Rafał Zaorski spodziewa się potężnych spadków, „nawet jak podczas COVID-a”. Podał horyzont czasowy
Rafał Zaorski, najsłynniejszy polski spekulant giełdowy, zapowiedział właśnie grę na dalsze spadki amerykańskich indeksów i Bitcoina. W jego ocenie rynek już teraz znajduje się w niedźwiedzim trendzie, a opóźniona reakcja na napięcia wokół surowców i metali może dopiero uderzyć w spółki technologiczne zlistowane na Nasdaq z pełną siłą. Trader zakłada scenariusz przypominający zachowanie rynków z okresu pandemii, choć tym razem źródłem presji miałaby być nie tylko panika, ale też narastające problemy z płynnością i odpływ kapitału z części klas aktywów.
Zaorski stawia na spadki. W centrum Nasdaq, Bitcoin i efekt domina
Polak najpierw pozamykał z zyskiem pozycje na krótko na metalach szlachetnych i zasugerował, że ten epizod ma już „za sobą”. Teraz przeniósł swoją uwagę na amerykański indeks technologiczny Nasdaq100 i Bitcoina i zarazem otworzył pierwszą (prawdopodobnie pierwszą z serii) krótkich pozycji, czyli spodziewa się spadków. Uważa, że aktualne podbicie spowodowane tweetem prezydenta USA o potencjalnym początku końca konfliktu w Zatoce Perskiej „może zostać wygaszone jeszcze do końca dnia”, a sam rynek będzie kontynuował w średnim terminie dotychczasowy niedźwiedzi trend.
Zaorski zakłada wręcz, że w ciągu od jednego do dwóch miesięcy indeksy mogą powrócić w okolice poziomów oglądanych ostatnio podczas paniki związanej z cłami a nawet wyprzedaży „COVID-owej” z marca 2020 r.
Teza inwestycyjna
Istotnym elementem całej tej układanki miałyby być państwa Zatoki Perskiej. W ocenie tradera będą one zmuszone radzić sobie z brakiem płynności wywołanym konfliktem zbrojnym, który to problem rozleje się wartkim nurtem na rynki finansowe. Przez lata nadwyżki z drogiej ropy z krajów regionu trafiały bowiem na światowe rynki finansowe, w tym do amerykańskich akcji, zwłaszcza segmentu związanego z modą na sztuczną inteligencję. Część tego kapitału lokowana była też w złoto. Jeżeli ten mechanizm zacznie się zacinać, presja zostanie uwzględniona w cenach.
Zobacz też jak mocno spadały metale szlachetne dziś w nocy i nad ranem:
Zaorski nie szczędzi też pesymistycznego scenariusza kryptowalutom. Jeżeli dojdzie do masowego wycofywania się kapitału ze spółek technologicznych, bardzo mocno oberwą na tym kryptoaktywa, w tym Bitcoin (BTC). Ten bowiem traktowany jest nadal na Wall Street przede wszystkim jako aktywo cyfrowe, a nie „cyfrowe złoto” jak sugerują niektórzy. W takim układzie dalsza przecena Bitcoina byłaby nie odosobnionym epizodem, lecz częścią większego ruchu ucieczki od ryzyka.
Spekulant na koniec podał swoje poziomy wejścia: są to odpowiednio rejony 71 540 dolarów na krótko dla BTC i short na Nasdaq w okolicy 24 450 punktów. Jeżeli teza Zaorskiego się sprawdzi i amerykański indeks przetestuje lokalne minima blisko 16 tys. pkt, będzie to oznaczało spadki rzędu 40% które bardzo zabolą każdego inwestora trzymającego w portfelu kryptowaluty.
