Z ostatniej chwili: Trump rozkręcił wzrosty na Wall Street, Bitcoin odbija. Ulga w Grenlandii, EU wstrzymuje odwet

Z ostatniej chwili: Trump rozkręcił wzrosty na Wall Street, Bitcoin odbija. Ulga w Grenlandii, EU wstrzymuje odwet

Światowe rynki akcji odbiły po tym jak Donald Trump przemówił w Davos i wykluczył użycie armii w celu osiągnięcia kontroli nad Grenlandią. Co więcej, parlament europejski wstrzymał głosowanie nad retorsjami handlowymi i nie wróci do głosowania nad umową handlową z USA dopóki 'kwestia Grenlandii nie zostanie rozwiązana’. Deeskalacja napięć spodobała się rynkom.

Zyskał dolar, Bitcoin i przede wszystkim amerykańskie indeksy akcji. Trump zapowiedział, że wzrost indeksu Dow Jones Industrial Average niebawem się podwoi. Zasygnalizował też, że obecnie rynki nie są nawet gotowe na skalę hossy, która zmierza do Wall Street. Ponownie skrytykował Fed za nadmierny strach przed inflacją i zbyt restrykcyjną politykę monetarną.

Środowa sesja przynosi wyraźne odbicie po najgorszym dniu rynku od października. Na razie to jednak bardziej wzrosty z kategorii ulgi, niż pełnoprawnego powrotu apetytu na ryzyko. Flagowy indeks S&P 500 wzrósł o prawie 1%, odrabiając część wtorkowego spadku i ponownie zbliżając się do historycznych maksimów ustanowionych na początku miesiąca.

Obligacje i Japonia chwilowo uspokajają sytuację

Równolegle uspokoiła się sytuacja na rynku obligacji. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek lekko spadła do 4,28 proc., po wtorkowym skoku, który inwestorzy interpretowali jako sygnał obaw o długoterminową inflację i stabilność fiskalną. Pomogło nieco cofnięcie się rentowności ultra długich obligacji w Japonii, gdzie wcześniejsze wzrosty wywołała zapowiedź przedterminowych wyborów i możliwego poluzowania fiskalnego.

Sam Trump przyznał, że to jego własne wypowiedzi na temat Grenlandii przyczyniły się do wtorkowej przeceny, ale jednocześnie zbagatelizował jej skalę, nazywając spadki „drobiazgami” w porównaniu z tym, jak bardzo rynek urósł w pierwszym roku jego drugiej kadencji… I jak bardzo urośnie w przyszłości. Temat Arktyki nie znika, ponieważ prezydent wezwał do natychmiastowych negocjacji w sprawie przejęcia wyspy od Danii.

Wyniki spółek podtrzymują indeksy?

Od strony fundamentalnej rynek wspierają solidne wyniki spółek. Halliburton zyskał blisko 4% po publikacji lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych, co wpisuje się w szerszą narrację o stabilnej aktywności w sektorze energetycznym. Także gigant lotniczy United Airlines wzrósł o niemal 5%, a prezes Scott Kirby podkreślił, że silna dynamika przychodów utrzymuje się także na początku 2026 roku, co rynek odczytał jako sygnał odporności popytu na podróże.

Z drugiej strony, nie zabrakło rozczarowań. Netflix spadł o ponad 2% mimo solidnych wyników finansowych, ponieważ inwestorzy skupili się na słabszym tempie przyrostu subskrybentów. Jeszcze mocniej oberwał Kraft Heinz, którego akcje spadły niemal 5% po doniesieniach, że Berkshire Hathaway może rozważać sprzedaż swojego dużego pakietu akcji. To kolejny cios dla spółki, która od dłuższego czasu zmaga się z utratą zaufania inwestorów długoterminowych.

W tle pozostają kwestie handlowe. Rentowności amerykańskich obligacji są wciąż wyraźnie wyższe niż przed zapowiedzią przez Trumpa 10% ceł na szereg krajów europejskich, co pokazuje, że rynek nie traktuje uspokajających słów jako definitywnego końca ryzyka eskalacji. Obecnie wciąż cienka pozostaje granica między optymizmem a niepokojem.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!