Czy Paul Atkins na będzie lepszym szefem SEC niż Gary Gensler?
Paul Atkins – potencjalny nowy przewodniczący SEC – z łatwością przeszedł przesłuchanie w Senacie, ale prawdziwe wyzwanie dopiero przed nim. Chodzi o nadzór nad kryptowalutowym imperium Donalda Trumpa.
Kandydatura Atkinsa na przewodniczącego amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd nie budziła większych kontrowersji podczas przesłuchania w Senacie. Demokraci skupili się głównie na jego działaniach sprzed kryzysu finansowego z 2008 roku, zamiast poruszać kwestie związane z kryptowalutami. Było to zaskoczenie, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych zapowiedzi senator Elizabeth Warren, która publicznie wyraziła obawy dotyczące konfliktu interesów Atkinsa. W swoim liście do kandydata podkreśliła jego związki z firmami kryptowalutowymi, które SEC miałby teraz regulować.
Nie podpaść prezydentowi
Jednocześnie w tle przesłuchania rozwija się ekspansja kryptowalutowego imperium Donalda Trumpa. W ostatnim czasie jego rodzina ogłosiła plany emisji stablecoina opartego na dolarze przez World Liberty Financial. Równolegle Trump Media & Technology Group nawiązało współpracę z Crypto com w celu uruchomienia funduszy ETF opartych na aktywach cyfrowych. Dwa dni po tej informacji SEC ogłosiła zakończenie śledztwa dotyczącego Crypto com, co nasiliło spekulacje o możliwych politycznych wpływach na działania Komisji.
Nie jest chyba już żadną tajemnicą, że administracja Trumpa wyraźnie faworyzuje sektor kryptowalutowy. Wśród jego decyzji znalazły się liczne ułaskawienia postaci związanych z branżą, w tym Arthura Hayesa, współzałożyciela BitMEX, który przyznał się do naruszenia przepisów bankowych USA. To wywołuje obawy, że nowa polityka SEC może prowadzić do nadmiernej pobłażliwości wobec kryptowalutowych gigantów.
Tymczasem ujawniono, że Atkins posiada pośrednią ekspozycję na kryptowaluty o wartości do 6 milionów dolarów. Zasoby te obejmują inwestycje w Securitize i Anchorage Digital oraz udziały w Off The Chain Capital. Chociaż Atkins nie posiada bezpośrednio Bitcoina czy innych tokenów, jego zaangażowanie finansowe w sektorze wywołało krytykę. Senator Warren podkreśla, że jego powiązania mogą podważać bezstronność decyzji regulacyjnych SEC.
Sytuacja w samej Komisji jest napięta. Hester Peirce, znana jako „Crypto Mom”, sprzeciwia się cięciom w wydziale DOGE i wspiera bardziej przyjazne podejście do innowacji. To sygnalizuje, że SEC może obrać zupełnie nowy kierunek pod przewodnictwem Atkinsa. Niepewność budzą także powiązania jego firmy konsultingowej z upadłością FTX – chociaż Atkins zobowiązał się do wycofania z tej działalności, wiele osób ma wątpliwości co do jego kandydatury.
Zmiana w fotelu przewodniczącego
jedno jest pewne – zmiana na czele SEC może oznaczać koniec agresywnej polityki regulacyjnej, jaką prowadził Gary Gensler. Pod jego nadzorem instytucja podjęła działania przeciwko Ripple i Coinbase, oskarżając je o naruszenia przepisów dotyczących papierów wartościowych. Atkins, jako inwestor w sektorze kryptowalut, prawdopodobnie wprowadzi łagodniejsze regulacje, co może zwiększyć zaufanie do rynku, ale jednocześnie wzmocnić obawy o wpływy polityczne.
Ostatecznie, choć Paul Atkins przeszedł przesłuchanie w Senacie bez większych przeszkód, jego kadencja może być pełna kontrowersji. Wiele zależy od tego, czy uda mu się zachować równowagę między interesami sektora kryptowalutowego a ochroną inwestorów i stabilnością rynków finansowych.