Wieloryby są pewne: akcje AI czeka krach? Oto wynik badania WEF

Wieloryby są pewne: akcje AI czeka krach? Oto wynik badania WEF

Coraz częściej na rynkach finansowych pojawia się pytanie, czy przypadkiem trwający boom na akcje spółek związanych ze sztuczną inteligencją w Stanach Zjednoczonych nie zbliża się już do niebezpiecznego punktu zwrotnego. Z najnowszego badania przeprowadzonego przez analityków Światowego Forum Ekonomicznego wynika, że obawy te są już mainstreamem. Aż 74 procent ankietowanych wiodących ekonomistów uważa, że ewentualny poważny spadek wycen amerykańskich spółek AI miałby szerokie, globalne konsekwencje.

Wielka Siódemka kontra cała reszta

Powyższe wyniki publikowano w raporcie „Chief Economists’ Outlook: January 2026”, przygotowanym tuż przed dorocznym spotkaniem Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Ekonomiści zwracają uwagę, że kondycja globalnych rynków w 2025 roku była w dużej mierze uzależniona od giełdy w USA, a w szczególności od spółek technologicznych rozwijających rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Siedem największych firm – Apple, Microsoft, Amazon, Alphabet, Meta, Nvidia i Tesla, określanych mianem „Wspaniałej Siódemki” – odpowiada dziś za blisko 35 procent kapitalizacji całego amerykańskiego indeksu Nasdaq. Dla porównania, jeszcze pod koniec 2022 roku było to około 20 procent.

Taka koncentracja kapitału budzi niepokój. O ile akcje spółek AI rosły, o tyle inne klasy aktywów zachowywały się zupełnie inaczej. Kryptowaluty w skali roku traciły na wartości, a złoto zanotowało najlepszy wynik od 1979 roku, co wielu inwestorów odczytuje jako sygnał ucieczki do bezpiecznych przystani w czasach niepewności. Amerykański dolar z kolei zatrzymał właśnie dotychczasowy trend spadkowy i umocnił się gwałtownie względem głównych walut z powodu nominacji nowego, uważanego za bardziej jastrzębiego szefa banku centralnego USA= Rezerwy Federalnej (Fedu).

Ekonomiści ostrzegają przed potencjalną bańką

Sama ankieta, przeprowadzona między 19 listopada a 3 grudnia 2025 roku, pokazuje jednak wyraźny rozdźwięk w oczekiwaniach. 52 procent respondentów uważa, że akcje spółek AI w USA stracą na wartości w 2026 roku, w tym 9 procent spodziewa się spadków o dużej skali. Jednocześnie 42 procent ekonomistów nadal wierzy w kontynuację wzrostów. Co ciekawe, znacznie więcej optymizmu dotyczy rynków poza Stanami Zjednoczonymi. Aż 68 procent badanych oczekuje dalszych wzrostów chińskich spółek AI, a 59 procent liczy na kontynuację dobrej passy na europejskich giełdach po mocnym 2025 roku.

W raporcie sporo miejsca poświęcono też ryzyku powstania bańki spekulacyjnej. Bank Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) zwrócił uwagę, że zarówno amerykańskie akcje, jak i złoto wykazują w ostatnich latach cechy typowe dla rynkowej bańki. To sytuacja wyjątkowa, bo po raz pierwszy od pięciu dekad oba te aktywa rosły tak gwałtownie równolegle ze sobą. Podobne ostrzeżenia płyną z Europy. Europejski Bank Centralny (EBC) w swoim przeglądzie stabilności finansowej wskazał, że bardzo wysokie wyceny amerykańskich spółek technologicznych są w dużej mierze napędzane przez zjawisko FOMO, czyli strach przed przegapieniem okazji, co w razie negatywnych wydarzeń może doprowadzić do gwałtownych korekt cen.

Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy (IMF) przyznaje, że koncentracja rynku wokół kilku gigantów zwiększa ryzyko rozlania się problemów na inne giełdy i rynki obligacji. Eksperci tej instytucji studzą jednak najbardziej katastroficzne porównania do pęknięcia bańki internetowej z początku XXI wieku. W przeciwieństwie do wielu firm z czasów dot-comów, dzisiejsze spółki AI są w dużej mierze rentowne, generują solidne zyski i inwestują realne miliardy dolarów w centra danych oraz infrastrukturę. Wskaźniki cena do zysku pozostają wysokie, ale nadal są niższe niż w szczytowym momencie tamtej historycznej bańki.

Kryzys rozleje się na cały świat?

Mimo to skala potencjalnych strat robi wrażenie. Według przytoczonej w raporcie analizy byłej głównej ekonomistki MFW, Gity Gopinath, ewentualny krach na amerykańskiej giełdzie mógłby kosztować nawet 35 bilionów dolarów. W scenariuszu porównywalnym z pęknięciem bańki dot-com, amerykańskie gospodarstwa domowe mogłyby stracić ponad 20 bilionów dolarów, a inwestorzy zagraniczni – kolejne 15 bilionów na całym świecie. Nic dziwnego, że dwie trzecie ankietowanych uważa również, iż gwałtowne osłabienie dolara miałoby poważne, globalne konsekwencje.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!