Palantir oskarżony o oszustwo, Peter Thiel sprzedaje. Akcje rosną, o co chodzi?
Jeszcze niedawno akcje Palantir Technologies były przykładem tego, jak szybko Wall Street potrafi zmienić narrację. Cztery miesiące wyprzedaży i niemal 38% spadek od szczytów wystarczyły, by entuzjazm wokół AI ustąpił miejsca pytaniom o wycenę. Teraz Palantir znów wraca do gry, wspierany przez geopolitykę, sektor obronny i serię coraz śmielszych rekomendacji analityków. Na jak długo?
Kurs stabilizuje się po rajdzie
We wtorkowy poranek akcje Palantira handlowane były w okolicach 145 USD, tuż przed otwarciem rynku w Nowym Jorku. To poziom, na którym kurs próbuje się ustabilizować po prawie 6% skoku w poniedziałek i prawie 15% wzroście w ciągu czterech ostatnich sesji.
Ruch ten nie wydarzył się w próżni. Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, uderzenia lotnicze USA i Izraela oraz rosnące ceny ropy przywróciły zainteresowanie spółkami powiązanymi z obronnością. Palantir, często traktowany przez traderów jako pośredni „zakład” na wydatki rządowe i wojskowe, naturalnie znalazł się w centrum uwagi.
Obrona jako motor wzrostu
Około połowa przychodów spółki pochodzi z kontraktów rządowych i wojskowych USA, a to właśnie ten segment w ostatnich kwartałach napędzał dynamikę wyników. W czwartym kwartale przychody z sektora publicznego w USA wzrosły aż o 66%, osiągając 570 mln USD.
Spółka podtrzymuje także swoje prognozy na 2026 rok, zakładając łączny przychód w przedziale 7,18–7,20 mld USD. To liczby, które tłumaczą, dlaczego Palantir pozostaje w orbicie zainteresowania dużych instytucji, nawet jeśli wycena nadal budzi kontrowersje. Jednym z najmocniejszych sygnałów powrotu optymizmu była decyzja Rosenblatt Securities, który podniósł cenę docelową akcji Palantira do 200 USD z 150 USD, utrzymując rekomendację „Kupuj”.
Przy obecnym kursie oznaczałoby to znaczący potencjał wzrostowy… Choć warto pamiętać, że akcje są nadal około 30% poniżej 52-tygodniowego maksimum na poziomie 207 USD. Jednocześnie w skali roku spółka wciąż może pochwalić się 74% stopą zwrotu, co pokazuje, jak bardzo zmienna potrafi być narracja wokół tego waloru.
Anthropic wypada z łask, Palantir zyskuje przewagę
Dodatkowym katalizatorem była decyzja administracji USA z 27 lutego 2026 r., To ona nakazała agencjom rządowym zaprzestanie korzystania z technologii AI firmy Anthropic. Dzień później rozpoczęła się operacja „Epic Fury”, a rząd zarządził sześciomiesięczny okres wygaszania modeli Anthropic w strukturach publicznych.
Dla Palantira to argument wzmacniający jego pozycję. Spółka od lat promuje rozwiązania AI silnie osadzone w procesach decyzyjnych człowieka. To w realiach wojskowych i wywiadowczych okazuje się kluczowe. Równolegle rynek musiał przetrawić informację, że współzałożyciel spółki, Peter Thiel, złożył dokumenty umożliwiające sprzedaż do 2 mln akcji klasy A.
Łączna wartość udziałów to obecnie około 280 mln USD. Zgłoszenie na formularzu Form 144 odnosi się do planu sprzedaży ustanowionego jeszcze 14 listopada 2025 r., z potencjalnym startem transakcji 2 marca 2026 r. Choć skala sprzedaży jest niewielka, rynek wie, że w okresach podwyższonej zmienności nawet symboliczne ruchy insiderów potrafią wywołać nerwowość.
Na radarze inwestorów pojawiło się także nowe ryzyko prawne. Firma Guardian Premier Solutions, kontraktor obronny z San Antonio, złożyła pozew przeciwko Palantirowi. Zarzuca mu m.in. oszustwo i naruszenie warunków umowy partnerskiej. Wartość roszczenia nie przekracza 1 mln USD… Ale sam fakt postępowania sądowego dokłada kolejny element niepewności.
Wycena nadal dzieli Wall Street
Rosenblatt oparł swoją nową wycenę na wskaźniku PEG na poziomie 1,2x, przy 88-krotności prognozowanego zysku na akcję w 2027 r. Jednocześnie dane rynkowe pokazują, że Palantir handlowany jest przy wskaźniku C/Z sięgającym 230… To dla wielu inwestorów pozostaje trudne do przełknięcia.
Nieprzypadkowo analitycy ostrzegają, że „pytania o wycenę nie znikną”. Wystarczy spadek premii za ryzyko geopolityczne, fala risk-off lub kolejne sygnały sprzedaży insiderskiej, by krótkoterminowy popyt szybko się ulotnił.
Palantir wraca na listy „kupuj” w momencie, gdy rynek znów premiuje spółki związane z obronnością i bezpieczeństwem narodowym. Fundamenty sektora publicznego wyglądają solidnie, a geopolityka gra spółce na korzyść. Pytanie, czy utrzymają się dość długo, by ulubieniec Wall Street wrócił do wzrostów?