Ethereum może wystrzelić na wakacje? Ten sygnał daje nadzieję
Ethereum znów znalazł się w centrum uwagi rynku, ponieważ pojawił się sygnał, który w przeszłości często poprzedzał wyraźne wzrosty. Tym razem chodzi o zachowanie dużych inwestorów, czyli tzw. wielorybów, którzy zaczęli wracać do strefy zysków. To moment, który wielu analityków traktuje jako potencjalny początek nowego ruchu w górę, chociaż jednocześnie nikt nie wyklucza scenariusza bardziej zmiennego i nieoczywistego.
Załóż konto na MEXC i handluj z dźwignią do x200. Odbierz 20% zniżki na opłaty oraz do 10 000$ bonusu.
Wieloryby wracają na plus i rynek zaczyna reagować
Analityk działający pod pseudonimem CW zauważył, że duzi posiadacze Ethereum, którzy kontrolują ponad 100 000 ETH, przestali być „pod wodą” i ponownie znaleźli się na plusie, co w praktyce oznacza, że ich niezrealizowane zyski przekroczyły poziom zera. To z pozoru techniczny sygnał, jednak w rzeczywistości mówi bardzo dużo o kondycji rynku i nastrojach największych graczy.
Zwykle wygląda to tak, że kiedy wieloryby ponoszą straty, rynek znajduje się bliżej dołka, natomiast moment, w którym zaczynają wychodzić na zero i później na plus, często zbiega się z początkiem odbicia. Dlatego inwestorzy uważnie obserwują ten wskaźnik, ponieważ pokazuje on, kiedy kapitał zaczyna znów „oddychać”.
Co ciekawe, historia daje tu całkiem konkretne wskazówki, ponieważ po podobnych sygnałach Ethereum potrafiło rosnąć o około 25% w ciągu trzech miesięcy, a po pół roku zyski sięgały nawet 50%, przy czym w dłuższym horyzoncie zdarzały się wzrosty liczone w setkach procent. Jeśli więc schemat się powtórzy, kurs ETH może zbliżyć się do 2750 dolarów już w czerwcu, a następnie spróbować przebić poziom 3200 dolarów po wakacjach.
Rynek daje sygnały, ale nie wszystko jest takie proste
Mimo że całość wygląda obiecująco, trzeba pamiętać, że ten wskaźnik nie działa jak zegarek i nie zawsze prowadzi do wzrostów, ponieważ rynek kryptowalut potrafi zaskakiwać nawet najbardziej doświadczonych inwestorów. W przeszłości zdarzały się sytuacje, kiedy podobny sygnał pojawiał się, a mimo to cena spadała zamiast rosnąć.
Dobrym przykładem pozostaje rok 2018, kiedy po wyjściu wielorybów na zero Ethereum najpierw straciło kilkanaście procent w krótkim czasie, a później pogłębiło spadki do znacznie większej skali. Dlatego wielu uczestników rynku podchodzi do obecnej sytuacji z dystansem i nie traktuje tego sygnału jako gwarancji wzrostów.
Z kolei inni analitycy zwracają uwagę na dodatkowe czynniki, które mogą wspierać odbicie. Jeden z nich zauważył, że okolice 2000 dolarów to poziom z największym wolumenem, co często działa jak silna strefa wsparcia, w której cena ma tendencję do odbijania.
Ethereum wciąż ma fundamenty do wzrostu
Pojawiają się też głosy, że Ethereum nadal utrzymuje solidną pozycję względem reszty rynku, ponieważ jego dominacja zaczęła rosnąć i przebiła lokalne opory, kierując się w stronę 11%. To może sugerować, że kapitał wraca do drugiej największej kryptowaluty.
W dodatku obecna cena, oscylująca w okolicach 2145 dolarów, mimo krótkoterminowych spadków, nadal utrzymuje się powyżej kluczowych poziomów wsparcia, co daje przestrzeń do potencjalnego odbicia. Jednak rynek nie działa w próżni, dlatego wiele zależy od szerszej sytuacji makroekonomicznej.