Eksperci zszokowani nagłym spadkiem Bitcoina wskazują – to wydarzy się za chwilę
Dziś rano Bitcoin odnotował spadek w okolice 68 200 USD, co oznacza stratę rzędu trzech procent w ciągu zaledwie jednej doby. Sytuacja ta rzutuje na cały sektor cyfrowych aktywów, w którym aż 85 z 100 największych tokenów pod względem kapitalizacji rynkowej świeci na czerwono.
Szczególnie mocno ucierpiały kryptowaluty zapewniające prywatność, takie jak Monero oraz Zcash, które straciły odpowiednio dziesięć i osiem procent swojej wartości. Również Ethereum nie uniknęło wyprzedaży, a tokeny powiązane z platformami smart kontraktów odnotowały spadek indeksu o blisko sześć procent, co pogłębiło ich tegoroczną stratę do poziomu 28 procent.
Słabość byków na Bitcoinie
Obecna słabość rynku jest o tyle rozczarowująca, że pojawia się tuż po publikacji optymistycznych danych o inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych, która w styczniu spowolniła do 2,4 procent w ujęciu rocznym. Teoretycznie powinno to wzmocnić apetyt na ryzyko, ponieważ rynek wycenia obecnie co najmniej dwie obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w tym roku, co doprowadziło już do spadku rentowności dziesięcioletnich obligacji skarbowych USA do poziomu 4,05 procent. Bitcoin zareagował na te doniesienia chwilowym rajdem powyżej 70 000 USD w miniony weekend, jednak nie zdołał utrzymać tej bariery, co eksperci tłumaczą selektywnym popytem i defensywnym nastawieniem traderów.
Vikram Subburaj, prezes giełdy Giottus, zauważa, że rynek zachowuje się obecnie tak, jakby priorytetem była redukcja dźwigni finansowej, a dopiero w drugiej kolejności analiza fundamentów. Z kolei analityk znany jako Ted Pillows wskazuje na istotne zagrożenie techniczne, sugerując, że Bitcoin spadł poniżej 100-tygodniowej średniej kroczącej, co historycznie otwiera drogę do testu poziomu 68 400 USD lub nawet niższych rejonów. Inny popularny komentator, Quinten Francois, określił obecny cykl jako jeden z najbardziej rozczarowujących w historii, zwracając uwagę na fakt, że mimo ubiegłorocznych wzrostów, rynek zmaga się z ogromną presją podaży przy każdym podejściu pod kluczowe opory.
Nadchodzi decydujący tydzień dla portfeli
Inwestorzy z niepokojem wyczekują publikacji protokołu z ostatniego posiedzenia Fed oraz danych dotyczących indeksu PCE, który jest ulubioną miarą inflacji amerykańskiego banku centralnego. Dessislava Laneva z Nexo podkreśla, że dane te będą kluczowe dla potwierdzenia, czy presja cenowa rzeczywiście maleje w tempie pozwalającym na poluzowanie polityki pieniężnej, zwłaszcza że inflacja wciąż utrzymuje się powyżej celu dwóch procent.
Niepewność potęgują również ruchy na tradycyjnych rynkach finansowych, gdzie obserwujemy nietypowe korelacje, na przykład rosnącą zależność Bitcoina od kursu japońskiego jena. Mark Nash z Jupiter Asset Management prognozuje umocnienie jena o osiem do dziewięciu procent, co w świetle rekordowo pozytywnej korelacji z Bitcoinem w ostatnich miesiącach może stanowić istotny impuls dla kryptowalutowych byków, o ile trend ten się utrzyma. Mark Yusko z Morgan Creek Digital zwraca jednak uwagę na fakt, że obecnie to rynek instrumentów pochodnych, a nie transakcje typu spot, dyktuje warunki gry, co sprzyja nagłym i gwałtownym korektom. Według niego trwały rajd może nastąpić dopiero po oczyszczeniu rynku z nadmiernych pozycji krótkich, co mogłoby wywołać tak zwany short squeeze i wypchnąć cenę Bitcoina z obecnego impasu.
Co dalej z cyfrowym złotem?
Mimo że nastroje na rynku są obecnie pesymistyczne, wielu długoterminowych obserwatorów dostrzega w obecnych spadkach okazję do akumulacji w okolicach historycznych szczytów z 2021 roku. Bitcoin po raz kolejny testuje cierpliwość inwestorów, balansując na krawędzi ważnego wsparcia, którego przełamanie mogłoby otworzyć drogę do głębszej korekty nawet w okolice 60 000 USD.
Analitycy z zespołu FX168 zauważają, że wolumen sprzedaży w ostatnim czasie zdominował handel, a wskaźnik On-Balance Volume nie wykazuje jeszcze oznak trwałego odwrócenia trendu. Wiele zależeć będzie od tego, czy instytucjonalni nabywcy, którzy w zeszłym roku masowo kupowali Bitcoina za pośrednictwem funduszy ETF, zdecydują się bronić obecnych poziomów cenowych w obliczu niepewności makroekonomicznej. Jeśli dane o PCE okażą się wyższe od prognoz, optymizm dotyczący obniżek stóp procentowych może szybko wyparować, co wywrze dodatkową presję na aktywa ryzykowne. Z drugiej strony, ewentualne potwierdzenie spadkowej trajektorii inflacji może stać się paliwem dla rajdu w stronę 84 000 USD, na co wciąż liczy blisko 45 procent uczestników rynków prognostycznych. Obecny tydzień będzie zatem czasem próby, w którym rynki finansowe będą musiały zmierzyć się z bombardowaniem danymi makroekonomicznymi i politycznymi sygnałami płynącymi z Waszyngtonu.