technologii blockchain.
Podobnego zdania jest Tom Lee, który wskazuje, że niepewność polityczna w Waszyngtonie przekierowała kapitał w stronę metali szlachetnych, mimo że te również borykały się z chwilową zmiennością. Ekspert Benjamin Cowen ostrzega z kolei przed scenariuszem, w którym Bitcoin mógłby spaść nawet do poziomu 35 000 USD, jeśli obecna struktura rynkowa nie zostanie utrzymana. Z kolei analityk o pseudonimie Ted Pillows zauważył, że utrata kluczowych średnich kroczących na wykresie tygodniowym często historycznie zwiastowała testowanie okolic 68 400 USD.
Instytucje i wieloryby wstrzymują oddech
Rynek z niepokojem obserwuje działania największych graczy, w tym firmy BlackRock, która według danych on-chain przesłała 35 000 Ethereum na platformę Coinbase Prime, co odebrano jako zapowiedź dalszej podaży. Olga Kharif z Bloomberga podkreśla, że nikt nie jest obecnie pewien, gdzie znajduje się ostateczne dno tego cyklu, zwłaszcza że Bitcoin stracił już ponad 40% od swojego historycznego maksimum. Inwestorzy detaliczni uciekają w popłochu, co widać po wskaźniku Fear and Greed Index, który wskazuje ekstremalny strach. Alex Kuptsikevich z FxPro ocenia brutalnie, że w obliczu obecnych spadków kryptowaluty przestały być postrzegane jako realna alternatywa dla pieniądza fiducjarnego czy zabezpieczenie przed inflacją. Nadzieje na szybkie odbicie w lutym, który historycznie bywał dobrym miesiącem dla branży, słabną z każdym kolejnym dniem bez wyraźnego wsparcia ze strony kupujących. Nawet optymiści przyznają, że bez powrotu dodatnich przepływów do funduszy ETF i stabilizacji sytuacji makroekonomicznej, rynek może czekać wielomiesięczna konsolidacja na znacznie niższych poziomach cenowych.

