Banki nas okłamały. Nadchodzi coś gorszego niż kryzys

Jeszcze kilka miesięcy temu rozmowy o globalnej recesji były domeną ekonomistów i analityków. Dziś praktycznie każda wycieczka do sklepu lub na stację paliw kończy się wielogodzinną dyskusją o tanie gospodarki z sympatyczną ekspedientką. Świat zaczyna zmierzać w niepokojącym kierunku i wszyscy to widzimy.

Z tego powodu dyskusje o najlepszej formie zabezpieczenia majątku wypada przenieść z gabinetów doradców do niedzielnego stołu. Bo każdy powinien uzbroić się w jakiś oręż do walki z inflacją.  

Ryzyko recesji rośnie. I to szybciej, niż wielu zakłada

Rosnące ceny ropy znów stają się jednym z głównych zapalników niepokoju. To nie jest przypadek, historia wielokrotnie pokazywała, że drożejąca energia potrafi zdusić wzrost gospodarczy.

Gdy cena baryłki ropy zaczyna zbliżać się do poziomów, które ograniczają konsumpcję i zwiększają koszty produkcji, pojawia się efekt domina. Droższe paliwo to wyższe koszty transportu, a to z kolei podbija cenę codziennych produktów i obniża naszą siłę nabywczą.

I dokładnie na to zwraca uwagę Larry Fink, prezes BlackRock. Jego ostrzeżenie jest proste, ropa na poziomie 150 dolarów może wywołać globalną recesję. A żeby było ciekawiej, to niektórzy analitycy zakładają już scenariusze, w których baryłka będzie kosztować 200 dolarów.

Tutaj pisaliśmy o rosnącym ryzyku recesji w USA:

Ryzyko recesji rośnie do niemal 50%! Czy nadchodzi krach?

Gdy system zaczyna się chwiać, państwa sięgają po rezerwy

W tym samym czasie pojawiają się sygnały z zupełnie innej strony rynku. Turcja w krótkim czasie wyprzedała sześćdziesiąt ton złota ze swoich rezerw. To nie jest standardowa operacja. Nikt bez powodu nie pozbywa się tak wielkiego zabezpieczenia, ale gdy trzeba ratować gospodarkę, która traci płynność, raczej nikt się nie zastanawia. 

W praktyce oznacza to jedno, presja na system finansowy jest na tyle duża, że nawet państwa zaczynają sięgać po „ostateczne zabezpieczenie”. I to właśnie w takich momentach inwestorzy zaczynają zadawać zastanawiać się, gdzie uciec kapitał, kiedy robi się naprawdę niebezpiecznie?

Tu znajdziesz więcej informacji na ten temat:

Góra złota zniknęła w dwa tygodnie! Ten kraj uruchomił rezerwy w trybie awaryjnym

Kiyosaki: uciekaj z systemu, zanim system ucieknie spod kontroli

Nie sposób mówić o kryzysach bez Robert Kiyosaki. Można się z niego śmiać. Można ignorować jego częste „alarmy”. Ale trzeba przyznać, że bardzo konsekwentnie zapowiada wielki kryzys i ma na jego wypadek przygotowaną strategię.

I jest ona na tyle prosta, że każdy niezależnie od budżetu może zastosować jej podstawy. Przede wszystkim, nie trzymaj pieniędzy tam, gdzie ktoś może je „stworzyć z powietrza”.

Kiyosaki unika:

  • obligacji,
  • ETF-ów,
  • gotówki.

Zamiast tego stawia na:

  • złoto i srebro,
  • Bitcoin i Ethereum,
  • surowce i realne aktywa.

Jego filozofia „Keep it Super Simple” sprowadza się do jednego, ucieczka z aktywów kontrolowanych do aktywów ograniczonych podażowo i maksymalnym uproszczeniu strategii. To podejście może wydawać się radykalne. Ale w czasach rosnącego długu i dodruku pieniądza zaczyna mieć coraz więcej zwolenników.

Dalio: problem jest większy niż recesja

Założyciel Bridgewater Associates od lat analizuje cykle gospodarcze. I jego wniosek jest niepokojący, to nie jest zwykłe spowolnienie. To może być zmiana całego systemu.

Dalio wskazuje na trzy kluczowe czynniki:

  • rekordowe zadłużenie,
  • napięcia geopolityczne,
  • zmiany w globalnym układzie sił.

Porównuje obecną sytuację do lat 30. XX wieku, czyli okresu, który zakończył się przebudową całego porządku gospodarczego.

Najważniejszy wniosek Dalio jest brutalnie szczery: “nie jesteś w stanie przewidzieć przyszłości”. Dlatego zamiast zgadywać, budujesz portfel odporny na każdy scenariusz. Kluczem ma być dywersyfikacja.

Co to oznacza dla Ciebie

To jeszcze nie jest moment na panikę. Ale to zdecydowanie moment na refleksję. Być może warto zastanowić się nad swoją dotychczasową strategią, bo największy błąd inwestorów w kryzysie wygląda zawsze tak samo, reagują dopiero wtedy, gdy jest już za późno

Jeśli spojrzysz na to chłodno, masz trzy opcje:

  1. Nic nie robić licząc na to, że wszystko wróci do normy.
  2. Dywersyfikować i przygotować się na różne scenariusze jeszcze zanim będzie źle.
  3. Zignorować temat i reagować dopiero pod presją rynku.

Historia pokazuje, że tylko tylko jedna z tych opcji daje przewagę i szanse na przetrwanie.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!
Kryptowaluty bezpiecznie kupisz lub sprzedasz w sieci kantorów i bitomatów FlyingAtom
Zostaw komentarz