Robiert Kiyosaki ponawia apel: „Przyjdzie krach i co zrobicie?’. Oto dane Goldman Sachs
Na amerykańskim rynku finansowym szybko rośnie liczba zakładów na spadki w tzw. instrumentach makro, obejmujących przede wszystkim kontrakty indeksowe i fundusze ETF. Dane z Goldman Sachs pokazują, że krótkie pozycje w tej części rynku osiągnęły najwyższy poziom od ponad trzech lat.
Według analizy banku udział krótkich pozycji w instrumentach powiązanych z amerykańską makroekonomią jest obecnie największy od września 2022 roku. W ujęciu pięcioletnim oznacza to okolice 93. percentyla, czyli wyjątkowo duże nagromadzenie pesymistycznych zakładów inwestorów.
Kiyosaki apeluje… Ale o co?
Czy tym razem naprawdę panika przed nami? Robert Kiyosaki zdążył już odnieść się do 'mieszanych’ nastrojów na rynkach. Sugeruje, że inwestorzy powinni skupić się na edukacji i na tym, co doprowadziło do strat – jeśli je ponieśli.
Stwierdził, że sam zdążył już zarobić na spadkach i stwierdził, że wielu znanych finansowych celebrytów z YouTube straciło fortunę. Zasugerował, by wszyscy uważnie patrzyli na to, jakich mają nauczycieli… Problem w tym, że jak zwykle – Kiyosaki daje zero konkretów, ani dowodów. Nie zmienia to faktu, żę dziesiątki tysięcy ludzi śledzą jego tweety.

Rynek podatny na gwałtowne ruchy
Tymczasem duże nagromadzenie krótkich pozycji zwiększa wrażliwość rynku na nagłe zmiany nastrojów. Jeśli pojawi się impuls poprawiający sentyment, część inwestorów będzie zmuszona szybko zamykać pozycje nastawione na spadki. W praktyce oznacza to odkupowanie wcześniej sprzedanych kontraktów lub jednostek ETF, co może wywołać dynamiczny wzrost indeksów.
Ariana Contessa z działu tradingowego Goldman Sachs zwraca uwagę, że obecne warunki sprzyjają podwyższonej zmienności. Rynek znajduje się w środowisku tzw. short gamma, w którym animatorzy rynku muszą aktywnie zabezpieczać ekspozycję w miarę przesuwania się cen.
Mechanizm short gamma zwiększa zmienność
Taka struktura rynku potrafi wzmacniać ruchy w obu kierunkach. Gdy ceny rosną, dealerzy są zmuszeni kupować aktywa, aby utrzymać neutralność portfela opcyjnego. W trakcie spadków sprzedają, co dodatkowo przyspiesza przecenę.
Zdaniem strategów banku w obecnym układzie szczególnie duże jest ryzyko gwałtownego ruchu wzrostowego. Tzw. „right tail risk”, czyli scenariusz silnego short squeeze na poziomie indeksów, może być wyjątkowo wyraźny, jeśli negatywne pozycjonowanie inwestorów zacznie się odwracać.
Pierwsze sygnały takiej dynamiki pojawiły się już w ostatnich dniach. Rynki akcji reagowały wzrostami na bardziej optymistyczne informacje dotyczące rynku ropy oraz wydarzeń związanych z napięciami wokół Iranu, co wywołało lokalną presję zakupową.
Fundusze hedgingowe zwiększają napięcie na rynku
Do tej struktury dokłada się również zachowanie funduszy hedgingowych. Dane Goldman Sachs wskazują, że poziom całkowitej dźwigni finansowej w tej grupie inwestorów znajduje się bardzo blisko historycznych rekordów.
W dużej mierze wynika to z intensywnego zabezpieczania portfeli poprzez krótkie pozycje w instrumentach makro, takich jak kontrakty indeksowe czy ETF-y. A w efekcie znaczna część rynku pozostaje ustawiona defensywnie.
W takich warunkach nawet umiarkowana poprawa nastrojów może wywołać gwałtowne przepływy kapitału. Przy rekordowej skali krótkich pozycji każde odwrócenie trendu może szybko przerodzić się w dynamiczny rajd, napędzany koniecznością zamykania zakładów na spadki. A wtedy znów kolejne 'sianie paniki’ w wykonaniu Kiyosakiego okaże się przedwczesnym sygnałem.