W samą porę? Potentat naftowy zwolniony z sankcji, w tle zasadnicza zmiana polityczna
fot. Chevron

W samą porę? Potentat naftowy zwolniony z sankcji, w tle zasadnicza zmiana polityczna

Stany Zjednoczone zwalniają z większości sankcji wenezuelski państwowy moloch naftowy PDVSA. Decyzję taką administracja federalna podjęła we środę, wydając tzw. licencję generalną, autoryzującą większość form współpracy komercyjnej z firmą. Krok ten, choć nie stanowi jeszcze zupełnego zniesienia sankcji, przyspiesza proces zasadniczej reorientacji gospodarczej i politycznej, który Wenezuela przeżywa od ujęcia i obalenia Nicolása Maduro przez amerykańskie siły specjalne.

Środowa decyzja amerykańskiego Departamentu Skarbu, odpowiedzialnego za egzekwowanie sankcji i „zarządzanie” reżimem sankcyjnym, co do zasady umożliwia PDVSA (Petróleos de Venezuela, S.A.) powrót na amerykański i międzynarodowy rynek naftowy, acz nie bez zastrzeżeń. Decyzja umożliwia bowiem amerykańskim przedsiębiorstwom zawieranie transakcji z PDVSA oraz jej spółkami zależnymi pod warunkiem kierowania wszystkich płatności na konta kontrolowane przez wspomniany Departament Skarbu.

Dopiero ten ostatni przekazuje środki dalej, do wenezuelskiej kasy państwowej – pośrednictwo takie zostało narzucone przez władze amerykańskie w celu zapobieżenia pokątnej sprzedaży ropy z ominięciem reżimu sankcyjnego (a także defraudacji środków przez przedstawicieli wenezuelskiego aparatu państwowego). Przyszłe kontrakty z PDVSA muszą być też zgodne z prawem USA (co znaczące o tyle, że dotyczą terytorium znajdującego się poza amerykańską jurysdykcją prawną) i zawierać klauzule rozstrzygania sporów przed sądami amerykańskimi.

Wyłączeniu nie podlegają transakcje z obligacjami wenezuelskimi, transfery udziałów w PDV Holding ani Citgo Petroleum – te wymagają indywidualnych licencji.

Wenezuela (i ropa) płynie w nowym kierunku

Mimo tych ograniczeń, zmiana ma doniosły charakter. PDVSA przez lata była głównym źródłem przychodów, jakimi dysponowała Wenezuela jako państwo. Jako takie zostało też dotknięte serią sankcji w wyniku polityki Hugo Cháveza, a potem jego następcy, Nicolása Maduro – w tym zwłaszcza wywłaszczenia mienia firm amerykańskich (procesy o odszkodowania w tych sprawach wciąż się toczą), prób eksportu „boliwariańskiego socjalizmu” do innych krajów Ameryki Łacińskiej oraz jednoznacznie prochińskiej i wyraziście antyamerykańskiej orientacji geopolitycznej.

Fundamentalna zmiana tej sytuacji nastąpiła w wyniku ujęcia Nicolása Maduro przez amerykańskie siły specjalne w styczniu 2026 r., miejsce którego zajęła, uważana za pragmatyczną, dotychczasowa wiceprezydent, Delcy Rodríguez. Ta rozpoczęła współpracę z Waszyngtonem, w wyniku której przyjęto tam serię zmian prawnych – m.in. tych otwierających kraj na zagranicznych inwestorów oraz przyznających „partnerom PDVSA” autonomię w zakresie operacji wydobywczych, eksportu oraz dysponowania przychodami.

W efekcie produkcja ropy wzrosła z 878 tys. baryłek dziennie na początku stycznia do 1,05 mln baryłek na początku marca – poziomu odpowiadającego 1 proc. światowej produkcji. W tygodniu kończącym się 13 marca 2026 r., Wenezuela podwoiła eksport ropy do USA, który osiągnął najwyższy poziom od końca 2024 r. Prognoza na cały marzec wskazuje na 900 tys. baryłek dziennie, głównie za pośrednictwem koncernu Chevron oraz międzynarodowych traderów (jak Trafigura). Administracja prezydenta Trumpa deklaruje dążenie do pozyskania 100 mld dolarów inwestycji w sektor naftowy Wenezueli.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!