BlackRock znowu to robi! Czy wie coś więcej?
Początek 2026 roku przyniósł wyraźny sygnał z rynku instytucjonalnego – BlackRock, największy na świecie zarządca aktywów, dodał do swojego portfela Bitcoiny o wartości blisko 900 mln USD.
Z danych Lookonchain wynika, że firma w ciągu trzech dni zakupiła 9 619 BTC o łącznej wartości około 878 mln USD, odbudowując część pozycji po spadkach z końca 2025 roku.
Obecnie BlackRock posiada około 780 400 BTC, wycenianych na około 70 mld USD. Dla porównania, szczytowy poziom posiadanych przez fundusz Bitcoinów wynosił 804 000 BTC (96,5 mld USD) na koniec listopada 2025 roku, po czym spadł do 771 000 BTC na początku stycznia. Tak szybki powrót do zakupów sugeruje, że firma uznała ostatnie osłabienie rynku za okazję inwestycyjną, a nie początek długotrwałej korekty.
Długoterminowi posiadacze sprzedają najmniej od 2017 roku
Równolegle z napływem kapitału instytucjonalnego spadła aktywność długoterminowych posiadaczy Bitcoina, co wskazuje na wygaszanie presji sprzedażowej. Według danych CryptoQuant, wskaźnik Exchange Inflow Coin Days Destroyed (CDD) na Binance spadł do najniższego poziomu od 2017 roku, co oznacza, że starsze monety praktycznie nie trafiają na giełdy. W praktyce oznacza to, że inwestorzy, którzy trzymają Bitcoina od lat, nie realizują zysków mimo wysokich cen, co często bywa oznaką zaufania do dalszego wzrostu i początkiem nowej fazy akumulacji. Dla kontekstu – podaż BTC w rękach długoterminowych inwestorów spadła z ponad 15 mln BTC w lipcu 2025 roku do 13,6 mln BTC w listopadzie, jednak od tamtego czasu utrzymuje się na stabilnym poziomie, co potwierdza wygasanie podaży.
Dane on-chain tłumaczą ruch BlackRock
Zachowanie kluczowych wskaźników on-chain wspiera hipotezę o czyszczeniu rynku po dynamicznych wzrostach. Wskaźnik SOPR (Spent Output Profit Ratio), który pokazuje, czy uczestnicy rynku sprzedają z zyskiem czy ze stratą, spadł do poziomów typowych dla rynkowych resetów. Obecnie nowi inwestorzy realizują straty, podczas gdy długoterminowi posiadacze pozostają na plusie i są w dużej mierze nieaktywni. To klasyczny sygnał fazy przejściowej, w której krótkoterminowi spekulanci opuszczają rynek, a monety przechodzą w ręce bardziej cierpliwych inwestorów. Z historycznego punktu widzenia, taki etap często poprzedza długotrwałą fazę akumulacji, stanowiąc fundament dla kolejnego impulsu wzrostowego. Jeśli ten trend się utrzyma, początek 2026 roku może okazać się momentem przełomowym, w którym kapitał instytucjonalny i brak presji sprzedażowej otworzą drogę do stabilnego odbicia Bitcoina w kolejnych miesiącach.

