Bitcoin zatrzymuje spadki. Bloomberg wskazuje kluczowe wsparcie dla BTC. Rynek opcji daje szanse?
Bitcoin wszedł w luty pod wyraźną presją podaży i mimo krótkotrwałego odbicia nie zdołał zbudować trwałego momentum wzrostowego. Kurs stabilizuje się w okolicach 78,5 tys. USD i oscyluje wokół 10-miesięcznego minimum. To najniższy poziom od momentu, gdy Donald Trump ponownie objął urząd prezydenta USA, nieco ponad rok temu. Co dalej z kryptowalutą?
Rynek opcji: kluczowe wsparcie przy 75 tys. USD
Najważniejsze sygnały płyną obecnie z rynku opcji. Choć popyt na zabezpieczające przed spadkami opcje put nieco osłabł po poniedziałkowej wyprzedaży… Ich struktura nadal wskazuje na podwyższoną nerwowość inwestorów. Dane z Deribit pokazują, że największa koncentracja otwartych pozycji put znajduje się na poziomie 75 tys. USD. To czyni go kluczowym technicznym wsparciem.
Ten poziom został już przetestowany – w poniedziałek bitcoin spadł intraday do 74 541 USD, po czym odbił. Kolejna istotna strefa wsparcia znajduje się dopiero w rejonie 70 tys. USD, a jej ewentualne naruszenie miałoby znacznie poważniejsze konsekwencje dla sentymentu długoterminowego.
Sean McNulty z FalconX podkreśla, że rynek opcji pokazuje pierwsze oznaki stabilizacji po skrajnej awersji do ryzyka… Jednak ostrzega, że tygodniowe zamknięcie poniżej 75 tys. USD unieważniłoby obecne odbicie i mogłoby otworzyć drogę do ruchu w stronę 69–70 tys. USD.
Wysoka zmienność nie znika
Indeks implikowanej zmienności BTC utrzymuje się w pobliżu 48,8, zgodnie z danymi TradingView, co potwierdza, że rynek wciąż wycenia ryzyko gwałtownych ruchów cenowych. Z punktu widzenia krótkoterminowych traderów sprzyja to technicznym odbiciom, jednak nie wspiera budowy trwałego trendu wzrostowego. Jeff Anderson z STS Digital opisuje obecną sytuację jako klasyczne odreagowanie po nadmiernej wyprzedaży aktywów ryzykownych, a nie zmianę średnioterminowej narracji.
Najdłuższa seria strat od 2018 roku
Tło rynkowe dla bitcoina pozostaje niekorzystne. Kryptowaluta straciła niemal 11% w styczniu, notując czwarty z rzędu miesiąc spadkowy… Najdłuższą taką serię od 2018 roku, czyli okresu załamania po pęknięciu bańki ICO.
Obecna słabość bitcoina wpisuje się w szerszy kontekst rynkowy: silną wyprzedaż złota po jego największym spadku od ponad dekady oraz ogólne ograniczanie ekspozycji na ryzykowne aktywa.
Caroline Mauron z Orbit Markets zwraca uwagę, że bitcoin zbliża się do poziomów obserwowanych po „Liberation Day” w kwietniu 2025 r. Jej zdaniem trwałe zejście poniżej 70 tys. USD – w okolice szczytów z 2021 r. – byłoby poważnym ciosem dla długoterminowego zaufania do rynku.
Wnioski: rynek czeka na rozstrzygnięcie
Z perspektywy analizy rynkowej 75 tys. USD pozostaje kluczową linią równowagi pomiędzy stabilizacją a dalszą fazą bessy. Rynek opcji jasno pokazuje, że inwestorzy instytucjonalni nadal zachowują ostrożność, a każde odbicie traktowane jest raczej jako korekta w trendzie spadkowym niż początek nowej hossy.
Najbliższe dni a zwłaszcza tygodniowe zamknięcie ceny – będą kluczowe dla oceny, czy obecna konsolidacja stanowi proces budowy lokalnego dna, czy jedynie przerwę przed kolejną falą spadków.

