Setki miliardów USD dla branży IT: tykająca bomba Wall Street. BlueOwl Capital upadnie?

Setki miliardów USD dla branży IT: tykająca bomba Wall Street. BlueOwl Capital upadnie?

Inwestorzy prywatni oraz fundusze typu BDC, które przez lata pompowały miliardy w firmy zajmujące się oprogramowaniem, zaczynają odczuwać narastający niepokój. Obecne obsunięcie na akcjach spółek software’owych z indeksu S&P 500 sięgnęło już poziomu 25,2 procent od szczytu, co stanowi wynik gorszy niż gwałtowne spadki odnotowane w ubiegłym roku.

Blue Owl Capital Corporation odnotowała w poniedziałek spadek o ponad 4 procent, co zepchnęło kurs tej firmy do najniższego poziomu od października 2022 roku. Problemy giganta pogłębiły doniesienia o gigantycznych odpływach kapitału z funduszu Blue Owl Technology Income Corporation, z którego inwestorzy wycofali w krótkim czasie około 527 mln USD. Sytuację pogorszyły decyzje zarządu o nagłym podniesieniu limitów wykupów, co rynek odczytał jako sygnał alarmowy dotyczący płynności. Podobne tendencje spadkowe objęły inne kluczowe podmioty, takie jak Ares Capital Corporation oraz Sixth Street Specialty Lending Incorporated. Chociaż niektóre z tych spółek zdołały odrobić część strat przed zamknięciem sesji, ogólny sentyment pozostaje skrajnie negatywny. Eksperci finansowi wskazują, że sektor oprogramowania jako usługa stał się szczególnie podatny na zawirowania w dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji.

Aktualna cena akcji Blue Owl Capital Corporation (źródło: TradingView)

Kryzys zaufania do tradycyjnych modeli biznesowych

Analitycy z Wall Street zauważają, że rozwój narzędzi takich jak te oferowane przez startup Anthropic zaczyna podważać tradycyjne fundamenty wielu firm programistycznych. To zjawisko bezpośrednio uderza w fundusze typu BDC, które pożyczały miliardy dolarów podmiotom mogącym wkrótce stracić rację bytu. Inwestorzy tacy jak Matthew Haupt z Wilson Asset Management podkreślają, że ekspozycja na oprogramowanie w obecnym cyklu technologicznym niesie ze sobą ryzyko strukturalne, którego nie widać w przypadku producentów chipów czy sprzętu. Dodatkowym obciążeniem dla Blue Owl Capital Corporation stały się pozwy zbiorowe zarzucające firmie wprowadzanie w błąd w kwestii wyzwań związanych z płynnością i procesami umorzeń. Niektórzy obserwatorzy rynku sugerują nawet na profilach społecznościowych, że sektor kredytów prywatnych może być kolejnym dominem, które runie po pęknięciu bańki na pewnych segmentach rynku technicznego. Wycofanie się Blue Owl z rozmów dotyczących finansowania centrum danych Oracle w Michigan tylko dolało oliwy do ognia. Kapitał spekulacyjny szuka obecnie bezpieczniejszych przystani, co widać po wzroście zainteresowania złotem, którego cena przekroczyła 5 000 USD za uncję.

źródło: spadek wartości akcji spółek z sektora oprogramowania w indeksie S&P 500 (źródło: Kevin Gordon / X)

Nadzieja na stabilne zyski z sektora oprogramowania

Analitycy z banku Barclays, w tym Peter Troisi, wskazują w swoich raportach, że całkowita ekspozycja na pożyczki w sektorze oprogramowania wynosiła w trzecim kwartale ubiegłego roku około 100 miliardów USD. Tak gigantyczna suma ulokowana w branży podlegającej obecnie gwałtownej transformacji wywołuje drżenie rąk u największych graczy na Wall Street. Indeks śledzący udziały w spółkach software’owych zanurkował w styczniu o 15 procent, co jest najbardziej dotkliwym miesięcznym spadkiem od czasów kryzysu finansowego w październiku 2008 roku.

Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że tradycyjny model subskrypcyjny wielu firm może przestać istnieć, jeśli AI umożliwi tworzenie dedykowanych rozwiązań ułamkiem dotychczasowych kosztów. Popularny analityk rynkowy pod pseudonimem TrendSpider zauważył, że obecna wyprzedaż na rynku oprogramowania jest sygnałem ostrzegawczym dla całego sektora wzrostowego. Podobne obawy wyraził znany strateg inwestycyjny Peter Schiff, który często podkreśla, że bańka technologiczna napędzana tanim pieniądzem musi w końcu pęknąć w zderzeniu z rzeczywistością gospodarczą. Kapitalizacja Blue Owl Capital Corp spadła do najniższego poziomu od października 2022 roku, co bezpośrednio uderzyło w nastroje inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych.

Sztuczna inteligencja jako zagrożenie dla długu technologicznego

Kryzys zaufania nie ogranicza się tylko do jednej firmy, ponieważ spadki objęły również takich gigantów jak Ares Capital Corp czy Sixth Street Specialty Lending Inc. Rynek zaczyna wyceniać scenariusz, w którym tradycyjne oprogramowanie staje się towarem powszechnym i mało dochodowym, wypieranym przez autonomiczne systemy uczące się.

Warto zauważyć, że w tym samym czasie inne klasy aktywów, takie jak Bitcoin, przyciągają kapitał uciekający od niepewności w sektorze bankowym i technologicznym. Choć Bitcoin jest uznawany za aktywo ryzykowne, to w obliczu potencjalnej niewypłacalności dłużników z branży IT niektórzy postrzegają go jako alternatywną formę zabezpieczenia wartości. Inwestorzy obserwują także zachowanie Ethereum, które pozostaje kluczowe dla ekosystemu finansów zdecentralizowanych, mogących w przyszłości przejąć część zadań tradycyjnych pożyczkodawców.

Obecna sytuacja na rynku kredytowym pokazuje, że nawet najbardziej stabilne biznesy mogą zostać zmiecione przez postęp technologiczny, jeśli nie dostosują się wystarczająco szybko do nowej rzeczywistości. Strach przed tak zwaną dysrupcją spowodował, że pożyczki na rynku konsorcjalnym straciły na wartości około 4 punkty w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Analitycy podkreślają, że dopóki nie wyjaśni się, które firmy potrafią zmonetyzować AI, a które zostaną przez nią zastąpione, zmienność na rynkach pozostanie ekstremalnie wysoka. Każdy kolejny raport kwartalny będzie teraz wnikliwie sprawdzany pod kątem odporności na konkurencję ze strony modeli językowych i automatyzacji. Ostatecznie 100 miliardów USD długu wisi na włosku, a wynik tego starcia określi przyszłość finansowania technologii na całą nadchodzącą dekadę.

Dziękujemy, że przeczytałeś/aś nasz artykuł do końca. Obserwuj nas w Wiadomościach Google i bądź na bieżąco!