Cardano już nie podniesie się po krachu? Te dane dają cień nadziei. Co mówią?
Ostatnie miesiące były dla Cardano wyjątkowo trudne. Spadki ceny ADA nie były jedynie efektem gorszego sentymentu na szerokim rynku kryptowalut, lecz szły w parze z wyraźnym załamaniem realnej aktywności użytkowników. Dane on-chain nie pozostawiają wątpliwości: zainteresowanie handlem na zdecentralizowanych giełdach praktycznie wyschło. Od sierpnia wolumen obrotu na DEX-ach spadł o ponad 94%, osiągając najniższy poziom od sześciu miesięcy. To skala zapaści, której nie da się zignorować.
W sierpniu 2025 tygodniowy wolumen handlu wynosił ponad 19 mln ADA. W połowie lutego 2026 było to już zaledwie około 1,2 mln ADA. Tak gwałtowny spadek aktywności potwierdza, że kapitał spekulacyjny w dużej mierze opuścił blockchain. Co istotne, cena zachowywała się spójnie z tym obrazem. W ciągu sześciu miesięcy ADA straciła około 70% wartości. To klasyczny trend spadkowy napędzany kurczącym się popytem i malejącym zaangażowaniem inwestorów.
Techniczna próba odwrócenia trendu
Paradoksalnie, właśnie w momencie największego zniechęcenia na wykresach zaczynają pojawiać się pierwsze sygnały zmiany narracji. Na interwale dziennym Cardano rysuje strukturę odwróconej głowy z ramionami, czyli jednego z najbardziej klasycznych układów zapowiadających potencjalne odwrócenie trendu. Lewe ramię uformowało się w styczniu, głowa na początku lutego, a prawe ramię powstało na podobnych poziomach cenowych, co nadaje formacji techniczną wiarygodność.
Dodatkowym argumentem jest zachowanie wskaźnika RSI. Między końcem grudnia a połową lutego cena ADA ustanowiła niższy dołek, natomiast RSI w tym samym czasie zdołał utworzyć wyższy dołek. Taka bycza dywergencja często sygnalizuje wygasanie presji podażowej i stopniowy powrót kupujących, nawet jeśli jeszcze nie widać tego w wolumenie.
On-chain ostrzega przed zbyt wczesnym optymizmem
Obraz nie jest jednak jednoznacznie pozytywny. Dane o rentowności podaży pokazują potencjalne pole minowe dla byków. Odsetek tokenów ADA znajdujących się „na plusie” spadł z 27% do zaledwie 6% w trakcie ostatniej fali wyprzedaży. Niedawno wskaźnik ten zaczął rosnąć i obecnie oscyluje w okolicach 10%.
Historia pokazuje, że taki wzrost bywa mieczem obosiecznym. Gdy część inwestorów wraca do zysków, często decyduje się je szybko zrealizować. Dobrym przykładem był 15 lutego, gdy wzrost podaży w zysku w okolice 11% zbiegł się z jednodniowym spadkiem ceny z 0,29 do 0,27 dolara, czyli o około 7%.
Poziom 0,30 USD zdecyduje?
W krótkim terminie wszystko sprowadza się do jednego poziomu. Okolice 0,30 USD wyznaczają linię szyi formacji odwróconej głowy z ramionami i są kluczowym oporem technicznym. Dopiero dzienne zamknięcie powyżej tego pułapu potwierdziłoby scenariusz wzrostowy. W takim wariancie techniczny zasięg ruchu wskazuje na strefę 0,40-0,41 USD, co oznaczałoby potencjalny wzrost rzędu 35-38%.
Jeśli jednak opór ponownie się obroni, Cardano pozostanie uwięzione w słabym, pozbawionym wolumenu środowisku. Wtedy obecne sygnały okażą się jedynie krótkotrwałą ulgą w dominującym trendzie spadkowym. Dla ADA to moment prawdy. Więc albo techniczne oznaki siły zostaną potwierdzone przez rynek, albo fundamentalna słabość aktywności znów przejmie kontrolę. Jednak po takim ruchu, kolejna hossa dla tokena stanie pod znakiem zapytania.