Z ostatniej chwili: Alarmujące dane PMI usług z USA. S&P 500 na nowych szczytach. Trump komentuje

Z ostatniej chwili: Alarmujące dane PMI usług z USA. S&P 500 na nowych szczytach. Trump komentuje

Główynm wydarzeniem makro na rynkach dziś był raport PMI z sektora usług, przygotowany przez agencję S&P Global. Najbardziej twardym sygnałem ostrzegawczym w zestawieniu są nowe zamówienia, których wzrost spadł do najniższego poziomu od 20 miesięcy.

Firmy coraz częściej raportują odkładanie decyzji zakupowych przez klientów oraz ciągłą presję na budżety. Donald Trump skomentował pozytywną reakcję na dane, nawiązując do rekordowych wzrostów S&P 500. Indeks zbliża się dziś do 7000 punktów. Rynek widzi dane jako nadzieję na mocne cięcia stóp w 2026 roku, wyceniając prawie 100 pb luzowania polityki.

Równie istotny jest komponent zagraniczny: nowe zamówienia eksportowe spadły drugi raz w ciągu trzech miesięcy, najsilniej od maja. To pokazuje, że globalne spowolnienie zaczyna realnie uderzać w amerykański sektor usług, zwłaszcza w segmenty powiązane z handlem i klientem korporacyjnym.

Finalne PMI usług USA za grudzień

  • PMI dla sektora usług: 52,5 pkt (prognoza: 52,9 pkt; poprzedni odczyt: 52,9 pkt)
  • PMI zbiorczy: 52,7 pkt (poprzedni odczyt: 53,0 pkt)
Źródło: S&P Global

Rynek pracy traci impet, ceny rosną

Po raz pierwszy od lutego zatrudnienie w usługach praktycznie się nie zwiększyło. W ankietach pojawiły się już konkretne informacje o redukcjach etatów, choć nie mają one jeszcze charakteru masowego. Z punktu widzenia PMI to istotny moment: przejście z rynku „niskiego zwalniania i niskiego zatrudniania” w stronę faktycznego hamowania popytu na pracę. Historycznie taki sygnał często wyprzedza osłabienie oficjalnych danych z rynku pracy o kilka miesięcy.

Równolegle rośnie presja inflacyjna po stronie firm. Inflacja kosztów wejściowych przyspieszyła do 7-miesięcznego maksimum, napędzana przez wyższe ceny od dostawców, koszty pracy oraz wpływ taryf. Co istotne, tempo wzrostu cen sprzedaży również przyspieszyło, co oznacza, że przedsiębiorstwa coraz częściej przerzucają koszty na klientów. To niewygodne połączenie: słabszy popyt przy jednoczesnym wzroście cen, które może utrudniać dalsze schładzanie inflacji.

Nastroje wyraźnie gorsze

Oczekiwania firm dotyczące przyszłego roku pogorszyły się w porównaniu z początkiem 2025 r. Respondenci wskazują przede wszystkim na niepewność polityczną, taryfy oraz warunki makroekonomiczne. Jednocześnie część firm liczy, że niższe stopy procentowe i wsparcie fiskalne pomogą odbudować popyt w dalszej części 2026 roku. Na razie są to jednak oczekiwania, a nie fakty potwierdzone bieżącą aktywnością.

Zestawiając wszystkie liczby, obraz jest dość spójnyi daleki od optymizmu:

  • PMI usług: 52,5 pkt, najwolniejszy wzrost od 8 miesięcy
  • PMI composite: 52,7 pkt, szerokie spowolnienie
  • Nowe zamówienia: najsłabsze od 20 miesięcy
  • Zatrudnienie: brak wzrostu po raz pierwszy od lutego
  • Inflacja kosztów: 7-miesięczne szczyty
  • Eksport usług: spadek już drugi raz w ciągu ostatnich 3 miesiący

To nie są dane recesyjne, ale to już nie są dane „bezpiecznego miękkiego lądowania”. PMI jasno pokazuje, że amerykańska gospodarka wchodzi w 2026 rok z wyraźnie mniejszym rozpędem, a pole manewru dla polityki pieniężnej i fiskalnej zaczyna się zawężać.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!