X podważa unijne retorsje. Testowa sprawa i prawny precedens ws. kontroli nad komunikacja w Internecie
W piątek X Corp, obecnie cześć xAI, poinformowała, że złożyła apelację do Sądu Unii Europejskiej (General Court) przeciwko decyzji Komisji Europejskiej z 4 grudnia 2025 r., nakładającej na platformę karę w wysokości 120 mln euro (ok. 140 mln dolarów). Jest to pierwsza tego typu grzywna nałożona na „bardzo dużą platformę” internetową w ramach Digital Services Act (DSA) oraz pierwsza, którą podmiot regulowany postanowił skutecznie zaskarżyć przed sądem unijnym.
Decyzja KE dotyczyła wyłącznie naruszeń obowiązków dot. transparentności. Komisja zarzuciła firmie stosowanie mylącej konstrukcji „niebieskiego znaczka” (blue checkmark) weryfikacji na znanym wszem i wobec portalu X vel Twitter, brak wystarczającej przejrzystości repozytorium reklamowego oraz niedopełnienie wymogów udostępniania publicznie dostępnych danych badaczom. Postępowanie wyjaśniające wszczęto już w grudniu 2023 r., a kara została wymierzona po niemal dwóch latach analizy.
X w apelacji nie kwestionuje samych faktów w zakresie transparentności, zarzuca natomiast Komisji naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego. Spółka wskazuje na niekompletny i powierzchowny charakter dochodzenia, poważne uchybienia proceduralne, „naciąganą” (dosł. „tortured”) interpretację przepisów DSA oraz systematyczne naruszenie prawa do obrony i zasad rzetelnego procesu, co – zdaniem X – świadczy o stronniczości organu.
Uczynić z X przykład i precedens
Oskarżenia wobec oficjeli i urzędników Komisji Europejskiej w tym zakresie podnosili zresztą nie tylko reprezentanci X Corp. Podobne zarzuty padały ze strony polityków amerykańskich, a nawet niektórych europejskich. W ich myśl, organa biurokratyczne UE czyniły subiekcje X/Twitterowi, ponieważ po przejęciu portalu przez Elona Muska firma przestała z nimi współpracować w zakresie politycznej „moderacji” (czyt. cenzury) oraz spełniać ich ekspansywne oczekiwania w tym zakresie.
Apelacja została złożona w tym tygodniu, co czyni sprawę jednym z najszybszych zaskarżeń decyzji KE w historii DSA. Znaczenie sporu wykracza daleko poza konkretne zarzuty wobec X. Po raz pierwszy w praktyce stosowania DSA (rozporządzenie obowiązuje od 2024 r.) platforma otwarcie podważa model, w którym Komisja łączy w sobie role ustawodawcy norm treściowych, organu śledczego, oskarżyciela i wymiaru kary – bez obligatoryjnego udziału niezależnego arbitra przed nałożeniem sankcji finansowej.
Wysokość grzywny, choć znacząca, pozostaje relatywnie niska w porównaniu z maksymalnym pułapem 6 proc. globalnego obrotu. Kluczowy jest jednak precedensowy charakter orzeczenia, które może określić granice swobody regulacyjnej Brukseli wobec globalnych platform komunikacyjnych.
Transatlantyckie przeciągnie Sieci
Sąd Generalny UE wyda wyrok prawdopodobnie za kilkanaście–kilkadziesiąt miesięcy. Do tego czasu X ma formalnie 60 dni roboczych na przedstawienie Komisji planu naprawczego w zakresie niebieskiego znaczka. Nie wiadomo, czy w ogóle ma zamiar to uczynić, jako że firma jako podmiot amerykański, odrzuca roszczenia eurokratów dot. nieograniczonej jurysdykcji nad nią. Co być może ważniejsze, Komisja może nie mieć też fizycznych narzędzi, by portal portal do tego przymusić.
Wynik postępowania może wpłynąć na tempo i zakres egzekwowania DSA wobec pozostałych „bardzo dużych platform” – oraz na transatlantyckie stosunki handlowe i polityczne. W USA procedowane są obecnie projekty aktów prawnych, które wymierzone są właśnie w takie działania Komisji Europejskiej, jak grzywna nałożona na X – i umożliwiają dochodzenie wielokrotności nałożonych przez nią kar przed tamtejszymi sądami.