Bitcoin utknął w martwym punkcie. Dopóki te portfele nie zaczną kupować, nie będzie hossy
Sytuacja na rynku Bitcoina staje się coraz bardziej intrygująca ze względu na wyraźny podział w zachowaniach poszczególnych grup inwestorów. Dane on-chain dostarczone przez platformę Santiment wskazują na interesujące zjawisko polegające na tym, że drobni inwestorzy detaliczni wykazują się obecnie znacznie większym optymizmem niż rynkowi krezusi.
Portfele przechowujące mniej niż 0,1 Bitcoin zwiększyły swoje zasoby o 2,5 procent od czasu osiągnięcia przez kryptowalutę historycznego szczytu w październiku ubiegłego roku. Podaż znajdująca się w rękach tak zwanych krewetek wzrosła tym samym do poziomów najwyższych od połowy 2024 roku co sugeruje, że ulica wciąż wierzy w kontynuację trendu wzrostowego. W tym samym czasie duzi gracze posiadający od 10 do 10 000 Bitcoin zachowują się znacznie bardziej zachowawczo i zredukowali swoje ekspozycje o około 0,8 procent.

Ta rozbieżność w działaniach różnych grup kapitałowych sprawia, że akcja cenowa pozostaje poszarpana i niezwykle frustrująca dla obserwatorów oczekujących jasnego kierunku. Choć Bitcoin handlowany jest obecnie w okolicach środkowych poziomów zakresu 60 000 USD to brak wsparcia ze strony wielorybów uniemożliwia trwałe wybicie. Historia cykli kryptowalutowych uczy nas, że popyt detaliczny potrafi skutecznie tworzyć dno cenowe i generować krótkoterminowe impulsy ale nie jest w stanie samodzielnie utrzymać długofalowej hossy. Do trwałego rajdu niezbędna jest obecność największych podmiotów, które są gotowe wchłonąć podaż pojawiającą się na rynku podczas korekt.
Czy mali inwestorzy wystarczą do rozpoczęcia hossy
Analizując obecną strukturę właścicielską można odnieść wrażenie, że rynek znajduje się w stanie zawieszenia pomiędzy dwiema wykluczającymi się narracjami. Z jednej strony mamy entuzjastycznych posiadaczy niewielkich ułamków Bitcoin, którzy regularnie dokupują aktywo wierząc w jego długoterminową wartość. Z drugiej strony stoją rekiny i wieloryby, których dystrybucja monet skutecznie gasi każdy przejaw silniejszego ożywienia cenowego
Eksperci rynkowi zauważają, że sytuacja ta jest o tyle ciekawa, iż jeszcze kilka tygodni temu sygnały płynące z sieci były znacznie bardziej spójne. Po gwałtownym spadku kursu w stronę 60 000 USD na początku lutego wskaźnik Accumulation Trend Score od Glassnode wzrósł do poziomu 0,68 co było najwyższym odczytem od listopada. Sugerowało to, że rynek przechodzi z fazy kapitulacji do fazy szerokiej akumulacji obejmującej różne wielkości portfeli. Szczególnie agresywne w kupowaniu dołków wydawały się podmioty dysponujące kapitałem rzędu od 10 do 100 Bitcoin. Jednak szersze spojrzenie oferowane przez Santiment studzi ten entuzjazm pokazując, że w skali całego pasma posiadaczy dużych portfeli bilans netto od października pozostaje ujemny. Można to interpretować w taki sposób, że podczas gdy średniej wielkości gracze rzeczywiście kupowali w panice to ci najwięksi wciąż wykorzystują każde odbicie do wyjścia z rynku. Taka dynamika sprawia, że każda próba wyjścia powyżej oporów jest natychmiastowo tłumiona przez podaż płynącą z najgrubszych portfeli.
Wieloryby trzymają klucze do przyszłych wzrostów
Dla dalszego rozwoju wypadków kluczowe będzie to czy i kiedy najwięksi gracze zdecydują się na powrót do akumulacji ponieważ Bitcoin nie potrzebuje już większego zaangażowania ze strony ulicy. Inwestorzy detaliczni są już obecni na rynku i wykonują swoją pracę budując solidne fundamenty pod aktualną wyceną. Problemem pozostaje strukturalny popyt ze strony instytucji i wielorybów, bez którego każda próba wzrostu ryzykuje stanie się jedynie kolejną okazją do wyjścia dla dużego kapitału. Na platformie społecznościowej X analitycy tacy jak Ali Martinez często podkreślają, że kluczowe dla potwierdzenia trendu wzrostowego jest obserwowanie liczby aktywnych adresów oraz przepływów na giełdy. Obecna cisza ze strony dużych portfeli może sugerować wyczekiwanie na konkretne sygnały makroekonomiczne lub polityczne, które mogłyby stać się katalizatorem dla kolejnego etapu hossy. Jeśli dystrybucja ze strony wielkich graczy nie ustanie to rynek może czekać długi okres konsolidacji lub nawet bolesne przetestowanie niższych poziomów wsparcia.
Warto przypomnieć, że w poprzednich cyklach to właśnie powrót wielorybów do zakupów był sygnałem startowym dla najbardziej dynamicznych faz wzrostu. Dopóki najwięksi posiadacze Bitcoin nie zaczną ponownie gromadzić monet każda próba rajdu będzie traktowana przez profesjonalnych traderów z dużą dozą nieufności. Rynek czeka zatem na sygnał od tych, którzy dysponują wystarczającym kapitałem aby zmienić sentyment z ostrożnego na euforyczny.