Bitcoin i Ethereum wystrzelą, bo wierzyciele FTX dostaną 2,2 mld USD. Znamy szczegóły

Bitcoin i Ethereum wystrzelą, bo wierzyciele FTX dostaną 2,2 mld USD. Znamy szczegóły

Ogłoszenie upadłości przez giełdę FTX w listopadzie 2022 roku pozostaje jedną z najbardziej bolesnych lekcji w historii branży krypto, ale marzec 2026 roku przynosi przełom, na który tysiące poszkodowanych inwestorów czekało od lat.

Fundusz powierniczy FTX Recovery Trust oficjalnie ogłosił, że 31 marca 2026 roku rozpocznie czwartą rundę wypłat, w ramach której do wierzycieli trafi gigantyczna kwota 2,2 mld USD. Ta transza jest kluczowym elementem szeroko zakrojonego planu restrukturyzacyjnego realizowanego na podstawie rozdziału 11 amerykańskiego kodeksu upadłościowego, mającego na celu maksymalizację odzyskiwanych środków.

źródło: X

Po zakończeniu tej operacji łączna suma zwróconych funduszy przekroczy barierę 10 mld USD, co stanowi bezprecedensowe osiągnięcie w procesach upadłościowych podmiotów z sektora aktywów cyfrowych. Proces ten nie jest jednak wolny od kontrowersji, ponieważ wycena roszczeń opiera się na kursach walut cyfrowych z dnia ogłoszenia bankructwa, kiedy Bitcoin kosztował około 16 871 USD, a Ethereum oscylowało w granicach 1258 USD. Wielu wierzycieli podnosi głos, że choć nominalnie odzyskują swoje środki, to realna wartość ich portfeli w obliczu obecnych wzrostów rynkowych jest znacznie niższa, niż gdyby posiadali fizyczne monety.

Wielki powrót kapitału do wierzycieli

Struktura nadchodzących wypłat została precyzyjnie zaprojektowana tak, aby faworyzować mniejszych inwestorów oraz sukcesywnie domykać roszczenia poszczególnych klas wierzycieli. W tej rundzie posiadacze roszczeń typu Convenience Claims mogą liczyć na wyjątkowe traktowanie, ponieważ otrzymają oni zwrot na poziomie 120 proc. wartości swoich roszczeń, co ma zrekompensować czas oczekiwania oraz poniesione straty. Z kolei amerykańscy klienci zakwalifikowani do klasy 5B osiągną w marcu pułap 100 proc. zwrotu, co oznacza dla nich definitywne zakończenie procesu odzyskiwania kapitału.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku klientów międzynarodowych korzystających z platformy Dotcom, dla których ta transza przewiduje dodatkowe 18 proc., co łącznie podniesie poziom ich odzysku do 96 proc. pierwotnej wartości. Pozostałe klasy, w tym ogólne roszczenia niezabezpieczone oraz pożyczki w aktywach cyfrowych, również zostaną zasilone środkami w wysokości 15 proc., co pozwoli wielu z nich na pełne rozliczenie. Jak zauważają eksperci, mimo tych imponujących liczb wierzyciele FTX wciąż nie czują się w pełni usatysfakcjonowani, gdyż wypłaty w gotówce zamiast w kryptowalutach pozbawiły ich gigantycznych zysków z hossy.

Techniczne aspekty procesu odzyskiwania środków

Dystrybucja tak ogromnych kwot wymaga zaangażowania wyspecjalizowanych pośredników, dlatego proces płatności będzie realizowany przez uznanych partnerów, takich jak BitGo, Kraken oraz Payoneer. Uprawnieni wierzyciele, którzy spełnili wszystkie wymagania formalne do połowy lutego 2026 roku, powinni spodziewać się przelewów w ciągu jednego do trzech dni roboczych od daty startu procedury. Niezbędnym warunkiem otrzymania środków było przejście rygorystycznej weryfikacji tożsamości KYC oraz dostarczenie odpowiedniej dokumentacji podatkowej, co miało na celu zapobieganie praniu brudnych pieniędzy.

Warto podkreślić, że wybór konkretnego dostawcy usług dystrybucyjnych był wiążący i oznaczał zgodę na otrzymanie funduszy za pośrednictwem zewnętrznej platformy zamiast bezpośrednio z masy upadłościowej FTX. Część analityków zwraca uwagę, że cała architektura kodu FTX od początku była budowana w sposób nietransparentny, co teraz wymusza na likwidatorach stosowanie skomplikowanych i kosztownych procedur weryfikacyjnych. Mechanizm ten ma jednak zapewnić maksymalne bezpieczeństwo i pewność, że kapitał trafi do osób, które faktycznie padły ofiarą niegospodarności Sama Bankmana-Frieda.

Przyszłość funduszy i wpływ na rynek kryptowalut

Zakończenie marcowej rundy wypłat nie oznacza końca procesu restrukturyzacji, gdyż zarządcy masy upadłościowej już teraz przygotowują się do kolejnych etapów. Kolejna ważna data to 29 maja br., kiedy to planowane jest rozpoczęcie wypłat dla posiadaczy akcji uprzywilejowanych, co będzie możliwe dzięki specjalnie powołanemu funduszowi Preferred Shareholder Remission Fund Trust. Inwestorzy z tej grupy muszą potwierdzić swoją własność oraz dopełnić formalności do 30 kwietnia 2026 roku, aby zakwalifikować się do pierwszej transzy płatności.

Masowy napływ miliardów dolarów na konta byłych użytkowników giełdy budzi spore spekulacje dotyczące przyszłego zachowania rynku Bitcoina oraz Ethereum. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że znaczna część z odzyskanych 2,2 mld USD zostanie ponownie zainwestowana w aktywa cyfrowe, co może wygenerować silną presję popytową i przyczynić się do dalszych wzrostów cen. Jednocześnie nie brakuje głosów ostrzegawczych sugerujących, że część inwestorów, sparaliżowana wcześniejszymi stratami, może zdecydować się na definitywne wycofanie kapitału z ekosystemu krypto. Bez względu na ostateczny scenariusz, działania FTX Recovery Trust stanowią historyczny precedens, pokazujący, że nawet z popiołów największego oszustwa w historii finansów cyfrowych można odzyskać znaczącą część utraconego majątku.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom