Czy Jeffrey Epstein stworzył Bitcoina?

„Gdybyś naprawdę wiedział, kto stoi za Bitcoinem, sprzedałbyś go natychmiast”. Te słowa Dan Peña dzisiaj brzmią zupełnie inaczej, niż jeszcze kilka lat temu. W jego narracji prawdziwa tożsamość Satoshiego miałaby być tak kompromitująca, że kurs BTC któregoś dnia spadnie do zera.

Po tym jak do przestrzeni publicznej trafiły dokumenty amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości dotyczące Jeffrey Epstein pojawiły się spekulacje. W aktach pojawiają się wzmianki o Bitcoinie, korespondencja, inwestycje w podmioty związane z ekosystemem i to wystarczyło. Pojawiło się pytanie, czy to możliwe, że Epstein był Satoshim Nakamoto?

Blockstream i inwestycja Epsteina

W 2014 roku powstaje Blockstream, firma skupiona na rozwoju infrastruktury Bitcoina i rozwiązaniach warstwy drugiej. W rundzie seed zbiera około 18 milionów dolarów. Z dokumentów wynika, że Epstein zainwestował około 500 tysięcy dolarów poprzez fundusz powiązany z Joichi Ito i MIT Media Lab.

To istotny fakt, ale jego znaczenie jest mocno wyolbrzymiane. Epstein nie był założycielem Blockstream, nie był głównym inwestorem, nie kontrolował spółki. To po prostu jeden z wielu, który liczył na to, że ta inwestycja się zwróci.

Mimo wszystko pojawiają się sugestie, że mógł kilkakrotnie spotkać się z Adamem Backiem, jednym z najbardziej rozpoznawalnych kryptografów w środowisku Bitcoina. Jednak nawet jeśli do takiego kontaktu doszło, nie ma dowodu, że Epstein miał wpływ na wygląd projektu. 

Oś czasu, która psuje zabawę

Whitepaper Bitcoina został opublikowany w 2008 roku przez Satoshi Nakamoto, pierwsza transakcja miała miejsce w 2009 roku, a w latach 2010–2011 Satoshi zniknął z przestrzeni publicznej. Tymczasem pierwsze udokumentowane wzmianki łączące Epsteina z Bitcoinem pochodzą z 2011 roku, a realne zaangażowanie inwestycyjne to dopiero rok 2014.

To oznacza, że Bitcoin już funkcjonował, był rozwijany i przeszedł pierwszą falę hossy oraz krachu, zanim nazwisko Epsteina w ogóle zaczęło pojawiać się w kontekście tej technologii. Aby utrzymać tezę, że był twórcą, musielibyśmy zignorować kilka kluczowych lat historii projektu.

Teorie spiskowe podtrzymują rzekome screeny, w których Epstein miał sugerować, że stoi za Bitcoinem albo że projekt ma charakter państwowy. Problem w tym, że żaden z tych materiałów nie pochodzi z oficjalnie ujawnionej dokumentacji.

Co naprawdę wiemy?

Najmocniejszy argument w tej sprawie, znajduje się w korespondencji z 2016 roku. Epstein pisał wtedy o pomyśle stworzenia nowej waluty „the sharia”. To pokazuje, że próbował wykorzystać ideę Bitcoina do własnego projektu. Gdyby kontrolował BTC, nie musiałby budować alternatywy wzorowanej na nim.

W jednej z korespondencji Jeffrey Epstein twierdził, że rozmawiał z „niektórymi założycielami Bitcoina” i że byli oni „bardzo podekscytowani” pewnymi koncepcjami. Problem polega na tym, że dokumenty nie wskazują, kogo miał na myśli, w jakim kontekście odbyły się te rozmowy ani czy w ogóle doszło do jakiejkolwiek realnej współpracy.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom