Z ostatniej chwili: Alarmujące dane z USA. Dolar nurkuje, Wall Street reaguje. Recesja u bram?

Z ostatniej chwili: Alarmujące dane z USA. Dolar nurkuje, Wall Street reaguje. Recesja u bram?

Inwesotrzy zaczynaja poważnie wyceniać scenariusz spowolnienia amerykańskiej gospodarki. Po zeszłotygodniowych bardzo słabych danych z rynku pracy, dzisiejsze dane od nastrojów małych firm, przez zmianę zatrudnienia na rynku prywatnym, aż po kluczową sprzedaż detaliczną tylko podsyciły te obawy. Indeksy giełdowe i Bitcoin zareagowały ostrożnie, ale dolar zanurkował.

Grudniowe dane z amerykańskiego handlu detalicznego wyraźnie nie spełniły oczekiwań rynku. Sprzedaż detaliczna w USA w grudniu pozostała na niezmienionym poziomie miesiąc do miesiąca, po wzroście o 0,6 procent w listopadzie. Konsensus ekonomistów ankietowanych przez Dow Jones zakładał wzrost o 0,4 procent. Równie słaby obraz widać po wyłączeniu sprzedaży samochodów.

W tej kategorii również odnotowano wynik 0 procent, wobec oczekiwanego wzrostu o 0,3 procent. W ujęciu rocznym sprzedaż detaliczna wzrosła o 2,4 procent, wyraźnie wolniej niż w listopadzie, kiedy tempo wynosiło 3,3 procent. Co istotne, wzrost ten nie nadążył za inflacją.

Grudniowy wskaźnik CPI wyniósł 2,7 procent. To oznacza realny spadek siły nabywczej konsumentów. Dane sugerują, że Fed powinien działać ostrożnie i skłaniać się ku szybszemu luzowaniu polityki monetarnej w tym roku. Dla dolara nie wróży to dobrze, ale wciąż może pomagać Wall Street… Przynajmniej dopóki konsument nie zaciągnie 'hamulca ręcznego’.

Dane z USA

Sprzedaż detaliczna: 0% vs 0,4% oczekiwań i 0,6% w listopadzie (2,4% r/r vs 3,

Sprzedaż bazowa (bez środków transportu): 0% m/m vs 0,4% oczekiwań i 0,5% w listopadzie

Ceny importu: 0,1% m/m, zgodnie z prognozą i mniej, niż 0,4% w listopadzie

Ceny eksportu: 0,3% vs 0,1% oczekiwań i 0,5% poprzednio

Koszty pracy: 0,7% r/r vs 0,8% oczekiwanych i 0,8% w listopadzie)

Indeks nastrojów przedsiębiorstw w ankiecie NFIB: 99,3 vs 99,8 oczekiwań po 99,5 w listopadzie

Zmiana zatrudnienia wg. ADP wśród firm prywatnych w USA (tygodniowa): 6,5 tys. vs 7,7 tys. etatów

Ostrożność konsumentów podczas świąt?

Szczegóły raportu pokazują, że spowolnienie było szerokie. Spadki zanotowały sklepy meblowe oraz tzw. sprzedawcy pozostałych towarów, gdzie sprzedaż obniżyła się o 0,9 procent. Sprzedaż odzieży i akcesoriów spadła o 0,7 procent, a elektroniki i sprzętu AGD o 0,4 procent. Handel internetowy wzrósł jedynie o 0,1 procent, co jest jednym z najsłabszych wyników dla tej kategorii w ostatnich latach. Najlepiej wypadły sklepy z materiałami budowlanymi i centra ogrodnicze, gdzie sprzedaż wzrosła o 1,2 procent.

Dane potwierdzają obraz gospodarki typu K. Gospodarstwa domowe o wyższych dochodach utrzymywały relatywnie solidne tempo wydatków przez większość 2025 roku, natomiast konsumenci z niższych i średnich przedziałów dochodowych wyraźnie ograniczali zakupy, szczególnie w kategoriach dóbr trwałych, silnie dotkniętych wyższymi cenami i skutkami ceł wprowadzonych w 2025 roku.

Sprzedaż a inflacja i PKB

Grudniowy raport rzuca cień na końcówkę roku, mimo że czwarty kwartał jako całość wyglądał solidnie. Model GDPNow z Atlanty wskazywał niedawno na wzrost PKB w tempie 4,2 procent w ujęciu annualizowanym. Słabsza sprzedaż detaliczna zwiększa jednak ryzyko rewizji tego szacunku w dół. Konsumpcja odpowiada za ponad dwie trzecie amerykańskiej aktywności gospodarczej, dlatego nawet krótkotrwałe wyhamowanie ma duże znaczenie dla całego obrazu makro.

Rynek pracy w tle i implikacje dla dolara

Raport o sprzedaży detalicznej pojawia się tuż przed publikacją danych z rynku pracy za styczeń. Oczekiwania są już niskie. Konsensus zakłada wzrost zatrudnienia o 55 tysięcy miejsc pracy, po 50 tysiącach w grudniu. Część dużych instytucji finansowych spodziewa się jeszcze słabszego wyniku, dodatkowo obciążonego corocznymi rewizjami danych.

Z punktu widzenia rynków finansowych stagnacja sprzedaży detalicznej jest czynnikiem negatywnym dla dolara. Dane te są kluczowym wskaźnikiem kondycji konsumenta i tempa wzrostu gospodarczego. Wynik 0,0 procent, przy prognozie 0,4 procent i wcześniejszym wzroście 0,6 procent, sygnalizuje wyraźne schłodzenie popytu.

Co mówi nam grudzień o 2026 roku

Grudniowe dane nie wskazują na gwałtowne załamanie konsumpcji, ale pokazują, że amerykański konsument wchodzi w 2026 rok z wyraźnie większą ostrożnością. Wysokie ceny, presja inflacyjna z poprzednich lat oraz rosnąca niepewność na rynku pracy zaczynają ograniczać realne wydatki. Dla polityki pieniężnej i rynków oznacza to jedno. Dalszy wzrost gospodarczy będzie w większym stopniu zależał od sytuacji dochodowej gospodarstw domowych i stabilności zatrudnienia niż od samej odporności popytu, która w 2025 roku była jednym z filarów amerykańskiej gospodarki.

Optymizm małych firm – bez wyraźnego przełomu

Styczniowy raport NFIB pokazuje, że nastroje w sektorze małych firm pozostają względnie stabilne, choć trudno mówić o wyraźnym przyspieszeniu. Indeks Optymizmu Małych Przedsiębiorstw spadł w styczniu o 0,2 punktu do poziomu 99,3, ale nadal utrzymuje się powyżej 52 letniej średniej wynoszącej 98. Spośród dziesięciu komponentów indeksu trzy wzrosły, a siedem spadło. Największą pozytywną zmianą były oczekiwania dotyczące realnej sprzedaży, które wzrosły o 6 punktów.

Jednocześnie mocno wzrósł Indeks Niepewności, który podskoczył o 7 punktów do poziomu 91. Głównym powodem była rosnąca liczba właścicieli firm, którzy nie są pewni, czy obecny moment jest dobry na rozwijanie działalności. To ważny sygnał ostrzegawczy, zwłaszcza w kontekście solidnych danych o wzroście PKB.

Jak zauważył główny ekonomista NFIB Bill Dunkelberg, mimo rosnącego PKB małe firmy wciąż nie odczuwają wyraźnego przyspieszenia gospodarczego, choć coraz częściej raportują lepszą kondycję biznesu i wyższe oczekiwania sprzedażowe.

Rynek pracy stabilny, ale nadal napięty

Nowością w raporcie jest Indeks Zatrudnienia Małych Firm NFIB, który agreguje kilka pytań dotyczących rynku pracy w jeden wskaźnik. W styczniu wyniósł on 101,6 punktu, czyli około 1,5 punktu powyżej historycznej średniej 100. To obraz rynku pracy, który jest zrównoważony, ale wciąż napięty.

