Bitcoin może złamać czteroletni cykl i zacząć rosnąć. Tom Lee rzuca konkretną prognozę

Bitcoin może złamać czteroletni cykl i zacząć rosnąć. Tom Lee rzuca konkretną prognozę

Bitcoin od lat porusza się według dobrze znanego schematu. Hossa po halvingu, potem szczyt, a następnie bolesna korekta w kolejnym roku. Jeśli trzymać się historii, 2026 powinien być czasem spadków. Ale Tom Lee uważa, że tym razem ten scenariusz może się nie wydarzyć. Analityk Wall Street i współzałożyciel Fundstrat stwierdził w rozmowie z CNBC, że jeśli Bitcoin w 2026 roku zamiast spadać wystrzeli w okolice 200–250 tys. dolarów, będzie to wyraźny sygnał, że czteroletni cykl właśnie się łamie.

Dlaczego czteroletni cykl może się posypać?

– Jeśli Bitcoin miałby dalej rosnąć, a nie korygować, to znaczyłoby, że historyczny wzorzec przestaje obowiązywać – ocenił.

Jego zdaniem prawidła rządzące rynkiem są dziś zupełnie inne niż miało to miejsce w poprzednich latach. Przełomowy moment? Niedawny krach z października 2025 roku, który – jak twierdzi – wyczyścił nadmierną dźwignię i spekulację.

Do tego dochodzą firmy, które coraz śmielej wchodzą w Bitcoina oraz coraz bardziej przychylne nastawienie rządu USA do kryptowalut. Według Lee to właśnie te czynniki mogą sprawić, że klasyczny schemat „hossa–bessa” przestanie działać tak, jak dotąd. Nie wszyscy są jednak do tego przekonani. Część analityków uważa, że czteroletni cykl i tak da o sobie znać, tylko w mniej oczywisty sposób. Inni twierdzą wprost, że rynek jest dziś zbyt dojrzały, by stale powtarzać te same wzorce.

Bitcoin jak złoto?

Lee dorzuca jeszcze jeden argument. Jego zdaniem Bitcoin może podążyć śladem złota, które ostatnio wyraźnie zyskuje na wartości. – Historycznie rajdy złota często poprzedzały rajdy Bitcoina – przekonuje.

Tu jednak szybko pojawia się kontrargument. Ekonomista i znany krytyk kryptowalut Peter Schiff twierdzi, że to narracja „pod tezę”. Według niego wcześniejsze wzrosty BTC miały miejsce wtedy, gdy złoto stało w miejscu, a ostatnio sytuacja się odwróciła: złoto rośnie, Bitcoin zalicza obsunięcia.

Cała historia ma jeszcze jeden smaczek. Wcześniej sam Lee mówił o możliwej 10-15-procentowej korekcie na rynku krypto w związku z ryzykiem politycznym i działaniami Fedu. Z kolei inny analityk Fundstrat, Sean Farrell, zakładał scenariusz powrotu Bitcoina nawet w okolice 60–65 tys. dolarów na początku 2026 roku. Rynek więc słyszy sprzeczne sygnały, nawet z… tej samej firmy analitycznej.

Na razie Bitcoin zaparkował w okolicach 93 000 dolarów i czeka na kolejny impuls. Czy będzie nim wybicie łamiące wieloletni cykl, czy jednak kolejna korekta?

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom