Co się stało z Coinbase? Giełda zasypuje powiadomieniami, Armstrong się tłumaczy

Co się stało z Coinbase? Giełda zasypuje powiadomieniami, Armstrong się tłumaczy

To miał być kolejny krok w stronę „wszystko w jednej aplikacji”. Wyszło jak niechciany telefon z ofertą kredytu. Coinbase w ostatnich dniach marca zalał użytkowników powiadomieniami push promującymi zakłady na koszykówkę akademicką. I to nie delikatnie, gdzieś w tle. Bezpośrednio, nachalnie, kilka razy pod rząd. Problem? Wielu użytkowników nie miało z tym nic wspólnego.

Trzy powiadomienia w godzinę i brak kontroli. Coinbase denerwuje użytkowników

Nie interesowali się zakładami, nie wchodzili w prediction markets. Nie dawali żadnego sygnału, że chcą obstawiać wyniki meczów. A mimo to dostawali kolejne alerty zachęcające do gry. Dla części osób wyglądało to jak klasyczny bait. Aplikacja do kupowania Bitcoina nagle zaczyna zachowywać się jak platforma z obstawianiem meczów.

Z relacji użytkowników wynika, że nie były to pojedyncze komunikaty. Jedna z osób dostała trzy powiadomienia w ciągu godziny. I nie było jasne, jak to zatrzymać. Timing też nie pomógł. Cała akcja zbiegła się z momentem, gdy rynek kryptowalut był w fazie ekstremalnego strachu. Efekt? Odwrotny od zamierzonego, czyli eksplozja frustracji w social mediach.

Krytyka szybko przestała dotyczyć samych powiadomień. Uderzyła w coś znacznie większego, czyli filozofię działania Coinbase.

„To w zasadzie zachęcanie mnie do obstawiania meczów” – napisał współzałożyciel PartyDAO, John Palmer. I trafił w punkt, który podchwyciła reszta rynku. Jeśli giełda krypto zaczyna agresywnie promować zakłady sportowe, to gdzie jest granica?

Pojawiły się też głosy, że takie działania mogą długofalowo zaszkodzić całej branży. Bo jeśli platformy zaczną mieszać trading z hazardem, zaufanie użytkowników może szybko się posypać.

Sprawdź ostatnie informacje na temat predictions markets:

Groźby śmierci przez… zakład. Dziennikarz w centrum milionowego sporu na Polymarket

Zakłady o wojnę przyciągają miliony. CEO Polymarket: „Im bogatsi jesteśmy, tym więcej wrogów”

Szybkie przeprosiny, więcej pytań niż odpowiedzi

Brian Armstrong zareagował szybko. Już 27 marca przyznał, że doszło do błędu w targetowaniu powiadomień i zapowiedział jego naprawę. Problem w tym, że „bug” to tylko część historii.

Coinbase od miesięcy buduje segment prediction markets. W grudniu przejął The Clearing Company, w styczniu wszedł we współpracę z Kalshi. To nie przypadek, tylko świadoma strategia. I właśnie to budzi największe obawy. Czy to jednorazowa wpadka, czy zapowiedź stałego kierunku, w którym zmierza platforma?

„Everything exchange” kontra użytkownicy

Coinbase chce być czymś więcej niż giełdą. Chce być miejscem do wszystkiego: handlu, inwestycji, a teraz także zakładów na wydarzenia. Tylko że użytkownicy w przeważającej większości zakładali tam konta po coś konkretnego, czyli kryptowaluty.

Ten zgrzyt jest dziś aż nadto widoczny. Jedna źle ustawiona kampania wystarczyła, by wywołać lawinę krytyki i pokazać, jak cienka jest granica między rozwojem produktu a utratą zaufania. A to w tej branży waluta cenniejsza nawet niż Bitcoin.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom