Bitcoin to nie cyfrowe złoto! Miliarder podważa mit
Ray Dalio znów zabiera głos w sprawie Bitcoina. Miliarder i założyciel Bridgewater Associates nie zgadza się z popularnym porównaniem BTC do „cyfrowego złota”. Mimo że sam posiada Bitcoina, uważa, że kryptowaluta nie zastąpi tradycyjnego kruszcu. W najnowszym wywiadzie wskazał kilka kluczowych różnic między tymi aktywami. Jego słowa wywołały dyskusję, szczególnie w czasie, gdy ceny złota rosną szybciej niż kurs Bitcoina.
Załóż konto na MEXC i handluj z dźwignią do x200. Odbierz 20% zniżki na opłaty oraz do 10 000$ bonusu.
Ray Dalio: Bitcoin to nie jest cyfrowe złoto
Ray Dalio należy do najbardziej znanych inwestorów na świecie. Założył fundusz Bridgewater Associates i od lat analizuje globalne trendy gospodarcze.
Mimo to miliarder nie uważa Bitcoina za odpowiednik złota. W podcaście All-In Podcast jasno podkreślił swoje stanowisko.
Jednocześnie Dalio sam posiada Bitcoina. Około 1% jego portfela inwestycyjnego stanowi BTC. Traktuje jednak tę inwestycję bardziej jako element dywersyfikacji.
Według inwestora złoto ma przewagę, której Bitcoin nie posiada. Chodzi o historię. Złoto pełni rolę pieniądza i rezerwy wartości od tysięcy lat.
Bitcoin istnieje dopiero od kilkunastu lat. Dlatego Dalio uważa, że kryptowaluta musi jeszcze udowodnić swoją trwałość.
Prywatność i technologia dzielą oba aktywa
Dalio wskazał kilka kluczowych różnic między Bitcoinem a złotem. Pierwsza dotyczy prywatności.
Bitcoin działa na publicznym blockchainie. Każda transakcja pozostawia cyfrowy ślad, który można przeanalizować.
Z kolei złoto działa inaczej. Złota moneta może przejść z ręki do ręki bez żadnego zapisu w systemie. Dlatego dla państw i banków centralnych ma to duże znaczenie.
Druga kwestia dotyczy technologii. Bitcoin opiera się na kryptografii i sieci komputerowej.
Dalio zwraca uwagę na rozwój komputerów kwantowych. W przyszłości mogą one zagrozić obecnym systemom szyfrowania. Złoto nie posiada takiego ryzyka technologicznego, ponieważ pozostaje fizycznym aktywem.
Banki centralne wciąż wybierają złoto
Dane dotyczące rezerw walutowych pokazują wyraźny trend. Banki centralne nadal preferują złoto.
Na całym świecie przechowują około 36 tysięcy ton złota jako rezerwę. W samym 2025 roku dokupiły ponad tysiąc ton.
W 2026 roku analitycy oczekują kolejnych dużych zakupów. Z kolei Bitcoin praktycznie nie pojawia się w oficjalnych rezerwach państw.
Udział BTC w rezerwach banków centralnych pozostaje poniżej jednego procenta. Dalio uważa, że to nie przypadek.
Rządy niechętnie korzystają z systemów całkowicie transparentnych. Dlatego publiczny blockchain nie zawsze pasuje do zarządzania rezerwami państwa.
Ceny złota i Bitcoina ponownie rozpalają debatę
Moment wypowiedzi Dalio nie jest przypadkowy. W ostatnich miesiącach ceny obu aktywów zachowują się inaczej.
Złoto kosztuje obecnie około 5300 dolarów za uncję. W 2025 roku jego cena wzrosła o blisko 70 procent.
Bitcoin wygląda znacznie słabiej. Kurs BTC spadł w tym roku o około 6 procent i wynosi około 87 700 dolarów. To sporo mniej niż rekordowe 126 000 dolarów z października 2025 roku.
Dalio twierdzi, że Bitcoin często zachowuje się jak akcje technologiczne. Gdy inwestorzy unikają ryzyka, cena kryptowaluty zwykle spada.
Złoto w takich momentach pozostaje stabilniejsze. Dlatego miliarder uważa je za bezpieczniejszą przystań.
Dalio nie odrzuca Bitcoina całkowicie
Mimo krytyki Dalio nie ignoruje kryptowalut. Wręcz przeciwnie. W jego opinii Bitcoin może pełnić rolę uzupełnienia portfela.
Inwestor sugerował wcześniej ciekawą proporcję. Portfel z około 15% udziałem złota i Bitcoina może zapewnić dobrą dywersyfikację.
Jednak podkreśla jedną rzecz. Te aktywa nie pełnią tej samej funkcji.
Złoto posiada długą historię jako globalna rezerwa wartości. Działa bez sieci, oprogramowania i technologii.
Bitcoin z kolei ma inną zaletę. Stała maksymalna podaż 21 milionów monet tworzy silny argument inwestycyjny.
Mimo to Dalio uważa, że kryptowaluta dopiero walczy o status globalnej rezerwy.