Ethereum powtarza schemat z przeszłości. Wieloryby już to dostrzegły
Pierwszy tydzień lutego przyniósł silną falę spadków, co spowodowało ogromny odpływ kapitału z rynku. Strach i obawy zaczęły dominować, przez co wiele osób zdecydowało się na wyjście. Jednak nie wszyscy decydują się na taki ruch. Ostatnie raporty analizujące ruch w największych sieciach blockchain pokazują, że ci, którzy zostali, skupiają się na akumulacji. Czyżby liczyli na powtórkę schematu z przeszłości?
Wieloryby akumulują Ethereum po spadkach cen
Po krachu z początku października przez pewien czas sytuacja nie wydawała się aż tak poważna. Jednak na początku lutego rynek ponownie się załamał. Bitcoin w najgorszym momencie spadł blisko 60 tys., a reszta rynku poszła w tym samym kierunku. Mocno stracił również największy rywal BTC, czyli Ethereum.
W tym tygodniu token spadł poniżej 2 tys. USD. Przez ostatnie pół roku kryptowaluta spadła o prawie 60%. Wskaźnik YTD (Year To Date) również nie wygląda zbyt optymistycznie. Tylko od początku roku Ethereum stracił na wartości ponad 28%.
Do tej pory spadki nie wpływały na zbytnio na aktywność wielorybów. To sugerowało, że rynek wyczekuje kolejnych dołków. Czyżby rynek osiągnął ostateczne dno w tym cyklu? Czas na ostateczne wnioski jeszcze przyjdzie, ale obecne ruchy wokół Ethereum są bardzo duże.
Ostatnie dane z CryptoQuant pokazują, że mniejsi gracze sprzedają, a wieloryby masowo kupują. Jeden z analityków platformy ocenił, że „Dopóki cena ETH utrzymuje się w pobliżu lub powyżej tej strefy kosztowej, sugeruje to, że długoterminowa akumulacja jest nadal aktywna, wzmacniając względną odporność Ethereum w porównaniu z większością altcoinów”.
Standard Chartered prognozuje, że ten rok będzie należał do ETH
Niewykluczone, że wieloryby pospieszyły się z akumulacją ETH. W swoim najnowszym raporcie Standard Chartered prognozuje, że zanim Ethereum pójdzie górę, może spaść nawet do 1400 dolarów. Choć ta perspektywa wygląda niepokojąco, to bank ocenia, że ten rok może należeć do Ethereum.
Analitycy banku sądzą, że ETH w 2026 roku pokona Bitcoina w związku ze wzrostem jego zastosowania w świecie rzeczywistym. Standard Chartered prognozuje, że Bitcoin staje się środkiem przechowywania wartości, czymś w rodzaju cyfrowego złota. Z kolei Ethereum jest kolebką zdecentralizowanych finansów (DeFi i tokenizacji). Według banku przewagą ETH nad BTC jest także możliwość stakingu, która ostatnio zyskuje na popularności. Mimo wszystko bank ocenia, że o rekordach lepiej zapomnieć. Jeśli dynamika wzrostowa wróci, to kurs może wzrosnąć do 3600 USD.
Tom Lee wraca do dużych zakupów
Najgłośniej w ostatnich dniach było o zakupach BitMine Immersion Technologies. Spółka wydobywcza, za którą stoi Tom Lee, po ostatnich spadkach zanotował niezrealizowaną stratę na poziomie 8 mld dolarów. Wydawało się, że firma zaprzestanie realizacji swojego planu, który polega na zgromadzeniu 5% całkowitej podaży Ethereum.
W poniedziałek BitMine poinformowała, że w poprzednim tygodniu kupiła 40 613 ETH. Platforma Lookonchain ustaliła, że firma nabyła tokeny o wartości 84 milionów dolarów. Po tych zakupach zasoby BitMine urosły do 4 325 738 ETH. Ich obecna wartość to około 9,14 miliarda dolarów. Gigant na ten moment zrealizował swój ambinty cel w 72%.
Z kolei Tom Lee prognozuje, że Ethereum może powtórzyć schemat litery V z przeszłości, który oznaczał, że po głębokiej korekcie token mocno odbija w górę.
Ethereum powtórzy schemat z poprzednich cykli?
Schemat, o którym wspomniał Tom Lee, bardziej szczegółowo opisał Nehal. Popularny analityk rynku kryptowalut i trader zwrócił uwagę na to, co działo się z kursem ETH po głębokich spadkach. Dane pokazują, że na przełomie 2020 i 2021 roku token odbił z 300 USD do ponad 4600 USD. Później historia powtórzyła się w 2024 roku, gdy altcoin wzrósł z 1500 do około 3800 USD. Z kolei w zeszłym roku na początku roku Ethereum spadł w okolice 1350 USD, a w kolejnych miesiącach wzrósł do 49000 USD.
Trudno ocenić, czy ten schemat się powtórzy. Widać jednak, że rynek skupia się na akumulacji i trzymaniu Ethereum. Inne wykresy CryptoQuant wskazują na ETH znika z giełd i trafia na prywatne portfele. To prawdopodobnie oznacza, że rynek myśli nie o sprzedaży, tylko planuje bezpiecznie przeczekać gorszy moment na rynku.