Bitcoin odbił… i co dalej? Eksperci ostrzegają: 40 000 dolarów wciąż w grze, a dno może dopiero nadejść
Bitcoin wreszcie daje inwestorom coś, na co czekali od miesięcy. Marzec kończy się na lekkim plusie, co przerywa serię pięciu spadkowych miesięcy z rzędu. Problem w tym, że skala tego odbicia jest iście symboliczna i raczej nie ma prawa napawać hurraoptymizmem.
Bitcoin kluczy między nadzieją a strachem
Na początku kwietnia kurs krąży w okolicach 67 tys. dolarów, ale zamiast dynamicznego ruchu w górę widzimy raczej wahania i brak zdecydowania. To szczególnie niepokojące, bo historycznie kwiecień należał do najlepszych miesięcy dla Bitcoina. Tym razem rynek zdaje się kompletnie ignorować statystyki.
Przez lata inwestorzy mogli opierać się na sezonowości. Dziś? Schematy przestają działać, a Bitcoin coraz częściej zachowuje się w sposób trudny do przewidzenia.
Potencjalne sygnały porozumienia między USA a Iranem mogłyby pomóc kryptowalutom odbić. Na razie mówimy raczej o wymianie komunikatów niż realnych negocjacjach. Do tego dochodzą napięcia na linii Izrael-Iran oraz ryzyko eskalacji, które może uderzyć w globalne rynki.
Z drugiej strony pojawiają się ciekawe sygnały makro. Układ przypominający lata 2016 i 2020. Niskie ceny miedzi i szczyt dynamiki złota historycznie poprzedzały silne wzrosty Bitcoina. Problem polega na tym, że tym razem rynek jeszcze tego nie wycenia. Sentyment pozostaje wyraźnie ostrożny.

Sprawdź naszą obszerną analizę Bitcoina w artykule z działu Bithub Plus:
Bitcoin kolejny raz odbił się od 75 tys. USD. Powinniśmy się niepokoić? Oto raport Glassnode
Najtrudniejsze pytanie: gdzie jest dno?
I właśnie tutaj zaczyna się najważniejsza część układanki. Coraz więcej analityków sugeruje, że obecny cykl może wyglądać inaczej niż poprzednie. Szczyt pojawił się szybciej niż zwykle, co może oznaczać, że również dno przesunie się w czasie. Według części prognoz najniższe poziomy zobaczymy dopiero jesienią 2026 roku.
To oznacza miesiące niepewności i potencjalnych spadków, które mogą jeszcze zaskoczyć inwestorów. W najbardziej pesymistycznych scenariuszach pojawia się poziom 40 tys. dolarów jako realny punkt odniesienia.
Bitcoin stoi dziś w miejscu, które trudno jednoznacznie zinterpretować. Z jednej strony pojawiają się sygnały możliwego odbicia, z drugiej rośnie liczba argumentów za tym, że to dopiero środek dłuższego i bardziej wymagającego trendu.
