OpenAI ostrzy zęby na przejęcie spółki z Wall Street. Cena tych akcji wystrzeli?
Pojawiające się na przełomie roku doniesienia o możliwym przejęciu Pinteresta przez OpenAI brzmią na pierwszy rzut oka jak typowa rynkowa spekulacja. Ale gdy odłożyć emocje i spojrzeć na to z perspektywy modelu biznesowego OpenAI, taka transakcja ma więcej sensu, niż mogłoby się wydawać. Jako pierwszy scenariusz jako prawdopodobny podkreślił The Information.
Tym razem nie chodzi tu o „kolejną platformę społecznościową”, ale intencję zakupową użytkowników i realny most między generatywną AI a handlem. Względem sytuacji sprzed roku akcje Pinterest tracą prawie 15% i są wyceniane z dość atrakcyjnym mnożnikiem ceny do zysków, na poziomie 10. To czyni firmę dość solidnym kandydatem do akwizycji. Ale nie łudźmy się. OpenAI musiałoby prawdopodobnie wypłacić akcjonariuszom sporą premię.
Pinterest to nie social media, ale wyszukiwarka intencji
Pinterest ma dziś około 600 mln użytkowników, ale kluczowe jest nie „ile”, tylko „jak”. To jedna z nielicznych platform, gdzie użytkownik wchodzi nie po rozrywkę, lecz po inspirację z jasno określonym celem: urządzić dom, kupić meble, znaleźć ubrania, zaplanować podróż.
Ten kontekst sprawia, że Pinterest od lat działa bardziej jak hybryda wyszukiwarki, katalogu produktów i e-commerce niż klasyczne social media. Dla OpenAI to niezwykle atrakcyjny przypadek użycia. Modele generatywne (szczególnie multimodalne) najlepiej skalują się tam, gdzie zapytanie użytkownika jest nie tylko informacyjne, ale decyzyjne. „Pokaż mi”, „porównaj”, „zaproponuj”, „dopasuj” itd. itd.
Dane wizualne i brakujące ogniwo
Największą wartością Pinteresta nie jest marka ani aplikacja, lecz ogromna, uporządkowana baza obrazów powiązanych z metadanymi, trendami i zachowaniami zakupowymi. To dane magazynowane przez lata, w realnym kontekście konsumenckim.
Dla OpenAI, które rozwija generowanie i rozumienie obrazu oraz wideo, taki zbiór danych jest strategiczny. Nie do „ładniejszych obrazków”, lecz do budowy systemów, które rozumieją estetykę, preferencje i zmienność gustów w czasie. To coś, czego nie oferują ani czysto tekstowe modele, ani przypadkowe zbiory wizualne z internetu.
OpenAI coraz wyraźniej wychodzi poza model „API i subskrypcja”. Wyszukiwanie, rekomendacje, asystenci zakupowi i reklama kontekstowa to naturalne kierunki monetyzacji… Szczególnie gdy Google, Meta i Amazon łączą AI z handlem w jednym ekosystemie.
Pinterest wnosi gotowy silnik reklamowy, relacje z merchantami oraz udowodniony fakt, że użytkownicy klikają reklamy, bo chcą kupować. W trzecim kwartale outbound clicks do reklamodawców wzrosły tam o 40%, a kampanie Performance dawały średnio 24% wyższy poziom konwersji niż tradycyjne formaty. To są twarde liczby, nie obietnice.
Dla OpenAI oznaczałoby to wejście w reklamę i commerce bez budowania wszystkiego od zera … Bez konfliktu interesów z Microsoftem na poziomie search ads.
Gdzie są realne problemy?
Pinterest nie jest firmą w fazie dynamicznego wzrostu. W USA i Kanadzie widać spowolnienie zarówno MAU, jak i ARPU. To rynek dojrzały, mocno konkurencyjny, gdzie Meta, Google czy Amazon mogą kopiować funkcje szybciej, niż Pinterest jest w stanie je monetyzować.
Z perspektywy OpenAI to jednak może być zaleta, nie wada. Przejęcie spółki wycenianej na około 17–18 mld USD (akcje w okolicach 25 USD, podobnie jak w 2023 r.) jest relatywnie „tanie” jak na strategiczne aktywo danych i infrastruktury reklamowej. Szczególnie jeśli mówimy o potencjalnie największej akwizycji w historii OpenAI.
Istotną zmienną pozostaje struktura właścicielska – współzałożyciele Ben Silbermann i Paul Sciarra kontrolują blisko dwie trzecie praw głosu. Bez ich zgody transakcja nie dojdzie do skutku.
Pinterest już wdraża funkcje AI, w tym wyszukiwanie konwersacyjne, próbując konkurować z ChatGPT i innymi asystentami. Z punktu widzenia OpenAI to jednak gra o sumie zerowej. Kupno Pinteresta daje kontrolę nad platformą, danymi i monetyzacją. Konkurowanie oznaczałoby budowanie alternatywy bez dostępu do najcenniejszego zasobu – historii zachowań użytkowników.
Potencjalne przejęcie Pinteresta przez OpenAI byłoby zakladem o przyszłość wyszukiwania, zakupów i reklamy w świecie generatywnej AI. Synergie są realne: multimodalne modele, dane wizualne, wysoka intencja zakupowa i gotowa infrastruktura reklamowa. Ale ryzyko również jest realne. Kosztowałoby sporo gotówki, bo Pinterest wyceniony jest na ok. 18 mld USD. Co więcej, oznaczałoby prawdopodobnie wolniejszy wzrost, presja konkurencji i wyzwanie integracji kultury produktowej AI z platformą konsumencką.
