Czy Bitcoin w marcu może wystrzelić? Oto najnowsza analiza
Bitcoin w marcu wielokrotnie okazywał się być lekko zmęczony. To nie jest statystycznie „spokojny” fragment roku, lecz okres, w którym rynek często zmienia tempo i kierunek.
Analizując wieloletni wykres od początku istnienia kryptowaluty, widać wyraźną powtarzalność cykli tj. fazy długiej akumulacji przechodzą w dynamiczne wybicia, a te z kolei kończą się gwałtowną korektą. Marzec bardzo często przypadał na moment przejścia między tymi fazami, co czyni go miesiącem o podwyższonym znaczeniu technicznym.
Marzec w poprzednich cyklach – miesiąc zwrotów akcji
W 2017 roku to właśnie w okolicach marca rozpoczęło się przyspieszenie, które przerodziło się w historyczną hossę zakończoną w grudniu. W 2020 roku marcowy krach pandemiczny wyznaczył absolutne dno cyklu i rozpoczął najpotężniejszy rajd w historii Bitcoina, prowadzący do rekordów w 2021 roku. W kolejnych latach marzec niejednokrotnie był okresem wybicia z kilkumiesięcznej konsolidacji albo momentem obrony kluczowych wsparć. To pokazuje, że trzeci miesiąc roku często działa jak katalizator – przyspiesza ruch, który wcześniej był budowany tygodniami i rozładowuje napięcie narastające od początku roku.
Aktualna struktura techniczna – kluczowa strefa obrony
Patrząc na obecny układ techniczny na wykresie długoterminowym, Bitcoin znajduje się po silnym impulsie wzrostowym zakończonym dynamiczną korektą z rejonów historycznych maksimów w okolicach 120–130 tysięcy dolarów. Obecny obszar ma ogromne znaczenie techniczne, ponieważ wcześniejszy opór stał się teraz potencjalnym wsparciem. Jeżeli rynek utrzyma tę strukturę i wyrysuje kolejny wyższy dołek, scenariusz powrotu do trendu wzrostowego pozostaje technicznie uzasadniony.
Bitcoin a psychologia rynku
Z punktu widzenia klasycznej analizy technicznej kluczowe będzie zachowanie ceny wobec strefy 95–100 tysięcy dolarów, która stanowi średnioterminowy opór i jednocześnie psychologiczną barierę dla inwestorów. Wybicie powyżej tego poziomu przy rosnącym wolumenie mogłoby otworzyć drogę do ponownego testu historycznych maksimów, a ich przełamanie uruchomiłoby efekt przyspieszenia wynikający z aktywacji zleceń obronnych oraz napływu kapitału spekulacyjnego. Jeśli wsparcia zostaną obronione, a pojawi się impuls wolumenowy, marzec może stać się zapalnikiem kolejnej dynamicznej fali wzrostowej. Jeśli jednak presja podaży okaże się silniejsza, inwestorów może czekać faza głębszej korekty i dłuższej konsolidacji przed następnym impulsem.