Bitcoin na łasce wielorybów. Kurs BTC balansuje na krawędzi
W ciągu ostatniego tygodnia, pomimo eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie, Bitcoin zaskoczył wszystkich i zachowywał się zupełnie inaczej, niż oczekiwało większość osób. Jednak sytuacja wciąż jest niepewna, o czym świadczą analizy i wskaźniki. Szczególnie intrygująco wynika wskaźnik Exchange Whale Ratio, który przez kolejny tydzień utrzymuje się na poziomie widzianym ostatnio w lipcu 2024 roku. Co to oznacza dla kursu BTC?
Bitcoin wciąż zdominowany przez wieloryby
W tym tygodniu Bitcoin pierwszy raz od około miesiąca wrócił powyżej 70 tys. dolarów. Do tej pory token kilka razy był blisko, ale ostatecznie odbijał się od tej bariery. Jednak wydaje się, że jest zdecydowanie za wcześnie, by ogłaszać powrót hossy. Wskaźniki i analizy techniczne wciąż sugerują ostrożność. Alarmująco wygląda m.in. indeks Exchange Whale Ratio. To wskaźnik, który mierzy ile środków, które wpływają na giełdy, pochodzi z 10 największych transakcji.
W połowie lutego Exchange Whale Ratio wyniósł 0,81, co było najwyższy odczytem tego wskaźnika od 16 lipca 2024 roku. Od tamtego czasu jego wartość spadła, ale wciąż utrzymuje się w okolicach 0,6. To oznacza, że około 60% środków, które trafiały na giełdy, pochodziły z transakcji wielorybów.
Taki wynik zwykle oznacza, że wieloryby przenoszą kryptowaluty na giełdy kryptowalut. To z kolei zazwyczaj sygnalizuje przygotowania do sprzedaży. W przeszłości takie odczyty tego wskaźnika poprzedzały duże spadki. W chwili pisania tekstu Bitcoin zyskuje w ujęciu tygodniowym 4,61% i kosztuje niecałe 71 tys. USD. Zatem realizacja zysków może nastąpić w każdej chwili.
Patrząc na to bardziej optymistycznie, może to być moment, który wyznaczy ostateczny dołek i rozpocznie okres konsolidacji przed kolejną hossą.
Dlaczego kurs BTC nie spada, pomimo eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie?
W ostatnich dniach dzieją się rzeczy, które wielu osobom trudno jest racjonalnie wytłumaczyć. Od soboty obserwujemy eskalację konfliktu na Bliskim Wschodzie. Teoretycznie w takich warunkach Bitcoin i inne kryptowaluty powinny nurkować, a bezpieczne przystanie jak np. złoto, powinny rosnąć. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Dlaczego?
Z jednej strony może to być wynik tego, że rynek zdążył już wliczyć konflikt na Bliskim Wschodzie w cenę aktywów. Można również ocenić, że obserwujemy jak w praktyce działa stara giełdowa zasada „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. To sytuacja, w której spekulacje najpierw pompują wartość jakiegoś aktywa, a po ich potwierdzeniu następuje realizacja zysków.
Z drugiej strony Bitcoin zaskakuje nieszablonowymi reakcjami już nie pierwszy raz. To w dużej mierze skutek tego, że coraz więcej osób postrzega BTC jako jedna z bezpiecznych przystań. W ten sposób Bitcoin staje się swego rodzaju hybrydą. Z jednej strony reaguje na strach spadkami, z drugiej potrafi szybko odzyskać grunt.