Aż 31 procent właścicieli firm deklarowało wakaty, których nie byli w stanie obsadzić, co pozostaje wyraźnie powyżej historycznej średniej 24 procent. Spośród firm rekrutujących lub próbujących rekrutować, 88 procent zgłaszało niewielu lub brak wykwalifikowanych kandydatów. Jednocześnie odsetek firm planujących tworzenie nowych miejsc pracy w ciągu najbliższych trzech miesięcy wyniósł netto 16 procent, co oznacza spadek o 1 punkt względem grudnia.

Pozytywnym sygnałem jest trzeci z rzędu spadek odsetka firm wskazujących jakość pracy jako najważniejszy problem. W styczniu było to 16 procent, o 3 punkty mniej niż miesiąc wcześniej.

Inwestycje i kredyt wysyłają mieszane sygnały

Sześćdziesiąt procent małych firm zadeklarowało poniesienie nakładów inwestycyjnych w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, co oznacza wzrost o 4 punkty i najwyższy poziom od listopada 2023 roku. Najczęściej były to wydatki na nowy sprzęt, które wskazało 44 procent firm, oraz zakup pojazdów i modernizację obiektów.

Jednocześnie plany inwestycyjne na kolejne pół roku pozostają słabe. Tylko 18 procent firm planuje wydatki kapitałowe, co historycznie jest niskim poziomem. To kolejny przykład ostrożności w podejmowaniu długoterminowych decyzji.

Warunki kredytowe delikatnie się poprawiają. Netto minus 6 procent firm zapłaciło wyższe oprocentowanie przy ostatnim kredycie, co oznacza spadek o 3 punkty względem grudnia. Średnie oprocentowanie krótkoterminowych pożyczek wzrosło jednak do 9,1 procent. Jedna czwarta firm regularnie korzysta z finansowania dłużnego.

Inflacja i ceny nadal problemem strukturalnym

Presja cenowa pozostaje wyraźnie podwyższona. Netto 26 procent firm podniosło w styczniu średnie ceny sprzedaży, co wprawdzie oznacza spadek o 4 punkty miesiąc do miesiąca, ale nadal jest znacznie powyżej historycznej średniej 13 procent. Co istotne, 32 procent firm planuje dalsze podwyżki cen w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Inflacja pozostaje jednym z głównych problemów operacyjnych dla 12 procent firm, bez zmiany względem grudnia. Rosnącym wyzwaniem staje się natomiast koszt i dostępność ubezpieczeń, które jako najważniejszy problem wskazało 13 procent właścicieli, o 4 punkty więcej niż miesiąc wcześniej. To najwyższy poziom od grudnia 2018 roku.

Kondycja firm lepsza, ale oczekiwania ostrożne

Ocena bieżącej kondycji biznesu poprawiła się. Czternaście procent firm określiło swoją sytuację jako doskonałą, co oznacza wzrost o 5 punktów. Odsetek ocen fair spadł do 27 procent, a tylko 4 procent firm uznało swoją sytuację za słabą.

Mimo tego oczekiwania co do przyszłych warunków biznesowych nieco się pogorszyły. Netto 21 procent właścicieli spodziewa się poprawy warunków, co oznacza spadek o 3 punkty względem grudnia. Tylko 15 procent uznało styczeń za dobry moment na rozwój działalności, co wciąż jest słabym wynikiem na tle typowych faz ekspansji gospodarczej.

Styczniowe dane NFIB dobrze uzupełniają słabszy obraz konsumenta widoczny w danych o sprzedaży detalicznej. Małe firmy nie sygnalizują recesji, ale jasno pokazują brak entuzjazmu i wysoki poziom niepewności. To gospodarka, która rośnie, ale nierówno. Inwestycje są selektywne, zatrudnienie ostrożne, a ceny wciąż pod presją. Dla obserwatorów amerykańskiej koniunktury to ważny sygnał, że fundamenty pozostają stabilne, lecz margines bezpieczeństwa wyraźnie się zawęża.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!